Ostatnia walka „Szerszenia”

 


Krzysztof Zalewski


 

 

 

Ostatnia walka „Szerszenia”

 

 

Począwszy od sierpnia 1942 r. głównym obszarem zmagań na Pacyfiku były walki toczone wokół małej wyspy w Archipelagu Wysp Salomona – Guadalcanal. Po zajęciu wyspy przez wojska amerykańskie, Japończycy podejmowali kolejne wysiłki w celu odbicia wyspy, co doprowadziło do szeregu bitew powietrzno-morskich. Najbliżsi sukcesu byli pod koniec października 1942 r. Wówczas to piechurzy z 17. Armii nadali przedwczesny meldunek o zajęciu lotniska Henderson na Guadalcanal. Japońscy żołnierze dotarli do skraju lotniska, lecz dalej się już nie posunęli. Być może inaczej potoczyłyby się losy Guadalcanal, gdyby nie Bitwa pod Santa Cruz.

 



Na początku sierpnia 1942 r. US Navy na Pacyfiku dysponowała czterema lotniskowcami floty: Saratoga, Wasp, Enterprise i Hornet. Była to siła porównywalna z Cesarską Flotą, która po klęsce pod Midway w linii dysponowała również czterema lotniskowcami floty: Shokaku, Zuikaku, Junyo i Hiyo, które mogły zostać wsparte lotniskowcami lekkimi. Ten wyrównany stosunek sił szybko zaczął się zmieniać na korzyść Japonii. 24 sierpnia w Bitwie u Wschodnich Salomonów został uszkodzony Enterprise, który musiał opuścić rejon walk. Dla Amerykanów marnym pocieszeniem było to, iż zdołali oni zatopić lotniskowiec lekki Ryujo, tym bardziej że już 31 sierpnia został storpedowany lotniskowiec Saratoga i musiał udać się na remont do USA. Okręt został wyłączony z działań aż do grudnia 1942 r. 15 września ofiarą torped innego okrętu podwodnego padł lotniskowiec Wasp. Okręt zatonął po trafieniu przez trzy torpedy, kolejna omal nie trafiła w Horneta, lecz tym razem do „Szerszenia” uśmiechnęło się wojenne szczęście. Przez miesiąc lotniskowiec Hornet musiał samotnie stawiać czoło przeciwnikowi, choć był to okres względnego spokoju. Okręt w tym czasie był atakowany przez wrogi okręt podwodny, lecz zmierzającą w kierunku lotniskowca torpedę szczęśliwie zniszczyła bombą głębinową załoga patrolowego SBD.  16 października 1942 r. w rejon działań bojowych powrócił Enterprise z nową grupą pokładową – CAG-10. Nastąpiło to we właściwym momencie, gdyż Japończycy byli gotowi do kolejnej próby przejęcia Guadalcanal.

9 października 1942 r. do bazy w Truk przybył 2. Dywizjon Lotniskowców. składający się z lotniskowców: Junyo i Hiyo. Na pokładach obu lotniskowców bazowały 93 samoloty. 17 października wykonały one bez większych sukcesów uderzenie na okręty w rejonie Guadalcanal. Było to preludium do dalszych wydarzeń. Brak przeciwdziałania ośmielił Japończyków. Do kolejnej bitwy poza 2. Dywizjonem Lotniskowców zgromadzili oni także 1. Dywizjon Lotniskowców (Shokaku, Zuikaku, Zuiho) z 194 samolotami. Przed planowana operacją awarii zespołu napędowego doznał lotniskowiec Hiyo, uszczuplając siły Japończyków.
W tym czasie zaalarmowani zwiększoną aktywnością Japończyków, Amerykanie w rejonie Guadalcanal zgromadzili trzy zespoły okrętów, wśród których były dwa lotniskowce: Hornet i Enterprise z 163 samolotami ( w tym 137 w gotowości operacyjnej). Operowały one w dwóch osobnych zespołach: TF-16 i TF-17.  

26 października 1942 r. doszło do konfrontacji. W wyniku wymiany ciosów uszkodzone zostały dwa japońskie lotniskowce: Shokaku i Zuiho, natomiast US Navy utraciła lotniskowiec Hornet, a Enterprise po raz kolejny został uszkodzony. Ten niewątpliwy sukces Japończycy okupili znacznymi stratami wszystkich pokładowych grup lotniczych. Choć utracono 58 samolotów, to jednak w bitwie tej zginęło wielu doświadczonych lotników. Tego do końca wojny odtworzyć się już nie udało. Po części na wysokość strat wpływ miała skala determinacji japońskich lotników, którzy w wielu przypadkach poza klasycznymi atakami wykonywali również uderzenia samobójcze czego doświadczył i USS Hornet.

