Polski wkład w tarczę Polski


Andrzej Kiński


 

 

 

Polski wkład w tarczę Polski

 

 

 

Dotąd, w większości publikacji na łamach NTW związanych z projektem Tarczy Polski i perspektywicznym zestawem przeciwlotniczym i przeciwrakietowym średniego zasięgu, poruszaliśmy kwestię tzw. polonizacji, a więc tego, czego opracowanie i produkcję zagraniczni partnerzy powinni ulokować w polskim przemyśle obronnym, aby było to korzystne dla bezpieczeństwa naszego kraju, a także akceptowalne pod względem ekonomicznym. Przede wszystkim dotyczyło to pocisku kierowanego – najdroższego, biorąc pod uwagę konieczną do pozyskania liczbę rakiet, elementu każdego przeciwlotniczego zestawu rakietowego. Dziś zmieniamy orientację i – po raz pierwszy bardziej szczegółowo – prezentujemy polski wkład w Tarczę Polski.

 

2

 

Chociaż wartość w pełni polskich elementów perspektywicznego zestawu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego średniego zasięgu, a więc: podwozi wszystkich elementów, stacji radiolokacyjnych, systemów dowodzenia i łączności, wyrzutni oraz pojazdów transportowo-załadowczych itp., to jedynie 20–25% kosztów pozyskania całości (w przypadku zestawu krótkiego zasięgu nieco więcej), to i tak daje to kilka miliardów złotych. Już dziś związane z ich konstruowaniem prace badawczo- rozwojowe pochłonęły setki milionów złotych. Z pewnością jest to najpoważniejsze przedsięwzięcie realizowane przez polski przemysł obronny w ostatnim ćwierćwieczu, a przecież nie należy zapominać o, w całości krajowym, „dolnym piętrze” wielowarstwowego systemu OPL (kolejnych kilkaset milionów złotych na prace B+R i produkcję seryjną). W jego ramach powstają m.in. trzy typy stacji radiolokacyjnych (kolejna do zestawu krótkiego zasięgu Narew), system dowodzenia i system łączności, pojazdy logistyczne i specjalistyczne. Gdy powstaną i pomyślnie przejdą badania, będą jednymi z najnowocześniejszych (jeśli nie najnowocześniejszymi) na świecie w swych klasach i mogą budzić poważne zainteresowanie w innych państwach, które także zamierzają modernizować swoją obronę przeciwlotniczą. Poniżej prezentujemy dwie spośród znajdujących się w fazie opracowywania stacji radiolokacyjnych – urządzenia pionierskie w swych klasach na standardy zachodnie, a także system łączności, będący doskonałym przykładem wykorzystania w najbardziej złożonym przedsięwzięciu rezultatów już wcześniej zrealizowanych i sprawdzonych poprzez eksploatację w wojsku prac.

Stacja radiolokacyjna „P-18PL” Zasadniczym środkiem wstępnego wykrywania i wskazywania celów wszystkich kategorii, występującym od najniższego szczebla organizacyjnego zestawów rakietowych obrony przeciwlotniczej średniego (Wisła) i krótkiego (Narew) zasięgu – jednostki ogniowej – ma być stacja radiolokacyjna dalekiego zasięgu „P-18PL” (w cudzysłowie, ponieważ oznaczenie jest umowne, wykorzystywane na etapie projektu), pracująca w paśmie metrowym (VHF).

Powstaje ona w ramach projektu rozwojowego O ROB 0042 001: „Opracowanie prototypu radaru P-18PL wstępnego wskazywania celów pracującego w paśmie metrowym, ze skanowaniem fazowym w dwóch płaszczyznach dla Zestawów Rakietowych Obrony Przeciwlotniczej (ZROP)”, dofinansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach 3. konkursu w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych na rzecz obronności i bezpieczeństwa państwa z 2012 r. Pracę realizuje konsorcjum w składzie: Bumar Elektronika S.A. (lider) i Wojskowa Akademia Techniczna. W jej efekcie ma powstać prototyp urządzenia odpowiadający IX poziomowi gotowości technologii (Sprawdzenie technologii w warunkach rzeczywistych. Pomyślny wynik badań państwowych wskazuje, że demonstrowana technologia jest już w ostatecznej formie i może zostać zaimplementowana w docelowym systemie, a więc wdrożona do Sił Zbrojnych RP).

Umowę zawarto 19 grudnia 2012 r., czas wykonania projektu ustalając na 48 miesięcy, a więc do 18 grudnia 2016 r. Łączny koszt określono na 42 686 268 złotych, z czego wysokość dofinansowania z NCBiR wyniesie 36 710 190 zł. Zlecającym pracę jest Ministerstwo Obrony Narodowej, a inicjatorem programu rozwoju radiolokacji na rzecz OPL, w tym tego projektu, gestor systemów OPL – wówczas Szefostwo OPL MON – a obecnie Zarząd Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

 

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 6/2014

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter