Ostatni rejs Hooda
Tadeusz Klimczyk
Ostatni rejs Hooda
Zatopienie największego okrętu liniowego świata
Zagłada krążownika liniowego Hood w pojedynku z pancernikiem Bismarck i krążownikiem Prinz Eugen jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń II wojny światowej. Zatopienie największego okrętu wojennego świata jedną salwą przez drugi co do wielkości okręt jest idealnym tematem dla artykułów, wzmianek czy filmów popularyzujących wiedzę historyczną. Zorganizowane przez Royal Navy po zatopieniu Hooda wielkie „Polowanie na Bismarcka” tylko wzmogło atrakcyjność całej akcji, której faktyczne znaczenie dla losów Bitwy o Atlantyk było dość ograniczone. Żadna inna tragedia okrętu wojennego Royal Navy nie wzbudziła takich kontrowersji i takiego zainteresowania

„Mighty Hood”
Hood nie był jednak zwykłym okrętem, zarówno historia jego powstania, wielkość jak i międzywojenna służba wyróżniały go spośród innych. Zaprojektowany na przełomie 1915/16 roku miał być jednym z czterech wielkich krążowników liniowych, jakie Royal Navy chciała posiąść w obawie przed superszybkimi jednostkami budowanymi rzekomo przez kajzerowskie Niemcy. Projekt tych okrętów wpisywał się w linię konstruowanych dotychczas przez Brytyjczyków krążowników, których charakterystyki cechowało zachwianie proporcji opancerzenia na rzecz potężnej siłowni. Rozpoczęcie budowy planowano na lato 1916 roku, jednakże po bitwie jutlandzkiej, w której Royal Navy utraciła właśnie trzy krążowniki liniowe, decydentów we flocie brytyjskiej naszła refleksja co do celowości budowania takich właśnie jednostek.