Wymiana ciosów
26 października 1942 r. na pokładzie Hornet bazowało 85 samolotów. Z pierwotnego składu CAG-8 pozostały tylko dwa dywizjony: 8. dywizjon zwiadowczy VS-8  z 16 SBD-3 i 8. dywizjon bombowy VB-8 z 15 SBD-3. Dywizjon torpedowy VT-6 dysponujący 15 TBF-1 nominalnie powinien bazować na Enterprise, lecz jako że jego grupa powietrzna wykrwawiona licznymi walkami została zastąpiona przez całkiem nową CAG-10, trafił on na Horneta. Podobnie sytuacja przedstawiała się z dywizjonem myśliwskim VF-72. Według pierwotnego przydziału bazował on na lotniskowcu Wasp, lecz po bitwie o Midway (czerwiec 1942 r.) i niezbyt udanym debiucie, VF-8 przydzielono go na Horneta. Skład dywizjonu został rozszerzony o lotników z VF-8, co pozwoliło zwiększyć ilość pokładowych myśliwców do 38. W dniu bitwy sprawne były 33 z nich.  Praktyką w US Navy było to, że w przypadku działania więcej niż jednego lotniskowca wyznaczano okręt dyżurny, którego głównym zadaniem było prowadzenie rozpoznania na rzecz zespołów operacyjnych. Było to nową praktyką, gdyż w okresie przedwojennym każdy z lotniskowców samodzielnie prowadził rozpoznanie. 26 października okrętem dyżurnym był  Enterprise, w związku z tym rankiem tego dnia Hornet ograniczył się do wysłania patroli ZOP oraz siedmiu myśliwców bojowego patrolu powietrznego.   Po wykryciu okrętów wroga z pokładu Horneta wystartowała pierwsza grupa uderzeniowa. Pomiędzy 7.32 a 7.43 pokład opuściło: 15 SBD-3 z VS-8 i VB-8, 6 TBF-1 z VT-6 i 8 F4F-4 z VF-72. Dziesięć minut po odlocie pierwszej grupy, do startu była gotowa kolejna. Okręt ustawił się pod wiatr i jego pokład opuściło: 9 SBD-3 z VS-8 i VB-8, 9 TBF-1 z VT-6 i 7 F4F-4 z VF-72. Na okręcie pozostało 7 SBD-3 i 23 F4F-4, z których 18 pozostawało sprawnych.

W tym samym czasie w kierunku Horneta zmierzała potężna japońska armada. O godzinie 6.30 załoga jednego z wodnosamolotów rozpoznawczych E13A1 zlokalizowała lotniskowiec Hornet, błędnie identyfikując go jako Saratoga, ale podana pozycja była właściwa. Pół godziny później lokalizację lotniskowca potwierdził przekierowany w ten rejon rozpoznawczy B5N2 załogi chor. Ukita ze Shokaku. Mając dokładną i potwierdzoną pozycję TF-17 wiceadm. Nagumo zarządził start grup uderzeniowych. Jako pierwszy, tuż po godz. 7.00 ze Shokaku wystartował szybki samolot rozpoznawczy D4Y1-C, który miał odszukać i naprowadzić grupę uderzeniową na wrogi lotniskowiec. Później pokład lotniskowca opuściło 20 B5N2 uzbrojonych w torpedy i 4 A6M2 eskorty. Jednocześnie z Zuiho wystartowało dziewięć kolejnych myśliwców mających wzmocnić siły eskorty oraz jeden nieuzbrojony B5N2, który miał służyć jako przekaźnik łączności. Zuikaku wysłał w powietrze 21 bombowców nurkujących D3A1, 8 myśliwców A6M2 i 1 bez uzbrojenia B5N2, mający pełnić rolę lidera nawigacyjnego i ocenić skutki ataku.  Około 8.00 rozpoczął się start drugiego rzutu uderzeniowego. Pokład Shokaku opuściło: 20 D3A1 i 5 A6M2, natomiast z Zuikaku z ok. półgodzinnym opóźnieniem ruszyło: 17 B5N2 (w tym jeden bez uzbrojenia jako lider nawigacyjny) i 4 A6M2. Siły drugiego rzutu wsparło 14 A6M2 z Zuiho, który w międzyczasie został uszkodzony przez amerykańskie bombowce nurkujące i musiał opuścić pole walki.   Łącznie przeciw TF-17 w dwóch rzutach wyruszyło: 36 B5N2, 41 D3A1, 44 A6M2 i trzy pomocnicze B5N2. Jeden z bombowców nurkujących załogi bosm. Yamashita z lotniskowca Shokaku z powodu awarii musiał zawrócić.  Ku okrętom US Navy płynął również zespół okrętów kontradm. Kakuty, w składzie którego znajdował się osamotniony lotniskowiec Junyo. Jego bliźniak z 2. Dywizjonu Lotniskowców – Hiyo musiał z powodu awarii zespołu napędowego pozostać w bazie Truk. Informacja o pozycji wrogiego zespołu okrętów do wiceadm. Kakuty dotarła z pewnym opóźnieniem, w związku z tym pierwsza grupa uderzeniowa (17 D3A1 i 12 A6M2) rozpoczęła start o 9.05.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia Spec 1/2012

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter