Modernizacja techniczna polskiego lotnictwa wojskowego w latach 2021-2022

Marcin Strembski
Proces modernizacji technicznej polskiego lotnictwa wojskowego w ostatnich miesiącach uległ gwałtownemu przyspieszeniu w rezultacie zaognienia sytuacji międzynarodowej w Europie Wschodniej. Przede wszystkim zawarto kontrakty na dostawę śmigłowców AW149 dla Lotnictwa Wojsk Lądowych i S-70i dla Wojsk Specjalnych oraz umowę ramową dotyczącą zakupu lekkich samolotów bojowych FA-50PL na potrzeby Sił Powietrznych. Trwa produkcja wcześniej zamówionych samolotów szkolnych M-346 Bielik i śmigłowców morskich AW101 Merlin oraz modernizacja samolotów szkolnych PZL-130 Orlik i śmigłowców W-3WA SAR. Zrealizowano dostawę pierwszego samolotu transportowego C-130H Hercules. Postępy notują także programy szeregu bezzałogowych systemów bojowych.
Zakup FA-50PL
W zakresie wyposażenia sprzętowego lotnictwa bojowego najdonioślejszym wydarzeniem ostatnich miesięcy było podpisanie 27 lipca umowy ramowej, dotyczącej zakupu na potrzeby Sił Powietrznych 48 lekkich samolotów bojowych KAI FA-50PL, wraz z pakietem uzbrojenia oraz usługami wsparcia logistycznego i szkolenia. O zakupie tych samolotów zadecydowała przede wszystkim ich dostępność i to, że mogą w szybkim tempie zastąpić starzejącą się postsowiecką technikę, tj. samoloty Su-22 i MiG-29.
W pierwszym etapie Polska otrzyma 12 samolotów w standardowej obecnie konfiguracji FA-50 Block 10, które zostaną dostarczone w drugiej połowie 2023 roku. W związku z szybkim tempem dostaw będą to najprawdopodobniej zmodyfikowane TA-50 Block 2, znajdujące się obecnie na linii produkcyjnej zakładów KAI i pierwotnie przeznaczone dla lotnictwa Korei Południowej. Maszyny TA-50 do szkolenia zaawansowanego (LIFT) mają ten sam płatowiec co FA-50, a od samolotów bojowych różni je jedynie wyposażenie, które przed wysyłką do Polski zostanie doprowadzone do konfiguracji FA-50 Block 10.
Samoloty Block 10 mają dość ograniczone zdolności uderzeniowe, które sprowadzają się do wykorzystania pocisków AGM-65 Maverick, bomb niekierowanych serii Mk 80, albo kierowanych JDAM naprowadzanych na stałe współrzędne GPS. Do samoobrony maszyna może przenosić jedyne przestarzałe pociski powietrze–powietrze AIM-9M/N/P, których nie ma w zasobach SP. Na polskie potrzeby zainstalowany zostanie brytyjski system identyfikacji AN/APX-118 w standardzie Mark XIIA. Począwszy od 2025 roku producent zacznie przekazywanie partii 36 egz. w docelowej konfiguracji FA-50PL. Dostawy mają potrwać kolejne dwa-trzy lata. FA-50PL będą zbliżone do obecnie projektowanej wersji Block 20. Wariant ten ma posiadać radar klasy AESA firmy LIG Nex1, łącze wymiany danych Link-16, a także możliwość podwieszania zasobnika celowniczego Sniper (używanego również przez polskie F-16), który pozwoli na samodzielne podświetlanie celów dla broni kierowanej laserowo. Block 20 będzie mógł korzystać również z nowoczesnych pocisków powietrze-powietrze AIM-9X, znajdujących się już w arsenale SP. Samoloty otrzymają system do tankowania paliwa w powietrzu metodą sondy i giętkiego przewodu z koszem. Przedstawiciel Agencji Uzbrojenia ujawnił, że prowadzone są rozmowy w sprawie ewentualnej integracji pocisków powietrze-ziemia Brimstone oraz powietrze–powietrze średniego zasięgu AIM-120. Wszystkie wcześniej dostarczone samoloty zostaną doprowadzone do najnowszego standardu.
Od 2026 roku ma rozpocząć funkcjonowanie w Polsce centrum serwisowe dla samolotów FA-50. W naszym kraju zostaną również w przyszłości ustanowione pełne zdolności szkoleniowe. Początkowo, w celu przyśpieszenia procesu osiągania zdolności bojowych przez polski personel, przeszkalanie będzie odbywało się częściowo w Korei. Prezes koncernu Korea Aerospace Industries zapowiedział, że Polska może stać się regionalnym hubem serwisu i szkolenia FA-50, o ile zostanie on zakupiony przez inne kraje europejskie. Ma to być o tyle realne, że – jak poinformował – prowadzone są rozmowy z sąsiednimi europejskimi krajami o sprzedaży 100–200 egz. FA-50.
Postępy przy F-35
12 sierpnia amerykański Departament Obrony podpisał ze spółką Lockheed Martin umowę o wartości 7,6 mld USD na produkcję 15. partii (Lot 15) myśliwców wielozadaniowych F-35. Wśród 129 samolotów zamówionych w tej partii 49 F-35A mają odebrać USAF, 15 F-35C trafi do US Navy, a 32 F-35A i cztery F-35B otrzyma US Marine Corps. Pozostałe samoloty przeznaczone są dla użytkowników zagranicznych, w tym 16 dla partnerów programu JSF, podczas gdy 13 pozostałych zostanie dostarczonych państwom, które nabyły je za pośrednictwem międzyrządowej procedury FMS (Foreign Military Sales). To właśnie w tej ostatniej grupie znajduje się Polska, choć należy przypuszczać, że nie wszystkie 13 egz. przypadnie naszemu krajowi (zasadniczo produkcja zamówionych przez Polskę 32 maszyn zostanie rozciągnięta na partie Lot 15–17). Umowa ta stanowi jednak ważny krok na drodze do realizacji dostaw pierwszych F-35A dla Sił Powietrznych. Zakończenie budowy tej partii samolotów przewidywane jest w 2024 roku, a ich przylot do Polski spodziewany jest około 2026 roku. W 2028 roku w naszym kraju powinno znaleźć się minimum osiem F-35A, niezbędnych do osiągnięcia przez jednostkę w Łasku wstępnej gotowości bojowej.
Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo 9/2022