ORP Bałtyk

 


Jarosław Ciślak, współpraca Tomasz Grotnik


 

 

 

ORP Bałtyk

 

 

Najmłodszy zbiornikowiec Marynarki Wojennej


 

 

ORP Bałtyk jest szczególnym okrętem. Potrafi zaopatrywać inne jednostki w paliwo, wodę, smary, a także ładunki suche, a do tego czyni to nie przerywając ich marszu. Z okazji 18. rocznicy podniesienia na nim bandery przedstawiamy sylwetkę najmłodszego zbiornikowca Marynarki Wojennej.



 

 



Każda flota, nawet nieduża, skazana jest na współpracę z jednostkami pomocniczymi. Gdy dostęp do baz może być utrudniony, niebezpieczny, bądź niemożliwy, pozostaje ewentualność uzupełnienia zapasów, paliwa, czy naprawy w morzu. Polska Marynarka Wojenna również dbała o zabezpieczenie tych potrzeb, co objawiało się wprowadzaniem do służby kolejnych typów pomocniczych jednostek pływających (PJP) różnych klas. Wśród nich były licznie reprezentowane zbiornikowce i barki paliwowe, zbiornikowce wodne, czy barki śmieciarki przeznaczone do odbierania zaolejonej wody i zużytych materiałów smarnych oraz innych odpadów.

Zagadnienie zaopatrzenia w morzu jest bardzo ważne i MW próbowała je od dawna rozwiązać. Przewidywano, że okręty będą wypełniały zadania bojowe w czasie określonej dla nich autonomiczności. Przy założeniu, że porty nie będą w stanie odtworzyć swej gotowości bojowej z powodu zniszczeń, MW zbudowała system zaopatrywania swoich okrętów z brzegu, za pomocą pomostów pontonowych. Można z nich załadować np. zapasy amunicji artyleryjskiej i strzeleckiej, rakiet, torped czy prowiantu. Problemem pozostawało jednak zaopatrzenie w wodę oraz materiały pędne i smary. Do tego miały służyć zbiornikowce paliwowe. Na początku dekady lat 80., gdy liczebność jednostek pływających MW osiągnęła szczytową wartość, pod banderą PJP służyło sześć zbiornikowców paliwowych: trzy projektu 500, dwa projektu B199 i jeden przebudowany z okrętu patrolowego (Z-1, oznaczony jak wycofany zbiornikowiec przedwojennej budowy, stacjonował w Kaszubskim Dywizjonie Okrętów Pogranicza). Siły te uzupełniały barki paliwowe. Wszystkie zbiornikowce były jednak jednostkami stosunkowo małymi i już nienowoczesnymi.

Pierwsze zainteresowanie budową nowych zbiornikowców MW zgłosiła w 1980 roku. Nie zdecydowano się jednak na budowę bardziej uniwersalnych okrętów zaopatrzeniowych. Pierwsze uzgodnienia nastąpiły w 1981 roku. Zaprojektowanie nowego zbiornikowca, na podstawie założeń z Szefostwa Techniki Morskiej Głównego Inspektora Techniki WP, powierzono Centrum Badawczo-Projektowemu Żeglugi Śródlądowej NAVICENTRUM z Wrocławia. Nowy projekt zbiornikowca zaopatrującego w materiały pędne i smary otrzymał w NAVICENTRUM numer 3819. Jego głównym projektantem był mgr inż. Kamil Rogalski. Nadzór ze strony Szefostwa Techniki Morskiej sprawował kmdr Skórczyński, a ze strony gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej początkowo mgr inż. Płottke, a później mgr inż. Jerzy Plata. Początkowo wymagania MW dotyczące tego zbiornikowca były bardzo obszerne i w czasie cyklu projektowania z niektórych zrezygnowano. Początkowo nalegano, aby okręt zabierał również paliwo o temperaturze zapłonu poniżej 60oC i ciśnieniu poniżej atmosferycznego, czyli benzyny lotnicze, był przystosowany do tankowania śmigłowców będących w zawisie nad zbiornikowcem i miał pełne urządzenie demagnetyzacyjne. Próbowano zbudować okręt bardzo uniwersalny, ale nie było to możliwe na stosunkowo małej do tych wymagań jednostce.

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 4/2009

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter