Niemiecko-sowiecka wojna prewencyjna
Robert Michulec
Niemiecko-sowiecka
wojna prewencyjna
22 czerwca 1941 roku niemieckie siły zbrojne zaatakowały ZSRR. Rozpoczęła się największa kampania II wojny światowej, której była w stanie dorównać dopiero inwazja aliancka w Normandii 6 czerwca 1944 roku.

Nowe otwarcie we właśnie toczonym konflikcie wstrząsnęło opinią publiczną całego świata. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że byli świadkami wielkiego przełomu, autentycznie historycznego wydarzenia. Mało kto jednak był w stanie je merytorycznie ocenić, a co za tym idzie – zrozumieć. Dla opinii publicznej lat 30. podział sił był jednoznaczny, choć zarazem paradoksalnie takowy nie poddawał się prostym klasyfikacjom gazetowym. Świat tworząc bloki ideologiczno-ustrojowe, dzielił się zarazem z powodów uwarunkowań geostrategicznych. Wszyscy walczyli przeciw wszystkim na śmierć i życie; nie przewidywano akceptowania wynegocjowanej kapitulacji. W konsekwencji wielu nie rozumiało, o co właściwie toczyła się wojna, przez co jej obraz z miejsca uzyskał rys niemal wyłącznie ideologiczny. Przekonywano, że zachodnie demokracje w 1940 roku broniły desperacko świata przed dżumą XX wieku – faszyzmem, podczas gdy świat faszystowski już w 1941 roku twierdził, że bronił zawzięcie Europy przed jej całkowitym zniszczeniem przez największą dżumę XX wieku – komunizm. Wtedy też świat usłyszał po raz pierwszy o konieczności przeprowadzenia przez III Rzeszę wojny prewencyjnej przeciw ZSRR, gdyż tylko w ten sposób można było obronić Europę. Dzisiaj trudno ocenić, na ile wysiłki nazistowskiej propagandy o konieczności wojny prewencyjnej przyniosły efekty, ponieważ temat ten przez ponad pół wieku nie podlegał badaniom. Wiadomo, że argumentacja niemiecka padła na podatny grunt w sporej części Europy, głównie z powodu skrajnie wrogiej postawy elit europejskich wobec komunizmu. Z drugiej strony wiadomo również, że w Ameryce Północnej argumentacja niemiecka została niemal en block odrzucona; uznano ją za zdeprawowaną propagandę mającą na celu ukryć prawdziwe przyczyny agresji III Rzeszy na Wschód, a więc z chęci próżnego mordu. Po przegranej przez III Rzeszę wojnie stan ten tylko utrwalono i świat nauki siłą inercji przez całe dziesięciolecia nawet nie bardzo zajmował się kwestią prewencyjnego aspektu wojny sowiecko- niemieckiej. Można przyjąć, że zagadnienie to postrzegano jako pewną formę historii alternatywnej dla amatorów i rewizjonistów. Następstwem tego była konstatacja w latach 70. ubiegłego wieku, że na dobrze ponad 3000 pozycji książkowych wydanych do początku tej dekady, a dotyczących wojny niemiecko- sowieckiej, jedynie kilka poświęcało jakąś uwagę tezie o wojnie prewencyjnej III Rzeszy przeciw ZSRR. Temat był, zatem praktycznie martwy. Do czasu. W latach 80. XX w. Wiktor Suworow opublikował książkę „Lodołamacz”, w której przedstawił wizję wojny napastniczej przegotowywanej przez Stalina przeciw Europie, a co za tym idzie – i konieczności przeprowadzenia wojny prewencyjnej przez Hitlera. Książka wywołała bez mała zdumienie. Przedstawiane przez niego zagadnienie traktowano jako nowe. W recenzjach pracy Suworowa, na które poważyli się tylko niektórzy, dawano temu wyraz bezpośrednio. Nawet w Polsce, gdzie władze komunistyczne dystrybuowały rosyjską literaturę historyczną i publikowały bardzo wiele tłumaczeń prac sowieckich na temat wojny sowiecko-niemieckiej wykorzystanych przez Suworowa w jego badaniach, był to temat całkowicie nowy. Pomimo swoich ułomności książka Suworowa odegrała istotną rolę. Głównie dlatego, że najpierw ukazała brak wiedzy historycznej w środowiskach naukowych, a później ciągłe upolitycznienie wiedzy na temat II wś. Tak jak wtedy, gdy ją toczono, tak i obecnie – na przestrzeni ostatnich 20 lat – wyraźnie widać, że problem prewencyjnej wojny III Rzeszy przeciw ZSRR ma duży ciężar polityczny. Literatura anglojęzyczna nie poświęca temu tematowi większej uwagi; w bardzo wielu publikacjach problem ten pomija się milczeniem. Inaczej jest w niemieckiej literaturze historycznej, w której zagadnienie to jest poruszane i omawiane. Badania na ten temat stały się możliwe głównie dzięki opublikowaniu przez Rosjan dokumentów dotyczących tej tematyki i nawiązania szerokiej współpracy naukowej z Niemcami. Sami Rosjanie przyjmują do wiadomości fakt przygotowywania się ZSRR do ataku na zachód, poświęcając mu wiele prac, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich 10 lat. Równolegle jednak robi się wiele, aby ten aspekt historii wojny sowiecko-niemieckiej zniwelować, a nawet odwrócić jego znaczenie. Jeśli odrzucimy aspekt polityczny wojny prewencyjnej III Rzeszy przeciw ZSRR w 1941 roku, pozostanie do rozstrzygnięcia tylko jedna kwestia – czy i dlaczego ZSRR przygotowywał się do wojny napastniczej przeciw III Rzeszy? Czy i dlaczego Niemcy odpowiedzieli na to wojną prewencyjną?
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 2/2011