Okręty rozpoznawcze

Okręty rozpoznawcze

Grzegorz Kolański

Okręty rozpoznawcze stanowią ważny element sił morskich i systemu rozpoznania, chociaż ich praca nie jest nagłaśniana, a sukcesy nie są szeroko omawiane. Ot, kolejny element morskiej i wojskowej układanki, doceniany przede wszystkim przez specjalistów. Pojawiają się tam, gdzie coś się dzieje. Czasem skrycie, a czasem w sposób widoczny. I oba sposoby mają swoje przesłanie: widzimy, słyszymy i kontrolujemy, czy się to komuś podoba, czy nie.

Zadania

Współczesne okręty rozpoznawcze definiuje się jako jednostki wyposażone w specjalistyczny sprzęt przeznaczony do prowadzenia rozpoznania radioelektronicznego. Przez pojęcie to najczęściej rozumie się rozpoznanie sygnałowe (SIGINT – Signal Intelligence), jako rozpoznanie informacji przekazywanych przez środki techniczne w paśmie elektromagnetycznym. Ze względów praktycznych SIGINT dzieli się na dwie dziedziny. Pierwsza z nich związana jest z prowadzeniem rozpoznania systemów łączności (COMINT – Communication Intelligence), czyli wymiany informacji drogą radiową. Druga dotyczy pozostałych środków technicznych, wykorzystujących pasmo elektromagnetyczne (ELINT – Electronic Intelligence), co w praktyce najczęściej sprowadza się do zbierania informacji na temat systemów radiolokacyjnych. Kolejnym rodzajem rozpoznania prowadzonego przez okręty rozpoznawcze jest rozpoznanie hydroakustyczne, związane z pomiarem pól akustycznych jednostek podwodnych, ale także i nawodnych. Nie należy również zapominać o tradycyjnym rozpoznaniu wzrokowym, chociaż obecnie jest ono bardzo wspierane przez środki techniczne. Wraz z rozwojem systemów optoelektronicznych, zadania okrętów rozpoznawczych rozszerzyły się o rejestrację sygnatur innych jednostek prowadzoną w paśmie podczerwieni (IR – InfraRed).

Wyposażenie

W wypadku okrętów rozpoznawczych, ważniejsze jest wyposażenie niż platforma, która je przenosi. Oczywiście, musi ona spełniać określone wymagania dotyczące zasięgu i autonomiczności. Musi mieć również odpowiednią ilość przestrzeni pozwalającej na montaż specjalistycznego wyposażenia i zapewnienie miejsc pracy dla załogi. Z tych powodów do roli okrętów rozpoznawczych początkowo przystosowywane były jednostki cywilne – np. trawlery. Doskonale do tej roli nadają się również jednostki badawcze i hydrograficzne. Montowane na nich wyposażenie, to przede wszystkim pasywne systemy pozwalające na rejestrację i ewentualną analizę przechwytywanych sygnałów stacji radiolokacyjnych. Podobne systemy przeznaczone są do rejestracji korespondencji radiowej, przede wszystkim w paśmie ultrakrótkim (UKF – od 30 MHz do 300 MHz), ale także w zakresie fal krótkich (KF – od 3 MHz do 30 MHz). Zarówno w paśmie radiolokacyjnym, jak i UKF możliwe jest lokalizowanie źródeł promieniowania.

Rozpoznanie hydroakustyczne związane jest przede wszystkim z pomiarami pól akustycznych wytwarzanych przez jednostki podwodne. Realizowane jest to za pomocą urządzeń hydrolokacyjnych, zarówno podkadłubowych, jak i holowanych sonarów linearnych. W wypadku rozpoznania wzrokowego nie polega się obecnie na bystrości oczu obserwatora wspartej zwykłą lornetką. Do prowadzenia tego typu działalności wykorzystuje się cała gamę nowoczesnych urządzeń optoelektronicznych. Mogą to być kamery światła widzialnego, światła szczątkowego, czy też kamery termowizyjne i dalmierze laserowe. Szczegóły wyposażenia okrętów rozpoznawczych pozostają najczęściej niejawne, poza ogólnymi stwierdzeniami dotyczącymi możliwości poszczególnych podsystemów. Tak jak i same okręty rozpoznawcze. Niektóre z nich są jawnie zadeklarowane jako jednostki rozpoznawcze, inne prowadzą swoją działalność pod płaszczykiem działalności badawczej lub hydrograficznej. Jest to o tyle łatwe, że każdą platformę morską – większym lub mniejszym kosztem – można wyposażyć w sprzęt niezbędny do prowadzenia rozpoznania, i to w stosunkowo niedługim czasie. Inną kwestią pozostaje wyszkolenie załogi, a zwłaszcza operatorów obsługujących urządzenia rozpoznawcze.

Firmy zajmujące się elektroniką wojskową oferują rozwiązania systemowe gotowe do zainstalowania na dowolnej platformie, czasem również bezzałogowej. Łącznie z dedykowanymi bazami danych, chociaż ich uzupełnianie w to, co w rozpoznaniu najcenniejsze – dane, pozostaje już w gestii właściciela systemu. Przy okazji można zadać pytanie: do czego potrzebny jest ten cały wysiłek, wkładany w rozwój okrętowych systemów rozpoznania? Stosunkowo łatwo uzasadnić można potrzebę rozpoznania systemów łączności, a wagę tego doceniono już podczas obu wojen światowych. W wypadku rozpoznania radiolokacyjnego należy pamiętać, że w skład współczesnych systemów kontroli przestrzeni powietrznej i powierzchni nawodnej wchodzą przede wszystkim aktywne urządzenia radiolokacyjne. Podobnie jest i w systemach kierowania ogniem. Do tego dochodzą aktywne głowice radiolokacyjne pocisków rakietowych. Wiedza na temat wchodzących w ich skład urządzeń radiolokacyjnych decyduje często o przetrwaniu okrętu na polu walki i życiu załogi.

W okresie zimnej wojny dużą wagę przykładano do rejestracji szumów wytwarzanych przez jednostki podwodne, szczególnie te, które uzbrojone były w międzykontynentalne pociski balistyczne. Również obecnie w cenie pozostaje zdolność do wykrycia i klasyfikacji jednostek podwodnych. Podobnie w rozpoznaniu termicznym, które jednak jest bardziej ukierunkowane na jednostki nawodne. Dane uzyskane w ten sposób mogą służyć jako wzorce implementowane w głowicach poszukujących rakiet przeciwokrętowych.

Dlatego, może trochę upraszczając, tak bardzo potrzebne są okręty rozpoznawcze. I trzeba zaznaczyć, że nasza Marynarka Wojenna należy do dość elitarnego grona sił morskich wykorzystujących okręty rozpoznawcze.

W oczekiwaniu na następców

W jej składzie znajdują się 2 okręty projektu 863: ORP Nawigator (262) i ORP Hydrograf (263). Pierwszy z nich wszedł do służby w roku 1975, drugi w 1976 roku. Jednostki charakteryzują się wypornością pełną 1700 t i długością kadłuba 73,32 m. Okręty uzbrojone są skromnie, w poczwórne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu SA-N-5.

Obie jednostki osiągnęły już dość poważny wiek i oczekują swoich następców, którzy mają powstać w ramach programu „Delfin”. Na razie jednak nie słychać, by program ten wkroczył w fazę realizacji. Można mieć tylko nadzieję, że niedługo jednak zapadną decyzje korzystne dla marynarki wojennej. A póki ich nie ma… Pod koniec roku 2017 podpisano umowę, na której mocy oba okręty zostaną poddane modernizacji w gdańskiej stoczni „Remontowa”. Partnerami stoczni w trakcie prac będą dwie inne polskie firmy zajmujące się systemami elektronicznymi: AM Technologies i KenBIT. Zakres modernizacji obejmuje montaż i integrację systemów rozpoznania radiolokacyjnego (ESM – Electronic Support Measures) oraz szerokopasmowych systemów rozpoznania. Ponadto, na ORP Hydrograf zaimplementowany zostanie system dowodzenia rozpoznaniem oraz system optoelektroniczny. Jednostka przejdzie także remont dokowy i naprawę główną. Gdańska Stocznia Remontowa jest liderem grupy kapitałowej „Remontowa”, w której skład wchodzi także stocznia Remontowa Shipbuilding, czyli dawna Stocznia Północna, w której obie jednostki zostały zbudowane.

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 9-10/2018

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter