Boeing EA-18G Growler

 


Piotr Abraszek


 


Boeing EA-18G Growler


W czerwcu 2008 r. treningowy dywizjon walki radioelektronicznej US Navy VAQ-129 otrzymał pierwszy egzemplarz samolotu Boeing EA-18G Growler. Jest to jeden z niewielu współczesnych programów zbrojeniowych w USA, a tym bardziej na świecie, przebiegający dotąd bez większych problemów technicznych i opóźnień. Pora więc przyjrzeć się mu bliżej.
 
 

 

 

Wszystkie amerykańskie doktryny prowadzenia działań bojowych w ciągu ostatnich prawie pięćdziesięciu lat zakładały znaczący w nich udział szeroko pojętej walki radioelektronicznej, a więc zakłócania łączności, pracy stacji radiolokacyjnych różnych typów, kończąc na niszczeniu kluczowych rodzajów radarów – przede wszystkim stacji naprowadzania pocisków przeciwlotniczych – dedykowanymi do tego celu pociskami przeciwradiolokacyjnymi. Do tego ostatniego zadania przyjęto termin SEAD/DEAD (Supression/Destruction of Enemy Air Defence), co można przetłumaczyć jako zdławienie/zniszczenie nieprzyjacielskiej obrony przeciwlotniczej. Własne maszyny wyspecjalizowane w takich działaniach posiadało lotnictwo US Navy i Marines (EA-6A/B Prowler jako maszyny SEAD i A-4, A-7, F/A-18 – DEAD) oraz USAF, czyli wojska lotnicze (odpowiednio EF-111A Raven i F-4G Wild Weasel/F-16CJ). Pod koniec lat 90. XX w. USAF wycofały, nieco przedwcześnie, Raveny i na „placu boju” pozostało lotnictwo US Navy/Marines ze swoimi Prowlerami. Mimo, że w 1997 r. z pokładów lotniskowców zniknęły Intrudery, nie bardzo było czym zastąpić Prowlerów i zdecydowano o ich modernizacji do standardu ICAP III, która w liczbie 100 maszyn weszła do służby począwszy od roku finansowego 2004. Od początku zdawano sobie jednak sprawę z tymczasowości tego rozwiązania, głównie na skutek problemów z platformą wymagającą wymiany kluczowych elementów płatowca (np. zewnętrznych części skrzydeł), ponieważ oryginalne przekroczyły dopuszczalne limity trwałości. Poza tym utrzymywanie w eksploatacji samolotu w relatywnie niewielkiej liczbie, różniącego się znacznie od zasadniczych typów maszyn bojowych (F-14 i F/A-18) nastręczało problemy logistyczne. Dlatego też zdecydowano o zachowaniu w linii EA-6B ICAP III do roku 2012 w jednostkach US Navy i 2015 w US Marnie Corps. Jednocześnie w 2000 r., po kampanii NATO w Kosowie, rozpoczęto prace studyjne nad wyborem nowej platformy dla sytemu WRE w zasadzie identycznego z ICAP III, zwanej AEA (Advanced Electronic Attack). Wstępnie rozpatrywano różne maszyny, w tym P-3, F-14, wariant samolotu JSF, S-3, śmigłowiec SH-60, a nawet kolejną wersję Prowlera – EA-6C. Jednak założono, że maszyna musi operować z pokładów lotniskowców, powinna wejść do eksploatacji ok. 2008 r. i być perspektywiczna – służyć do co najmniej roku 2030. W tym przypadku pozostał w zasadzie jedyny logiczny wybór – wchodzący powoli do uzbrojenia F/A-18F Super Hornet.

Ciąg dalszy w numerze

 

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter