Nieznana wojna Stalina

 


Stanisław Kutnik


 

 

 

Nieznana wojna Stalina

 

 

Pokojowa polityka zapewniała naszemu krajowi pokój. Pokojowa polityka,  to piękna sprawa. Do pewnego czasu realizowaliśmy linię obrony – mianowicie do czasu, zanim nie przezbroiliśmy naszej  armii, nie wyposażyliśmy jej w nowoczesne środki walki. Natomiast teraz, gdy dokonaliśmy przebudowy naszej armii,  nasyciliśmy ją technicznymi środkami niezbędnymi do prowadzenia współczesnej wojny, gdy nabraliśmy siły – teraz czas  przejść od obrony do natarcia. Realizując obronę naszego kraju, mamy obowiązek działania w sposób ofensywny. Obowiązek  przejścia od obrony do polityki wojennych działań ofensywnych. Musimy w duchu ofensywności przebudować nasze  wychowanie, naszą propagandę, agitację, naszą prasę. Armia Czerwona jest armią nowoczesną, a armia nowoczesna – to  armia ofensywy.

 

Josif Wissarionowicz Stalin, 5 maja 1941 r.
(z wystąpienia w trakcie spotkania z absolwentami wyższych uczelni wojskowych)

 

 
 
 


Brytyjsko-francuskie gwarancje dla Polski z marca-kwietnia 1939 r. w sposób oczywisty zabezpieczały ZSRR przed agresją niemiecką. Stalin pośrednio otrzymał nawet znacznie pewniejszą polisę ubezpieczeniową niż Polska. Hitler nie miał bowiem żadnej realnej możliwości zaatakowania ZSRR bez uprzedniego pobicia Polski, związanej sojuszem z Francją i wspieranej przez Wielką Brytanię. Oznaczało to, jak się mogło wówczas wydawać, przynajmniej kilkuletnią kampanię wojenną. Taka sytuacja zwiększała tylko rolę Moskwy i jej pozycję przetargową. 4 kwietnia 1939 r. ludowy komisarz spraw zagranicznych Maksim Litwinow pisał do Aleksieja Mieriekałowa, ambasadora w Berlinie: "Doskonale wiemy, że bez nas nie można zatrzymać i powstrzymać agresji w Europie, a im później do nas się zwrócą o pomoc, tym więcej zapłacą. Dlatego z takim spokojem odnosimy się do szumu, jaki się podniósł wokół tzw. zmiany angielskiej polityki." W czerwcu i lipcu 1939 r. Niemcy i ZSRR prowadziły tajne rozmowy sondażowe (jednocześnie trwały jawne rozmowy brytyjsko-francusko-radzieckie). W ich trakcie Niemcy stwierdzili, że nie widzą powodu,  dlaczego nie mogłoby dojść do zbliżenia między obydwoma krajami, tym bardziej że to Wielka Brytania, a nie ZSRR jest ich głównym wrogiem. Z kolei Rosjanie odpowiedzieli, że zbliżenie takie uważają za pożądane, dodając że ZSRR ze zrozumieniem odnosi się do pretensji Niemiec do Gdańska i korytarza pomorskiego. W połowie sierpnia Niemcy zaproponowali zawarcie 25-letniego paktu o nieagresji, który powinien zostać podpisany jak najszybciej. Rosjanie zażądali określenia stref wpływów i podnieśli konieczność dokładnego opracowania tekstu paktu.  Ostatecznie 23 sierpnia 1939 r. został w Moskwie zawarty układ o nieagresji z Niemcami (pakt Ribbentrop-Mołotow). Hitler zabezpieczał w ten sposób przyszły atak na Polskę i front wschodni, Stalin powiększał strefę wpływów komunizmu. Celem Stalina nie było bowiem ratowanie pokoju w Europie i nakłonienie Hitlera do porzucenia planów destrukcji porządku wersalskiego (w koalicji z Wielką Brytanią, Francją, Polską i Rumunią). Przeciwnie, w jego interesie leżał wybuch europejskiego konfliktu, z którego miał szansę wyłonić się porządek światowy bardziej korzystny dla ZSRR. Tok rozumowania Stalina w tych dniach najlepiej odzwierciedla jego przemówienie 19 sierpnia 1939 r., podczas nadzwyczajnego posiedzeniu Biura Politycznego KC WKP(b): "Jeszcze jedno będzie działać na rzecz naszego bezpieczeństwa. W pokonanej Francji Komunistyczna Partia Francji zawsze będzie bardzo silna. Rewolucja komunistyczna nadejdzie nieuchronnie, a my będziemy mogli wykorzystać tę okoliczność, by przyjść z pomocą Francji i uczynić ją naszym sojusznikiem. Później wszystkie narody, które trafią pod „opiekę” zwycięskich Niemiec, również staną się naszymi sojusznikami. Otworzą się przed nami rozległe perspektywy szerzenia Rewolucji Światowej. Towarzysze! W interesie ZSRR – Ojczyzny Mas Pracujących, jest, by wojna wybuchła pomiędzy Niemcami i kapitalistycznym blokiem angielsko- francuskim. Należy zrobić wszystko, żeby ta wojna ciągnęła się jak najdłużej, po to, by obie strony nawzajem się wyniszczyły. Właśnie dlatego powinniśmy się zgodzić na zawarcie zaproponowanego przez Niemcy paktu, i pracować nad tym, by ta wojna, gdy już zostanie wypowiedziana, trwała jak tylko można najdłużej. Trzeba będzie wzmóc działalność propagandową w krajach walczących, po to, byśmy byli gotowi w momencie, gdy wojna się skończy."
 
 
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 2/2011

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter