Pancerniki typu Nelson (cz. III)

 


Michał Gajzler


 

 

 

Pancerniki typu Nelson (cz. III)

 

Przebieg służby

 




 

 



HMS NELSON
Po blisko trzech latach prac montażowych, 3 września 1925 roku, w stoczni Armstronga w Newcastle-on-Tyne, nadano imię i zwodowano pierwszy z dwóch nowych pancerników. Matką chrzestną okrętu, który otrzymał imię zwycięzcy spod Trafalgaru była Caroline Bridgeman, żona ówczesnego Pierwszego Lorda Admiralicji W. C. Bridgemana. Po próbach morskich, w trakcie których pancernik osiągnął m.in. prędkość maksymalną 23,55 w., okręt został przejęty 9 sierpnia 1927 roku przez Royal Navy i przeprowadzony do Portsmouth, a następnie po pełnym ukompletowaniu wcielony do służby sześć dni później. Pierwszym dowódcą został kmdr Sidney Julius Meyrick. W kolejnych tygodniach załoga rozpoczęła proces zapoznawania się z jednostką. Kilka miesięcy po wprowadzeniu do służby, w rocznicę bitwy pod Trafalgarem, na pancerniku po raz pierwszy podniesiono flagę admiralską. Nelson został wówczas jednostką flagową głównodowodzącego Atlantic Fleet (w 1932 r. przywrócono jej nazwę Home Fleet), a godność tę miał pełnić przez znaczny okres swej służby, nosząc flagi ośmiu admirałów. Do chwili wybuchu wojny przebywał głównie na wodach macierzystych. Pewnym urozmaiceniem były regularne wiosenne rejsy do Gibraltaru, kilkukrotne wizyty na Malcie, jak i udział w ćwiczeniach na Morzu Śródziemnym. Nelson dwukrotnie udał się też na Karaiby, za pierwszym razem przechodząc przez Kanał Panamski. W okresie międzywojennym odwiedził również Kopenhagę, Oslo i Sztokholm. Pomimo pewnej monotonii pokojowej służby okrętu, warto odnotować kilka jej epizodów. Brał on udział w przeprowadzonej pod koniec lutego 1930 roku akcji ratowania załogi, przewożącego ładunek walijskiego węgla, greckiego statku Fofo (2421 BRT). To właśnie Nelson był jednostką, która odnalazła łodzie z załogą statku, podejmując w sumie 23 rozbitków. Kolejnym, niezbyt chlubnym tym razem, wydarzeniem ubarwiającym międzywojenną służbę Nelsona, było wejście na mieliznę znaną jako Ławica Hamiltona. Doszło do tego o poranku 12 stycznia 1934 roku, kiedy to będący jednostką flagową adm. Williama Boyle’a pancernik wychodził z Portsmouth. Praktycznie natychmiast wydarzenie to stało się przedmiotem zgryźliwych żartów nawiązujących do romansu imiennika okrętu z Lady Hamilton. Zdecydowanie bardziej istotnym momentem z punktu widzenia przyszłych operacji morskich były ćwiczenia, w których Nelson uczestniczył między 10 a 13 sierpnia 1934 roku. Przeprowadzono wtedy próbny desant na wybrzeżu Yorkshire, w trakcie którego pełnił on rolę okrętu dowodzenia. Ćwiczenia z udziałem wszystkich rodzajów sił zbrojnych miały dać odpowiedź na szereg pytań dotyczących operacji desantowych. Oprócz oczywistych problemów związanych z koordynacją działań oraz wsparciem oddziałów na lądzie, empirycznego zbadania wymagała kwestia łączności radiowej między oddziałami walczącymi na stosunkowo niewielkim obszarze, na lądzie, morzu i w powietrzu oraz przydatności „okrętów głównych” (capital ships) do wypełniania funkcji jednostek dowodzenia operacjami desantowymi. Największy niepokój wśród planistów w tym przypadku budziła kwestia łączności. Obawiano się wystąpienia silnych interferencji spowodowanych umieszczeniem urządzeń nadawczych i odbiorczych o dużej mocy na tej samej jednostce. Ostateczne wnioski co do przydatności pancernika w tego typu zadaniach były pozytywne, a po niewielkich modyfikacjach mógłby wypełniać taką rolę. Główne zastrzeżenia dotyczyły ograniczonej ilości miejsca, nie pozwalającej na instalację urządzeń odbiorczych, zapewniających pełny monitoring częstotliwości radiowych lotnictwa, wojsk lądowych i marynarki. Jesienią następnego roku pancernik uczestniczył w próbach nowej łodzi latającej Supermarine Walrus. W początkowych dniach wojny Nelson wraz z pancernikami Rodney, Royal Sovereign i Ramillies bazował w Scapa Flow. Jedną z pierwszych większych akcji, w jakiej wziął udział, była zakrojona na dużą skalę operacja zmierzająca do ocalenia uszkodzonego okrętu podwodnego HMS Spearfish.

 
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 3/2010

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter