Niszczyciele śmigłowcowe typu Iroquois

 


Grzegorz Kolański


 

 

 

Niszczyciele śmigłowcowe

 

typu Iroquois

 

 

 

Iroquoisy rozpoczęły służbę w siłach morskich Kanady w latach 70. ubiegłego wieku. Jednostki te znane są także jako typ Tribal, co pozwala im na kontynuację tradycji sięgających początków XX stulecia. Pierwsze Tribale zbudowano w latach 1907-1909 dla brytyjskiej Royal Navy. Następne pokolenie niszczycieli noszących to miano powstało w latach 30. i 40. Spośród 27 okrętów tego typu osiem służyło pod banderą kanadyjską, użyczając następnie imion dla trzech jednostek (Iroquois, Huron i Athabaskan) kolejnego pokolenia. Czwarty „Irokez” – Algonquin również znajduje swojego poprzednika w historii RCN. Był nim przekazany Kanadzie niszczyciel typu V zbudowany w czasie wojny dla Royal Navy i noszący pierwotnie nazwę HMS Valentine.


 

 


 
PRZYGOTOWANIA
Nie licząc Royal Navy i jej typu 81 (Ashanti) z przełomu lat 50. i 60. historia kolejnego pokolenia okrętów Brytyjskiej Wspólnoty Narodów mających nosić nazwy wojowniczych plemion i ludów, zamieszkujących głównie kolonie Imperium, rozpoczyna się w roku 1961 od programu budowy w Kanadzie ośmiu fregat wielozadaniowych. Opracowany wówczas plan rozwoju Royal Canadian Navy (RCN) zakładał posiadanie 29 jednostek przeznaczonych do działań zwalczania okrętów podwodnych (ZOP), dziewięciu okrętówpodwodnych oraz ośmiu fregat. Główny  zadaniem tych ostatnich (roboczo oznaczonych mianem DDG 270) miał być udział w operacjach sojuszniczych. Według pierwszych planów okręty miały mieć wyporność standardową 3300 ts oraz osiągać prędkość 27 w. Na swoich pokładach przenosiłyby dwa śmigłowce, z których jeden występowałby w wariancie przeciwpodwodnym, a drugi w wersji wielozadaniowej. Dla śmigłowca ZOP przeznaczono hangar, natomiast drugi wiropłat transportowany miał być pod pokładem lotniczym. Zamiast śmigłowców można byłoby zaokrętować około 200 żołnierzy wraz z niezbędnym wyposażeniem (uzbrojenie, środki transportu) i zapasami (m.in. amunicja, materiały pędne) w ilości potrzebnej na 15 dni samodzielnych działań. W czasie dalszych studiów nad projektem nowego okrętu pojawiły się trudności związane z zachowaniem zakładanej wyporności oraz wzrostem kosztów budowy. Prace nad fregatą zaprzestano w listopadzie 1963 roku, jako powód podając m.in. wielozadaniowość okrętu skutkującą ograniczeniem efektywności poszczególnych funkcji – w porównaniu do jednostek wyspecjalizowanych. Bardziej prawdopodobnym powodem wstrzymania projektowania była zmiana rządów w Kanadzie. Po objęciu urzędu nowy minister obrony wywodzący się z partii liberalnej zapowiedział przegląd większości programów obronnych. Niebawem zwrócono uwagę na niedostatek środków przeciwlotniczych RCN i zaproponowano kontynuację dalszych prac nad projektem DDG 270, tym razem w innej konfiguracji. Nowa koncepcja zakładała budowę czterech niszczycieli, w konstrukcji których szczególną uwagę zwrócono by na możliwości przeciwlotnicze okrętów. Oprócz przeciwlotniczych systemów rakietowych krótkiego i średniego zasięgu nowe jednostki miały być uzbrojone w środki ZOP oraz dysponować prędkością rzędu 30 w. Zaledwie kilka tygodni po ogłoszeniu powyższych wymagań RCN zmieniła zdanie odnośnie zadań jakie mają realizować te nowe okręty. Kolejny projekt to cztery niszczyciele, których głównym zadaniem miało być zwalczanie okrętów podwodnych, będące powiększoną (wydłużoną) wersją jednostek typu Annapolis klasyfikowanych jako niszczyciele lub fregaty. W toku dalszych studiów nad nowymi okrętami stwierdzono jednak, że proste wydłużenie kadłubów o kilka dodatkowych metrów nie spełni wszystkich wymogów stawianych niszczycielom. Dłuższe kadłuby jednostek typu Annapolis nie zapewniały odpowiedniego poziomu stateczności niezbędnego do prowadzenia operacji lotniczych. Nowe systemy uzbrojenia potrzebowały więcej miejsca oraz znacznie szerszych sektorów ostrzału. Optymalnym rozwiązaniem dla nowych niszczycieli byłyby kadłuby fregaty DDG 270, które w wyniku dotychczasowych prac studyjnych zwiększyły swoje wymiary, zapewniając odpowiednią przestrzeń dla śmigłowców oraz wyposażenia i systemów uzbrojenia. Przeszkodą do pokonania pozostawała... „polityczna przeszłość” projektu związanego z poprzednim rządem konserwatystów. Projektowi nadano „poprawność polityczną” poprzez zmianę sygnatury na DDG 280 (DDH 280), a po ponownej aranżacji kadłuba, przewidującej m.in. zastosowanie nowych systemów uzbrojenia, przedstawiono go w marcu 1965 roku do zatwierdzenia parlamentarnej komisji ds. obrony.

 
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 5/2010

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter