Panzertruppen na froncie wschodnim...


Eugeniusz Żygulski


 

 

 

 

Panzertruppen na froncie wschodnim

 

 

po bitwie kurskiej

 

 

 

W drugiej połowie 1943 roku niemieckie wojska pancerne doznały załamania, które miało doniosły wpływ na przebieg działań na froncie wschodnim. Niemcy utracili swój najcenniejszy atut w walce z liczebnie silniejszą od nich Armią Czerwoną – zdolność do operacyjnych działań manewrowych dużymi zgrupowaniami pancernymi. Jesienią 1943 roku niemieckie dywizje pancerne nie miały czołgów. Przyczyną takiego stanu rzeczy była bitwa pod Kurskiem i późniejszy odwrót na zachód, ale nie był to jedyny powód. Produkcja przemysłowa Rzeszy rosła, jednak niemieckie pułki pancerne, walczące o przetrwanie na Wschodzie, daremnie oczekiwały uzupełnień.

1

 

Przystępując do wojny w 1939 roku Wehrmacht dysponował 10 regularnymi dywizjami zmechanizowanymi (były to dywizje pancerne i tzw. dywizje lekkie), które w większości nie dysponowały jeszcze docelowymi modelami czołgów, ale w których skupiono niemal wszystkie skierowane do walki wozy bojowe. Owych 10 dywizji zmechanizowanych użyto również w 1940 roku w uderzeniu na Zachodzie. Po pokonaniu Francji rozpoczął się dynamiczny rozwój strukturalny wojsk szybkich, skutkujący planem wystawienia w latach 1941-1942 kolejnych 20 dywizji zmechanizowanych, zwanych formalnie pancernymi (docelowo 30 Panzer-Division uzbrojonych w czołgi Panzer III i Panzer IV). Proces ten – przed jego finalizacją – przerwała bitwa stalingradzka (zakończona w lutym 1943) oraz klęska wojsk Osi w Afryce Północnej (maj 1943). W Afryce Niemcy stracili trzy dywizje pancerne (10., 15. i 21. DPanc), zaś w wyniku bitwy stalingradzkiej pięć (14., 16. i 24. DPanc zniszczone w Stalingradzie, 22. DPanc i niekompletna 27. DPanc rozwiązane z powodu ich wykrwawienia). Wiosną 1943 roku niemiecka machina wojenna dysponowała formalnie 19 dywizjami pancernymi oraz czterema dywizjami grenadierów pancernych o faktycznym równorzędnym im statusie, z czego trzy pochodziły z Waffen-SS, a czwarta – „Grossdeutschland” z Wehrmachtu – mimo formalnego statusu (do maja 1943 roku) dywizji zmotoryzowanej, była w rzeczywistości dywizją zmechanizowaną – wiosną przemianowano ją na dywizję grenadierów pancernych. Ilościowo stanowiło to powrót do roku 1941, pierwsze wielkie klęski cofnęły zatem Wehrmacht pod względem rozwoju strukturalnego wojsk szybkich o ponad rok. Status istniejących związków był różny. Na froncie wschodnim znajdowało się 16 dywizji pancernych i 4 wspomniane dywizje grenadierów pancernych („LSSAH”, „Das Reich”, „Totenkopf” i „Grossdeutschland”; chodzi o dywizje o statusie równorzędnym dywizji pancernej, bez uwzględnienia 16. DGrenPanc i DGrenPanc SS „Wiking”, które nie miały silnego komponentu pancernego), natomiast na dalekim zapleczu przebywały 1. DPanc, 25. DPanc i 26. DPanc – wciąż będąc w fazie odtwarzania lub formowania. Niemcy zdecydowali się również odbudować 14. DPanc, 16. DPanc i 24. DPanc, ale ten proces był jeszcze w początkowym stadium. Bitwa o Tunezję uniemożliwiła też planowe wystawienie dywizji pancernej Luftwaffe, noszącej imię Hermanna Göringa (w Afryce do kapitulacji walczyła część pododdziałów wraz ze sztabem, inne dopiero przechodziły szkolenie w Rzeszy i Francji). Po zniszczeniu części dywizji w Tunezji wiosną 1943 roku odtwarzano ją ponownie i koncentrowano na terenie Włoch.

Nadchodzące lato 1943 roku niosło dla planistów w Berlinie strategiczny dylemat, ponieważ po raz pierwszy od początku wojny Wehrmacht i jego kierownictwo musiało w swych planach uwzględnić konieczność przejścia do obrony strategicznej. Hitler nie tylko został zmuszony do odbudowy niemal kompletnie wyniszczonych ostatnią kampanią zimową swych wojsk szybkich w ramach Armii Wschodniej (w Ostheer na 16 dywizji pancernych zaledwie 7 nadawało się wiosną 1943 roku do działań zaczepnych), ale także ponownego wydzielenia dużego zgrupowania do działań w południowej Europie. Po upadku Afryki spodziewano się bowiem, że wojska brytyjsko-amerykańskie wykonają uderzenie na Włochy lub Bałkany. Tymczasem Niemcy zamierzali powrócić do docelowego statusu 30 dywizji zmechanizowanych (pancernych), a nawet zwiększyć swój potencjał, nadając charakter związków zmechanizowanych wszystkim swym dywizjom piechoty zmotoryzowanej (przemianowywanym na dywizje grenadierów pancernych; w tym czasie istniały dwa zupełnie różne typy tych dywizji – faktycznie pancerne oraz piechoty zmotoryzowanej, wzmocnionej tylko jednym słabym batalionem czołgów).

Mimo to w 1943 roku w wojskach lądowych Wehrmachtu (Heer) nie sformowano żadnej zupełnie nowej, liniowej dywizji pancernej (liniowej, gdyż formalnie powstawały dywizje szkolne i rezerwowe w rodzaju 155., 178., 233. DPanc czy DPanc „Norwegen”). Z przyczyn ideologicznych odtworzono od podstaw 14., 16. i 24. DPanc (nosiły one miano „stalingradzkich”, co miało świadcz yć o odbudowie potęgi niemieckich sił zbrojnych), ale nie odtwarzano już 10. DPanc, 22. DPanc i 27. DPanc. 15. DPanc odbudowano tylko jako dywizję grenadierów pancernych. Odtworzono natomiast 21. DPanc, ale proces ten nie miał priorytetu i faktycznie jednostkę tę dość powoli kompletowano we Francji w latach 1943-1944 w oparciu o stacjonujące tam oddziały, wyposażone w sprzęt zdobyczny, w tym Brygadę Szybką „Zachód” i szkolną 100. Brygadę Pancerną. 21. DPanc traktowano odtąd jako dywizję pancerną zupełnie innej kategorii, niż pozostałe. W pewien sposób była to dywizja „gorsza”, tworzona w sposób improwizowany w oparciu nie o niemiecką, ale francuską bazę przemysłową. W efekcie kiedy we wrześniu 1943 roku wprowadzono nowy, unifikujący etat dla wszystkich dywizji pancernych Wehrmachtu, znany jako etat wz. 1943, od razu zastrzeżono, że nie uwzględnia on 21. DPanc (oraz dywizji „Norwegia”).

Nowe dywizje pancerne Wehrmachtu miały być zastąpione przez nowe dywizje Waffen-SS w docelowej liczbie ośmiu (cztery korpusy pancerne). W ten sposób Hitler wyrażał brak zaufania do wojsk lądowych, których zresztą był naczelnym dowódcą, a wzmacniał „czarny korpus” Schutz-Staffel NSDAP (SS – Zastępy Ochronne, jedna ze zmilitaryzowanych organizacji niemieckiej partii nazistowskiej; jej wojska liniowe nosiły nazwę Waffen-SS), dowodzony przez Heinricha Himmlera. Waffen-SS miało już cztery dywizje grenadierów pancernych („Leibstandarte SS Adolf Hitler”, „Das Reich”, „Totenkopf” i „Wiking”), z których trzy pierwsze – po reorganizacji we Francji w 1942 roku – stały się faktycznie dywizjami pancernymi. W 1943 roku zielone światło w sprawie przekształcenia w taką dywizję otrzymano również w przypadku „Wikinga” oraz nakazano sformowanie jeszcze czterech nowych dywizji pancernych: „Hohenstaufen” (przyszła 9. DPanc SS), „Karl der Grosse” (przyszłej 10. DPanc SS „Frundsberg”), a następnie „Nordland” (przyszłej 11. DGrenPanc SS) i najbardziej elitarnej z założenia „Hitlerjugend” (później 12. DPanc SS). Dywizje te nie mogły być jednak jeszcze dostępne na froncie w 1943 roku.

Jak widać, wiosną i latem 1943 roku Niemcy nie tylko nie wstrzymali procesu formowania nowych dywizji pancernych, ale faktycznie znacznie go zintensyfikowali. Było to o tyle zaskakujące, że po kampaniach przełomu 1942/1943 większość z istniejących już dywizji szybkich Wehrmachtu znajdowało się w bardzo złej kondycji i potrzebowało silnego zastrzyku uzupełnień, zarówno w zakresie osobowym, jak i sprzętowym. O ile bowiem w listopadzie 1942 roku Ostheer miała blisko 2700 czołgów, to przy końcu marca 1943 roku raptem 1655 (wozy produkcji niemieckiej). Strumień uzupełnień został jednak poważnie ograniczony, choć wiosną udało się przesłać do jednostek Armii Wschodniej 850 nowych pojazdów, licząc przy tym czołgi ciężkie i szturmowe (Sturmpanzer). W efekcie w przededniu bitwy pod Kurskiem Niemcy dysponowali 2500 czołgami liniowymi, z czego blisko 2000 bezpośrednio w ramach Panzer-Division. Było to jednak wyraźniej mniej niż wcześniej i dawało w zaokrągleniu 100 czołgów na dywizję, oczywiście czysto statystycznie (realnie najsłabsza z dywizji – 23. DPanc –posiadała 30 czerwca 1943 roku 61 czołgów, a najsilniejsza, „Das Reich”, 154 czołgi; większość dywizji pancernych Wehrmachtu miała jednak faktycznie po 90-110 czołgów, licząc także wozy obserwacyjne artylerii). Dla porównania latem 1941 roku – w momencie rozpoczęcia „Barbarossy” – w 17 dywizjach pancernych było 3500 czołgów.

Jak już wspomniano, w tym czasie na zapleczu formowano lub odtwarzano 1. DPanc, 14. DPanc, 16. DPanc, 24. DPanc, 21. DPanc, 25. DPanc, 26. DPanc, DPanc „Hermann Göring”, a we wstępnym stadium formowania znajdowały się ponadto DGrenPanc SS „Hohenstaufen”, „Frundsberg”, „Hitlerjugend” i „Nordland”, przy czym ta ostatnia na razie nie miała być rozbudowana do statusu faktycznej dywizji pancernej. Do momentu rozpoczęcia bitwy pod Kurskiem 1. DPanc i 16. DPanc otrzymały już po jednym silnym batalionie pancernym, nową broń pancerną dostała również DPanc „Hermann Göring” (10 lipca 1943 roku miała 46 Panzer III, 32 Panzer IV, 7 Bef.-Panzer, 20 Stug i 9 StuH), natomiast pozostałych 8 dywizji pancernych oczekiwało na dostawy czołgów. Nowe dywizje Waffen SS miały osiągnąć gotowość bojową dopiero w 1944 roku, ale dywizje Wehrmachtu miały być dostępne w ciągu kilku najbliższych miesięcy (najszybciej odbudowano 16. DPanc). Oznaczało to – już w czasie trwania bitwy pod Kurskiem – konieczność wysyłania im nowych czołgów równolegle z dywizjami walczącymi na froncie, a w konsekwencji ograniczało dostępność wozów dla tych drugich. Trzeba podkreślić tę zależność, aby zrozumieć, dlaczego jesienią 1943 Niemcom nagle zabrakło czołgów; formowali bowiem w tamtym roku zbyt wiele dywizji pancernych w stosunku do swych możliwości w zakresie ich uzupełniania w broń pancerną.

 

 

Pełna wersja artykułu w magazynie Poligon 5/2012

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter