Nowa polska amunicja czołgowa
Mariusz Magier
Nowa polska amunicja czołgowa
w świetle zadań i roli czołgów
w konfliktach asymetrycznych
Przyszłość czołgu, jako głównego środka walki sił lądowych, nierozerwalnie wiąże się z dynamicznymi zmianami charakteru współczesnych konfliktów zbrojnych, które na przestrzeni ostatnich 30 lat miały w większości charakter regionalny (Falklandy – 1982, Grenada – 1983, Panama – 1989, wojna w b. Jugosławii – 1992÷1995, Czeczenia – 1994÷1996, Kosowo – 1996÷1999, Irak – 2003, Afganistan – 2001÷do dziś, Libia – 2011).
Odejście od zimnowojennej doktryny masowego użycia sprzętu pancernego i zmechanizowanego w działaniach wojennych, prowadzonych na obszarze setek, a nawet tysięcy kilometrów kwadratowych, spowodowało znaczne redukcje ilości czołgów w krajach NATO i b. Układu Warszawskiego. Ta tendencja zapoczątkowała ważne zmiany w dziedzinie uzbrojenia wojsk lądowych. Choć czołgi nadal pozostają w uzbrojeniu, wiele zadań dotąd realizowanych przez ciężkie i silnie opancerzone wozy przejmują pojazdy lżej opancerzone, ale za to o większej manewrowości, znacznie mniejszej masie (nawet o 50%) i, co najważniejsze, dysponujące porównywalną z czołgami siłą ognia. W dodatku wozy o masie nieprzekraczającej 18 ton i o odpowiednich gabarytach można transportować także średnimi samolotami transportowymi (klasa C-130 Hercules).
Wdrożenie nowego rodzaju pojazdu bazowego, armaty czołgowej i amunicji pociąga za sobą ogromne koszty. Dlatego też najprawdopodobniej przez kolejnych 20-30 lat takie czołgi jak: M1A2 Abrams, wersje Leoparda 2, Challenger 2, T-72B, T-80U/UD, T-90 czy Leclerc, pozostaną w służbie liniowej i poddawane będą kolejnym modernizacjom, zwiększającym ich parametry bojowe stosownie do wymagań pola walki.
Pododdziały pancerne i zmechanizowane realizujące działania w terenie zurbanizowanym przeciwko niewielkim grupom „bojowników” czy terrorystów z jednej strony dysponują bezpośrednim silnym wsparciem ogniowym (czołgi, wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych), z drugiej zaś powinny go używać „ostrożnie” ze względu na możliwość wystąpienia strat wśród ludności cywilnej, a także ostrzelania własnych wojsk.
Wielozadaniowa amunicja odłamkowo-burząca Użycie standardowej czołgowej amunicji odłamkowo- burzącej czy kumulacyjnej do rażenia budynku, w którym chronią się terroryści może doprowadzić do znacznych zniszczeń w otoczeniu, zagrażając życiu osób postronnych. Także użycie do porażenia tego typu celu amunicji podkalibrowej będzie mało efektywne ze względu na specyfikę jej działania. Ten typ amunicji służy przede wszystkim do niszczenia silnie opancerzonych pojazdów, gdzie cała energia kinetyczna pocisku wykorzystywana jest do penetracji pancerza i zniszczenia żywotnych elementów pojazdu. W przypadku użycia pocisku podkalibrowego do zniszczenia budynku, może okazać się, że z powodzeniem przebił on wszystkie ściany nie czyniąc jednocześnie większych szkód w jego wnętrzu.
Występująca w uzbrojeniu współczesnych czołgów amunicja służy przede wszystkim do niszczenia i obezwładniania silnie opancerzonych wozów i zgrupowań piechoty w „pełnoskalowym” konflikcie, na „regularnym” polu walki. Jednakże użycie silnie opancerzonych wozów bojowych w akcjach specjalnych i konfliktach asymetrycznych jest szczególnie wskazane ze względu na ich dużą odporność na ostrzał z broni strzeleckiej i ręcznych granatników przeciwpancernych, co czyni z nich znakomitą ochronę dla własnych żołnierzy, działających na nierozpoznanym i nie w pełni kontrolowanym terenie. Doskonale nadają się one także do niszczenia pojedynczych celów (umocnień, budynków, schronów, stanowisk snajperów itp.), zapewniając minimalizację strat wśród ludności cywilnej w porównaniu do ostrzału artyleryjskiego czy ataku lotnictwa. Efektywne wypełnianie tych zadań wymaga jednak optymalizacji wykorzystywanej amunicji, a często opracowania zupełnie nowych jej wzorów.
Charakter konfliktów zbrojnych, w które obecnie zaangażowane są siły NATO, na nowo definiuje zadania dla głównego środka pola walki jakim jest czołg. Dotychczasowy nacisk na skuteczność czołgu jako środka przeciwpancernego, wyposażonego w skuteczną amunicję podkalibrową i kumulacyjną przesuwa się na jego wielozadaniowość, odpowiadającą różnorodności potencjalnych celów (lekkie pojazdy opancerzone, ciężarówki, przeciwnik w ukryciu za osłonami kamiennymi, murem czy w schronach, stanowiska ppk i rgppanc, śmigłowce). Stąd w kilku krajach rozpoczęto prace nad programowalną wielozadaniową amunicją odłamkowo-burzącą do armat czołgowych.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 2/2014