Potencjał pancerny NATO w Europie

Mariusz Cielma
Czołgi, stanowią podstawę wojsk ciężkich każdej armii. Wyznaczały zdolności operacyjne w przeszłości, stanowią bardzo ważny ich mnożnik również w XXI wieku. Poniżej zawarto przegląd wojsk pancernych europejskich armii NATO, które wobec potencjalnego, ale najbardziej dziś prawdopodobnego klasycznego przeciwnika – muszą pozostać ważną częścią współczesnego systemu walki. Najlepszą odpowiedzią na wrogi czołg – jest bowiem czołg własny. Jak to zatem obecnie wygląda?
Wielka czwórka
Polska. Siły Zbrojne RP zaliczyć można do ścisłej europejskiej czołówki w obszarze wojsk pancernych i to zarówno pod względem organizacyjnym jak i liczebnym. Po wycofaniu na przełomie wieków ponad 800 posiadanych czołgów T-55 liczebność polskich wojsk pancernych, w odróżnieniu od sojuszniczych armii innych krajów w zasadzie pozostawała na zbliżonym, wysokim poziomie. W 2003 roku w ich składzie znajdować się miało 999 czołgów (128 egz. Leopard 2A4, 233 egz. PT-91 Twardy i 638 egz. T-72). W 2010 roku liczba ta była niewiele mniejsza i kształtowała się na poziomie 900 czołgów, i w dalszym ciągu oparta była o trzy typy: 128 egz. Leopard 2A4, 232 egz. PT-91 Twardy i 540 egz. T-72.
W 2020 roku flota polskich czołgów liczyć miała 247 egz. Leopard 2 (A4/A5/PL), 232 egz. PT-91 Twardy i 358 egz. T-72 – łącznie 837 wozów. Pod względem organizacyjnym Wojsko Polskie posiada 13 batalionów czołgów znajdujących się na różnym poziomie rozwinięcia, w niektórych przypadkach formowanych od podstaw. W Siłach Zbrojnych RP występuje pancerny związek taktyczny – 11. Dywizja Kawalerii Pancernej - dysponujący czterema batalionami czołgów (po dwa w 10. i 34. Brygadzie Kawalerii Pancernej). Pozostałe funkcjonują w każdej z trzech dywizji zmechanizowanych: tylko jeden w 12. Dywizji (2. Brygada Zmechanizowana), cztery w 16. Dywizji (dwa w 9. BKPanc i po jednym w 15. i 20. BZ) i cztery w 18. Dywizji (dwa w 1. BPanc i po jednym w 19. BZ oraz 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich). Być może w przyszłości potencjał organizacyjny powiększy się o jeden batalion czołgów, który wejść miałby w skład 19. Brygady Zmechanizowanej – przynajmniej takie są zapowiedzi. Każdy z polskich batalionów etatowo w swoim składzie winien posiadać 58 czołgów, rozdzielonych pomiędzy cztery kompanie (14 czołgów w każdej) i dwa wozy w jego dowództwie.
Polska realizuje poważne programy: modernizacyjny, modyfikacyjny oraz nie mniej istotny zakupowy. Przede wszystkim 142 czołgi Leopard 2A4 przejść mają modernizację do wersji Leopard 2PL. Najnowsze zapowiedzi wykonawcy mówią o planie przekazania do końca 2021 roku łącznie 25 tak zmodernizowanych czołgów, w roku przyszłym program ten osiągnąć ma w sumie pułap 49 Leopardów 2PL. Dotychczas Leopard 2PL trafiały do Ośrodka Szkolenia „Leopard” (10. BKPanc) oraz 1. BPanc. Prace przechodzą również czołgi T-72. Do 2025 roku m.in. nowe przyrządy obserwacyjno-celownicze otrzymać ma 230, może mniej a może więcej wozów tego typu modyfikowanych do wersji T-72M1R. Brak konkretnych liczb związany jest z wykonaniem prac pod budżet, ale i różnym stanem technicznym polskich T-72. Dotychczas przekazanych miało być niewiele ponad 60 czołgów T-72M1R, które trafiają do 19. i 20. BZ. Największym wydarzeniem ostatnich miesięcy, mocno kształtującym w przypadku jego realizacji przyszłość polskich wojsk pancernych jest zapowiedź rychłego podpisania umowy na 250 czołgów M1A2SEPv3 Abrams. Zgodnie z deklaracją resortu obrony, wejdą one w skład czterech batalionów czołgów 18. Dywizji Zmechanizowanej (po dwa w 1. BPanc i 19. BZ). Pierwsze 28 egzemplarzy M1A2SEPv3 w Polsce ma się pojawić już w 2022 roku. Przejęcie czołgów Abrams spowoduje ruchy sprzętu także w innych jednostkach, wymaga bowiem wskazania docelowego użytkownika polskich Leopardów 2.
Grecja. Na krańcach Półwyspu Bałkańskiego, w greckich siłach zbrojnych, faktycznie również występuje klasyczna dywizja pancerna. Ulokowana na kierunku tureckim 20. Dywizja Pancerna dysponować ma dwoma brygadami pancernymi (24. i 25.) z czterema batalionami operacyjnymi w każdej z nich (w tym dwa czołgów). Dodatkowo w greckich siłach zbrojnych funkcjonować mają jeszcze 21. i 23. Brygada Pancerna (ta druga w składzie 12. DPZmot), bataliony czołgów w brygadach zmechanizowanych i zmotoryzowanych, a także pododdziały czołgów w dowództwie odpowiedzialnym za obronę głównie mniejszych wysp (ASDEN „AEGEAS”). Greckie siły zbrojne, w tym wojska lądowe, przechodziły w ostatnich dwóch dekadach kolejne programy modernizacyjne, oparte także o redukcję związków taktycznych (dywizji), wpierw w brygady, a potem nawet w pułki. Proces zmian jest kontynuowany.
Przedstawienie potencjału sprzętowego, a także organizacyjnego, charakteryzuje się jednak pewnym poziomem uogólnienia i trybem przypuszczalnym. Wynika to ze złożoności struktury, ale i działań ukierunkowanych na zachowanie tajemnicy wojskowej, co ważne ze szczególnym uwzględnieniem przeciwnika z NATO. Mowa oczywiście o Turcji. W 2000 roku wskazywano, że na stanie greckich wojsk pancernych znajdują się 1733 czołgi, w tym 712 typu M48 (w większości wersja A5), 669 typu M60 (357 egz. A1 i 312 egz. A3) oraz 352 typu Leopard 1. W pierwszej dekadzie XXI wieku dokonano istotnej przebudowy sprzętowej tego potencjału, podejmując produkcję licencyjną nowych czołgów i nabywając kolejne, głównie z zasobów Bundeswehry. W 2010 roku greckie wojska pancerne liczyć miały 1590 czołgów, w tym 170 typu Leopard 2A6HEL (w większości powstałe na licencji w kraju), 183 typu Leopard 2A4, 527 typu Leopard 1, 205 typu M60A3 TTS i 505 typu M48A5. Obecnie natomiast wykazywanych ma być 170 czołgów Leopard 2A6HEL, 183 typu Leopard 2A4, 501 typu Leopard 1, 375 typu M48A5 i ostatnie 100 egz. M60A3 TTS – razem 1329 egzemplarzy. W czołgi Leopard 2 i Leopard 1 wyposażono przede wszystkim brygady pancerne (Leopard 2A6HEL w 20. DPanc). Warto uzupełnić w przypadku Grecji, że ostatni raport do ONZ dotyczący zasobów uzbrojenia wojskowego pochodzi z 2017 roku i zawiera informację o posiadaniu przez ten kraj 1619 czołgów. Podsumowując, Grecja posiada bardzo duży potencjał w wojskach pancernych, ukierunkowany na obronę terytorium własnego kraju i co warto jeszcze raz podkreślić – istniejący w takiej skali dla bezpieczeństwa przed poczynaniami sąsiedniej Turcji, sojusznika z NATO.
Klub „dwustu”
Niemcy. Bundeswehra była w centrum Środkowoeuropejskiego Teatru Działań Wojennych w czasach zimnej wojny. Starcie to miało objąć ogromne masy wozów pancernych, liczone w dziesiątkach tysięcy czołgów. Uznając jako najważniejszy środek do walki z wrogim czołgiem, wystawienie przeciw niemu własnego wozu tej klasy – zachodnioniemieckie wojska lądowe (Heer) były bardzo nasycone bronią pancerną, nawet posiadając takie bataliony w brygadach Obrony Terytorialnej (tzw. operacyjnych). Na przełomie lat 80. i 90. Bundeswehra posiadać miała aż 85 batalionów czołgów. Bardzo szybko potencjał ten zredukowano, na przełomie wieku były to zasoby na które składać się miało prawie 2500 czołgów (1964 egz. Leopard 2A4/A5 i 531 egz. Leopard 1A5). W 2010 roku potencjał sprzętowy tworzyło jeszcze 768 czołgów rodziny Leopard 2 (A4/A5/A6) i ciągle wykazywanych na stanach magazynowych 384 egz. Leopard 1.
Obecnie Bundeswehra w swojej strukturze posiada dwie tytularne dywizje pancerne (1. i 10.). Faktycznie tworzą one związki taktyczne o mieszanej, niejednolitej strukturze i potencjale. Niemieckie wojska pancerne odnotowują w ostatnich latach zauważalny impuls rozwojowy, kiedy to powstały dwa nowe bataliony czołgów. Obecnie w składzie panzertruppe, w brygadach, znajdują się: 8. (górski), 93. (szkolny), 104., 203., 363., 393. i 414. batalion czołgów. Najmłodszym jest 363. batalion powołany ledwie w październiku 2019 roku w ramach 37. Brygady Grenadierów Pancernych. Ciekawostką jest także 414. batalion, który oficjalnie powstał w marcu 2016 roku, a ma w swoim składzie „niderlandzką” 4. kompanię czołgów i operacyjnie podporządkowany został holenderskiej 43. Brygadzie Zmechanizowanej (z kolei ta podporządkowana jest operacyjnie 1. Dywizji Pancernej Bundeswehry). Typowy niemiecki batalion pancerny liczyć ma 44 czołgi (w strukturze czynnej trzy kompanie po 14 wozów plus pojazdy na szczeblu batalionu). Niektóre bataliony w ramach nowego programu rozwijania rezerw posiadają także czwartą kompanią czołgów złożoną z rezerwistów (58 czołgów w batalionie). Zasadniczo trzeba podkreślić, że stopień rozwinięcia i ukompletowania niemieckich batalionów czołgów nie jest jednorodny.
Deklarowany w końcu 2020 roku potencjał sprzętowy Bundeswehry stanowić miało 225 czołgów Leopard 2A5/A6, 20 czołgów Leopard 2A7 (A7V) oraz znajdujących się ciągle na stanie armii, ale w zapasie, ok. 80 reprezentantów modelu Leopard 2A4. W raporcie do ONZ z 2020 roku Niemcy wykazywały (wespół z zasobami przemysłu) dysponowanie na swoim terytorium 622 czołgami Leopard 2 i 184 typu Leopard 1. Obecnie na potrzeby Bundeswehry prowadzony jest program modernizacji sprzętu wojsk pancernych, który docelowo związany jest Leopardami 2. Pierwsze najnowsze Leopardy 2A7V otrzymał we wrześniu tego roku 393. batalion czołgów. Obecnie zakontraktowane są prace przy 205 czołgach z terminem ich wykonania do 2026 roku. Tylko z oceny struktur wynika, że panzertruppe potrzebuje dla swoich siedmiu batalionów przynajmniej 406 czołgów (założenie 58 egz. w batalionie). Mowa więc o całkiem pokaźnym wysiłku. Czołg nowego pokolenia powstać ma natomiast we współpracy z Francją.
Francja. W składzie Armée de terre (francuskich wojsk lądowych) funkcjonują pododdziały kawalerii pancernej (Arme Blindée et Cavalerie), prócz czołgów wykorzystujące także kołowe wozy wsparcia ogniowego. Chociaż mają one bardzo duże znaczenie w doktrynie francuskich sił zbrojnych, w artykule skupmy się na potencjale klasycznych wojsk pancernych. W 2000 roku liczyć one miały jeszcze 811 czołgów, w tym 311 typu Leclerc i 498 AMX-30B2. Dekadę później były to już jedynie 254 czołgi Leclerc.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 12/2021