Niemiecka artyleria pod Magnuszewem

 


Norbert Bączyk, Marcin Cichowski


 

 

 

Niemiecka artyleria pod Magnuszewem

 

 

Na początku sierpnia 1944 roku u ujścia Pilicy rozpoczęło się starcie, które miało zdecydować, czy Wehrmacht utrzyma strategiczną linię Wisły. Walka ta przeszła do historii jako bitwa o przyczółek magnuszewski. Jedną z kluczowych ról odegrać w niej miała formacja, która dziś wydaje się być zapomniana czy wręcz lekceważona – niemiecka artyleria.

 
 
 
 

Artyleria niemieckiego Wehrmachtu, inaczej niż wojska pancerne, lotnictwo czy flota, wydaje się dziś formacją zapomnianą. A jednak to właśnie artylerzyści, obok piechoty i saperów, stanowili kościec niemieckich wojsk lądowych – Heer – a od pewnego momentu także wojsk lotniczych – Luftwaffe. Wprawdzie do legendy II wojny światowej przeszły działa 8,8 cm Flak 18/36/37, jednak nie można już tego powiedzieć o bodaj żadnym oddziale czy pododdziale artylerii niemieckiej. Tymczasem formacje artyleryjskie odegrały niebagatelną rolę we wszystkich operacjach – także tych prowadzonych w latach 1944–1945 na ziemiach polskich. Przykładem na to jest ciężka bitwa o tzw. przyczółek magnuszewski z sierpnia 1944 roku. W tym czasie zarówno dowództwo niemieckiej 9. Armii jak i radzieckie 1. Frontu Białoruskiego skoncentrowały tam swą główną uwagę, mając nadzieję na istotny sukces w skali operacyjnej. Obie strony zamiarów swych jednak nie zrealizowały. Wehrmacht nie zdołał zgnieść wrogiego przyczółka, ale też szybko zablokował postępy RKKA i zdołał utrzymać linię rzeki. Wbrew modnej dziś tezie, potencjał wojsk niemieckich zebranych do obrony środkowej Wisły latem 1944 roku był w rzeczywistości bardzo duży, co widać nie tylko śledząc stany wojsk pancernych, ale także artylerię. Poniższy artykuł jest próbą oszacowania niemieckiego potencjału w tej dziedzinie w oparciu o oryginalne dokumenty z epoki, przede wszystkim raporty VIII Korpusu Armijnego i zwierzchniej dla niego w tym okresie 9. Armii Polowej. Materiał ten bez wątpienia tematu nie wyczerpuje, a jest jedynie szkicem tego bardzo ciekawego zagadnienia.

 

Pełna wersja artykułu w kwartalniku Poligon 4/2008


 

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter