Nowy granatnik podwieszany kalibru 40 mm MSBS

Nowy granatnik podwieszany kalibru 40 mm MSBS

Michał Sitarski 

 

Budzący wiele emocji program karabinka modułowego MSBS-5,56 wchodzi właśnie w końcową fazę realizacji – lada moment rozpoczną się jego testy w wojsku, a na początku 2018 r. broń ma trafić do uzbrojenia Wojska Polskiego. Jednym z elementów systemu jest 40-milimetrowy granatnik podwieszany, którego obecna wersja diametralnie różni się od prezentowanej dotychczas.

Kilka tygodni temu FB Łucznik-Radom ujawniło nowy granatnikdo karabinka MSBS – stanowiło to niemałe zaskoczenie dla wszystkich,którzy śledzą powstawanie karabinka modułowego od początku. Dotąd w systemie funkcjonował podwieszany granatnik, który charakteryzował się bardzo oryginalnym kształtem i niespotykanym układem konstrukcyjnym.W celu przypomnienia – była to broń zbudowana w układzie bull-pup (w pewnym sensie, bo przecieżnie ma magazynka, ale spust i manipulatory umieszczone były przy wylocie lufy przed komorą nabojową),a jej kształt przypominał powiększony chwyt przedni Magpul AFG. Taka konstrukcja miała zapewnić większą ergonomię i lepsze rozłożenie mas.Szczególnie odczuwalne było to przy przenoszeniu broni w tzw. położeniu patrolowym, czyli z lufą trzymaną w rękach pod kątem w dół. W takiej pozycji ujawniały się zalety nietypowego kształtu granatnika – ręka podtrzymująca przednią część broni ułożona była naturalnie, a nadgarstek nie był wygięty jak w przypadku konstrukcji klasycznych. Dodatkowo granatnik bardzo dobrze wkomponowywał się w bryłę bez kolbowego karabinka MSBS i umożliwiał znacznie lepsze rozłożenie masy całego zestawu.

W FB Łucznik-Radom uznano jednak, że taki granatnik ma więcej wad niż zalet i postanowiono skonstruować broń w układzie klasycznym dla granatników podwieszanych, bazując na dotychczasowym rozwiązaniu. W ten sposób powstał nowy granatnik do MSBS, który – jak już wcześniej wspomniałem – jest „klasycznym” granatnikiem podwieszanym, pozbawionym oryginalnego wyglądu. Zdecydowano się także na bardziej tradycyjne rozmieszczenie manipulatorówi zrezygnowano z dźwigni otwierania lufy umieszczonej w przedniej części kabłąka na rzecz „klasycznej”, zainstalowanej na boku szkieletu broni.

Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 10-11/2016

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter