Parabellum
Leszek Erenfeicht
Si vis pacem – Parabellum
Parabelka, pebe, parówka, luger – czy ktoś nie słyszał o pistolecie samopowtarzalnym Parabellum systemu Lugera? Pierwszy masowo produkowany pistolet samopowtarzalny i pierwszy przyjęty oficjalnie do uzbrojenia, stał się z czasem bardziej symbolem, niż zwykłą bronią.

W kulturze masowej niemiecki oficer czasów Cesarstwa składa się głównie z pickelhauby, monokla i Parabellum, jego młodszy kolega z III Rzeszy zamienił tylko te dwa pierwsze składniki na siodłatą czapę z trupią czaszką – ale Parabellum zostało. W latach 1899-1942 pistoletów tych wyprodukowano niemal 3 miliony egzemplarzy, z czego dwie trzecie do roku 1918. Nie byłoby ani jednego, gdyby nie dwaj Amerykanie: Hiram S. Maxim i Hugo Borchardt. Sercem pistoletu i jego znakiem rozpoznawczym jest słynne „kolano” – mechanizm z ryglem kolankowo-dźwigniowym, złożony z zamka i dwóch osadzonych na zawiasach dźwigni. Autorem tego rozwiązania jest Hiram S. Maxim, wynalazca karabinu maszynowego (STRZAŁ 12/04). Także jego pomysłem jest układ mechanizmu z suwadłem lufy, poruszającym się wewnątrz nieruchomego szkieletu broni. W chwili strzału zamek jest zaryglowany – zamknięty i podparty dwiema dźwigniami zawieszonymi na trzech osiach w taki sposób, że środkowa oś tego układu jest minimalnie odsunięta od płaszczyzny przechodzącej przez skrajne. Odrzut lufy wraz z zamkiem przysuwa całość do umieszczonej nieruchomo krzywki odryglowującej, która spycha środkową oś dźwigni w kierunku tej płaszczyzny i w końcu, po przesunięciu poza nią w przeciwną stronę – następuje złamanie dźwigni i odryglowanie zamka. W karabinie Maxima dźwignie łamią się w dół (podobnie jak w zamku karabinu Winchester 73, który był jego inspiracją), w jego ulepszonej przez Vickersa wersji – w górę. To połączenie krótkiego odrzutu lufy i ryglowania dźwigniami zainspirowało drugiego, tym razem nie rodowitego, a naturalizowanego Amerykanina, Hugo Borchardta, do stworzenia działającego w ten sposób pistoletu. Hugo Borchardt przyjechał z rodzicami do Ameryki w wieku 16 lat i od samego początku miał tam do czynienia z produkcją broni lub pokrewnymi gałęziami przemysłu precyzyjnego. Pracował u Pioneera, Singera, Winches tera, i w końcu Sharpsa. U Winchestera skonstruował rewolwer, który zmusił Colta do zawarcia układu, rozdzielającego strefy zainteresowania obu firm – Colt przyrzekł nie produkować karabinów przeładowywanych dźwignią, w zamian za powstrzymanie się Win chestera od produkcji rewolwerów Borchardta. U Sharpsa usprawnił zamek klinowy karabinu, który w 1878 trafił do uzbrojenia armii chińskiej. Gdy mimo to Sharps zbankrutował, Borchardt wrócił w 1881 roku do Europy. W Budapeszcie zafascynowały go prace Krnki, Mannlichera i von Kromara nad bronią samoczynną. Po wnikliwej analizie karabinu maszynowego Maxima, wymyślił pistolet samopowtarzalny, który korzystał z podobnego zamka, ale z suwadłem odkrytym, poruszającym się na wierzchu szkieletu. Około 1890 roku z dokumentacją swego wynalazku trafił do Berlina, do firmy braci Loewe.
C/93 i bracia Loewe
Borchardt poznał Ludwiga Loewego w roku 1869, kiedy ten trafił do fabryki Singera w poszukiwaniu poszukiwaniu amerykańskiego partnera do produkcji maszyn do szycia. Obaj panowie prowadzili dość obfitą korespondencję aż do śmierci Ludwiga w roku 1886. Teraz Borchardt odnowił znajomość z Isidorem Loewe, który przejął po śmierci brata rodzinną firmę, proponując mu produkcję swego pistoletu. Firma Loewe sfinansowała dopracowanie konstrukcji i przewód patentowy, w wyniku którego 9 września 1893 roku Borchardt otrzyotrzymał niemiecki patent DRP 75 837. Rok później na rynku pojawiły się pierwsze egzemplarze pistoletu, któremu nadano oznaczenie C/93 – Construktion 1893, czyli wzór 1893. (W owych czasach, przed wilhelmińską reformą ortografii na przełomie wieków, w języku niemieckim nie używano na początku wyrazu dużej litery K, stąd Construktion, a także Carl Walther). Był to pistolet samopowtarzalny działający na zasadzie krótkiego odrzutu lufy z ryglowaniem dźwignią łamiącą się do góry. Po strzale zamek i lufa z suwadłem odrzucane są początkowo razem, po czym rolka na końcu tylnej dźwigni napotyka na krzywkę odryglowującą w tylnej części szkieletu. Po tej krzywce rolka spychana jest w dół, powodując uniesienie środkowej osi, złamanie dźwigni i odryglowanie zamka. Produkcja pistoletu trwała do roku 1899 i w ciągu tych pięciu lat powstało około 3000 egzemplarzy, wszystkie kalibru 7,65 mm, na nabój Borchardta 7,65 mm x 25. W międzyczasie, w roku 1896, Isidor Loewe dokonał daleko idącej reorganizacji swoich zakładów. Trwające od roku 1887 ciche przejęcie najpoważniejszego konkurenta, Mausera w Oberndorfie, doprowadziło w połowie lat 90. do tego, że Isidor stał się właścicielem pakietu kontrolnego słynnej fabryki. Paul Mauser zachował stanowisko, a firma markę i asortyment – z pozoru więc wszystko zostało jak dawniej. W atmosferze narastających nastrojów nacjonalistycznych i rosnącego antysemityzmu (w czym na pewno nie pomogła afera z niedostateczną wytrzymałością partii karabinów Gew.88 produkcji berlińskiej fabryki Loewe, powszechnie przezywanych w wojsku „Judenflinte”), Isidor postanowił zejść z oczu i podkreślić swój niemiecki patriotyzm. Operację przeprowadzono bardzo sprawnie. Wiosną 1896 roku do koncernu dokupiono fabrykę amunicji Deutsche Metallpatronenfabrik Lorenz w Karlsruhe, która stała się centrum amunicyjnej gałęzi imperium Loewego, obejmującej już wówczas fabryki prochu Rottweil i Verenigte Rheinisch-Westfallische Pulver fabriken. Latem ogłoszono przejęcie berlińskiej Waffenfabrik Ludwig Loewe przez... Mausera (!), a 10 grudnia 1896 roku Mauser połączył się z oddziałem amunicyjnym byłego koncernu Loewe, tworząc czysto aryjskie Deutsche Waffen- und Munitionsfabriken (DWM). Dwa lata później karabin Mausera – słynny Gewehr 98 – zaczął zastępować w uzbrojeniu armii Judenflinte. Firma Loewe znikła jak sen jaki złoty, zaś nowy koncern nadal rozwijał się równie dynamicznie. Umierający w roku 1910 Isidor Loewe pozostawił po sobie imperium przemysłowe, które w produkcji broni strzeleckiej miało w Niemczech pozycją równorzędną koncernowi Kruppa w artylerii.
C/93 i bracia Loewe
Borchardt poznał Ludwiga Loewego w roku 1869, kiedy ten trafił do fabryki Singera w poszukiwaniu poszukiwaniu amerykańskiego partnera do produkcji maszyn do szycia. Obaj panowie prowadzili dość obfitą korespondencję aż do śmierci Ludwiga w roku 1886. Teraz Borchardt odnowił znajomość z Isidorem Loewe, który przejął po śmierci brata rodzinną firmę, proponując mu produkcję swego pistoletu. Firma Loewe sfinansowała dopracowanie konstrukcji i przewód patentowy, w wyniku którego 9 września 1893 roku Borchardt otrzyotrzymał niemiecki patent DRP 75 837. Rok później na rynku pojawiły się pierwsze egzemplarze pistoletu, któremu nadano oznaczenie C/93 – Construktion 1893, czyli wzór 1893. (W owych czasach, przed wilhelmińską reformą ortografii na przełomie wieków, w języku niemieckim nie używano na początku wyrazu dużej litery K, stąd Construktion, a także Carl Walther). Był to pistolet samopowtarzalny działający na zasadzie krótkiego odrzutu lufy z ryglowaniem dźwignią łamiącą się do góry. Po strzale zamek i lufa z suwadłem odrzucane są początkowo razem, po czym rolka na końcu tylnej dźwigni napotyka na krzywkę odryglowującą w tylnej części szkieletu. Po tej krzywce rolka spychana jest w dół, powodując uniesienie środkowej osi, złamanie dźwigni i odryglowanie zamka. Produkcja pistoletu trwała do roku 1899 i w ciągu tych pięciu lat powstało około 3000 egzemplarzy, wszystkie kalibru 7,65 mm, na nabój Borchardta 7,65 mm x 25. W międzyczasie, w roku 1896, Isidor Loewe dokonał daleko idącej reorganizacji swoich zakładów. Trwające od roku 1887 ciche przejęcie najpoważniejszego konkurenta, Mausera w Oberndorfie, doprowadziło w połowie lat 90. do tego, że Isidor stał się właścicielem pakietu kontrolnego słynnej fabryki. Paul Mauser zachował stanowisko, a firma markę i asortyment – z pozoru więc wszystko zostało jak dawniej. W atmosferze narastających nastrojów nacjonalistycznych i rosnącego antysemityzmu (w czym na pewno nie pomogła afera z niedostateczną wytrzymałością partii karabinów Gew.88 produkcji berlińskiej fabryki Loewe, powszechnie przezywanych w wojsku „Judenflinte”), Isidor postanowił zejść z oczu i podkreślić swój niemiecki patriotyzm. Operację przeprowadzono bardzo sprawnie. Wiosną 1896 roku do koncernu dokupiono fabrykę amunicji Deutsche Metallpatronenfabrik Lorenz w Karlsruhe, która stała się centrum amunicyjnej gałęzi imperium Loewego, obejmującej już wówczas fabryki prochu Rottweil i Verenigte Rheinisch-Westfallische Pulver fabriken. Latem ogłoszono przejęcie berlińskiej Waffenfabrik Ludwig Loewe przez... Mausera (!), a 10 grudnia 1896 roku Mauser połączył się z oddziałem amunicyjnym byłego koncernu Loewe, tworząc czysto aryjskie Deutsche Waffen- und Munitionsfabriken (DWM). Dwa lata później karabin Mausera – słynny Gewehr 98 – zaczął zastępować w uzbrojeniu armii Judenflinte. Firma Loewe znikła jak sen jaki złoty, zaś nowy koncern nadal rozwijał się równie dynamicznie. Umierający w roku 1910 Isidor Loewe pozostawił po sobie imperium przemysłowe, które w produkcji broni strzeleckiej miało w Niemczech pozycją równorzędną koncernowi Kruppa w artylerii.
Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 5-6/2011