Nowa uniwersalna armata dywizyjna kalibru 76 mm dla Armii Czerwonej

Nowa uniwersalna armata dywizyjna kalibru 76 mm dla Armii Czerwonej

Krzysztof Cieślak

 

Po wygranej przez bolszewików wojnie domowej Armia Czerwona znajdowała się w opłakanym stanie. Jakość uzbrojenia, którym dysponowano pozostawiała wiele do życzenia. Na początku lat 30. dzięki inicjatywie Michaiła Tuchaczewskiego szefa uzbrojenia Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej podjęto prace koncepcyjne nad skonstruowaniem nowej armaty dywizyjnej kalibru 76,2 mm. Dotychczasowa armata wz.1902 była zmodernizowana wersja armaty w.1900, a ta była rosyjską wersją francuskiej armaty kalibru 75 mm Canet. Prace doprowadziły do powstania armaty F-19 następnie F-20 aż w końcu do bardzo dobrej armaty dywizyjnej F-22.

W pierwszej połowie lat 20. ubiegłego wieku Armia Czerwona składała się głównie ze słabo wyposażonych i uzbrojonych mas piechoty i kawalerii. Liczono głównie na druzgocącą przewagę liczebną. Fatalnie przedstawiała się kwestia kadry dowódczej. W sytuacji, kiedy prawie wszystkich oficerów wymordowano lub zmuszono do emigracji, dowódców rekrutowano w najlepszym przypadku, spośród dawnych podoficerów. Doprowadziło to do awansowania na wysokie stanowiska ludzi pozostających mentalnie w minionej epoce. Wyposażenie i uzbrojenie oddziałów piechoty, czy też kawalerii, było spadkiem jeszcze po armii carskiej, czyli z nowoczesnością miało niewiele wspólnego.

Pierwsze próby modernizacji zaczęto podejmować 10 lat po bolszewickim przewrocie. W 1927 roku Zarząd Artylerii Armii Czerwonej (Artilierijskoje Uprawlenije Krasnoj Armii – AUKA) zgłosił zapotrzebowanie na opracowanie nowych systemów artyleryjskich, dostosowanych do warunków nowoczesnej wojny. W tym czasie już ruszał program gigantycznej rozbudowy armii lądowej i lotnictwa. Związek Sowiecki szykował się do walki o pokój. Prace nad nowymi systemami artyleryjskimi miała nadzorować specjalna komisja, która była kierowana przez Władimira Grendala. W jej składzie znaleźli się między innymi Sergo Ordżonikidze, reprezentujący przemysł ciężki i Michaił Tuchaczewski jako przedstawiciel armii. Komisja miała rozpocząć działalność od przeprowadzenia inwentaryzacji posiadanego sprzętu i określenia konkretnych potrzeb wojsk lądowych. Okazało się, że najbardziej palącą potrzebą jest zastąpienie 76-mm armaty dywizyjnej wz. 1902. Proces ten okazał się być długi i skomplikowany, głównie z powodu wielu różniących się od siebie koncepcji i mocno ograniczonych możliwości sowieckich biur konstrukcyjnych. Trzeba też pamiętać o niskim poziomie, czy wręcz zacofaniu sowieckiej metalurgii.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 1/2023

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety u�ytkownika @NTWojskowa Twitter