Norinco JW25 i JW25A

Norinco JW25 i JW25A

Marek Czerwiński

 

Na nasz rynek od wielu lat trafiają karabinki powtarzalne chińskiej firmy Norinco opracowane pod popularny nabój bocznego zapłonu .22 LR. Najczęściej nabywany jest tani, dość solidny repetier JW15. Uważam jednak, że znacznie lepszą propozycją są modele: JW25 i JW25A. Powinny one zainteresować nie tylko strzelców, ale i kolekcjonerów, są bowiem treningowymi wersjami Mausera 98k oraz (umownie) TU 33/40. Najbardziej zbliżone są do KKW – wyglądają „prawie” jak kopie starych Mauserów, tyle że pod nabój sportowy .22 LR.

W ostatnim czasie mamy do czynienia ze znacznymi podwyżkami cen prawie każdej amunicji i strzelanie staje się sportem coraz droższym. Warto więc spojrzeć łaskawszym okiem właśnie na broń pod tańsze naboje bocznego zapłonu. Tutaj ceny zawsze będą miały relatywnie niski poziom, nawet jeśli podczas treningu wystrzelimy parę opakowań. Ktoś zarzuci takim konstrukcjom brak typowych cech wystrzału z broni bojowej, czyli odrzutu i podrzutu lufy. I będzie miał rację, ale wykluczenie tych zjawisk poprawia komfort strzału, co sprzyja celności, ale nie zmienia całej obsługi broni, składu i postawy.

Czym różnią się te dwie odmiany? Przede wszystkim długością lufy i co za tym idzie – wymiarami łoża. JW25A jest (w pewnym sensie) zbliżony do Mausera 33/40. Model 33/40 to de facto czeska, skrócona wersja karabinu Mauser, oznaczona pierwotnie jako wz. 33, i która w 1940 roku została przyjęta do uzbrojenia Wehrmachtu. Oryginalny karabin wojskowy kal. 7,92 mm x 57 miał lufę długości 490 mm, a chiński JW25A ma lufę długości 525 mm. Drugi model, czyli JW25, odtwarza dość wiernie jednostrzałowy karabin KKW .22 LR, opracowany w 1938 roku i przeznaczony do szkolenia kadetów i młodzieży z Hitlerjugend. Broń ma lufę długości 660 mm – długa lufa dopala w pełni ładunek prochowy, zwiększa także (choć stosunkowo nieznacznie) prędkość i energię kinetyczną pocisku. Dzięki dłużej linii celowniczej karabinek JW25 osiąga nieco lepsze parametry skupienia. Ceną za to jest nieco większa masa (3,5 kg) i długość całkowita (1100 mm).

Mechaniczne przyrządy celownicze składają się z trójkątnej muszki w osłonie oraz regulowanej, szczerbiny, skalowanej od 25 do 200 m. Suwak celownika można ustawić także do strzelań na dystansach 50, 75, 100, 125, 150 i 175 metrów.

Na broni można osadzić każdy bagnet od Mausera 98k, zaś pod lufą umieszczono stalowy wycior. Oba modele mają standardową, górną szynę 11 mm, ułatwiająca osadzenie celownika optycznego, która zamocowano na grzbietowej części stalowej komory zamkowej.

Karabinki wyposażone są w krótkie, czterotaktowe zamki ślizgowo-obrotowe. Na końcu zamka umieszczony jest dwupozycyjny bezpiecznik. Stan gotowości do strzału sygnalizuje czerwona kropka. Zamki są bardzo zbliżone konstrukcyjnie do stosowanych w czeskich karabinkach Brno .22 LR.

JW25 obu wersji zasilane są z jednorzędowego, stalowego magazynka o pojemności pięciu nabojów, ale pasują też magazynki od JW15, mieszczące dziewięć nabojów. Niestety, dłuższe wystają poza obrys łoża, co zakłóca linię broni. Dlatego warto poprzestać na magazynkach mniejszej pojemności.

Dwuczęściowa osada wykonana jest z twardego drewna dość dobrej jakości. Nie jest to oczywiście orzech włoski, ale bardzo przypomina go kolorem. Mocowanie pasa nośnego jest zgodne z oryginałem. Stopka kolby jest okuta stalą.

Jak sprawdzą się opisane karabinki na strzelnicy? Do mojej dyspozycji był model z dłuższą lufą czyli JW25. Test odbył się głównie z wykorzystaniem mechanicznych przyrządów celowniczych. Strzelałem na dystansach 25, 50 i 100 metrów, amunicją Remington, Sellier & Bellot i naszą Sport 75. Oddałem z niego ponad setkę strzałów. na strzelnicy typu otwartego z postawy leżąc z podpórką.

Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 3-4/2022

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter