Powietrzne rozpoznanie Wielkiej Brytanii

Michał Gajzler
Ostatnie miesiące przyniosły szereg informacji dotyczących obecnie użytkowanych lub przyszłych maszyn rozpoznawczych brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych (RAF). Z jednej strony jest to związane z kolejnymi etapami wdrażania nowych systemów, takich jak Protector RG Mk 1 czy Poseidon MRA Mk 1, z drugiej zaś z niepewnym losem już użytkowanych (Sentinel R Mk 1) lub zamawianych (maszyn Wedgetail AEW Mk 1). Doniesienia te skłaniają do przedstawienia rozpoznawczego inwentarza RAF. Ten zaś jest dość rozbudowany, choć jednocześnie nie zawsze wystarczający.
Protector RG Mk1
Zgodnie z niedawnymi doniesieniami w kluczowe stadium realizacji wkracza program nowych BSP Protector RGMk 1, będących wariantem bezzałogowego systemu MQ-9B SkyGuardian (Certifiable Predator B). 28 września br. brytyjskie Ministerstwo Obrony (Ministry of Defence, MoD) poinformowało oficjalnie o oblocie pierwszego seryjnego egzemplarza wspomnianych BSP (do czasu przekazania RAF maszyna nosi cywilną rejestrację N990DA). Przy czym do wydarzenia doszło faktycznie trzy dni wcześniej. Bezzałogowa maszyna była pierwszą (stąd oznaczenie UK1) z trzech zamówionych w General Atomics – Aeronautical Systems Inc. (GA-ASI) na mocy kontraktu z lipca bieżącego roku. Jednocześnie jest to czwarty w ogóle wyprodukowany MQ-9B. Sama umowa miała wartość 65 mln GBP, a w jej ramach GA-ASI wyprodukuje również trzy nowe stacje kontroli naziemnej oraz inne niezbędne wyposażenie wsparcia. Kontrakt między GA-ASI i brytyjskim MoD zawiera opcję na dostawę kolejnych 13 BSP tego samego typu, a także dodatkowych czterech stacji kontroli naziemnej. Pierwszym użytkownikiem nowych maszyn będzie odtworzony 31 Sqn RAF. Wspomniana jednostka została rozwiązana w marcu ubiegłego roku po wycofaniu ze służby samolotów Tornado GR4. Sam zamiar zakupu nowych BSP, następców MQ-9 Reaper, wyartykułowano jeszcze w październiku 2014 roku. Wybór nowego rozwiązania ogłoszono zaś dwa lata później.
Co warte odnotowania, w trwających od dłuższego czasu próbach Protectora RG Mk 1, w ramach zespołu Protector Combined Test Team obok partnerów przemysłowych i przedstawicieli USAF uczestniczy grupa brytyjskich pilotów, operatorów systemów rozpoznania, a także inżynierów pracujących dla RAF. Ma to na celu ułatwienie procesu wdrażania nowych maszyn. Próby BSP odbywają się w ramach kontraktu, zawartego z GA-ASI, o wartości 100 mln GBP. Na jego mocy amerykański producent ma przed dostawą przetestować Protectory RG Mk 1 „do granic możliwości”. Według obecnych założeń nowe BSP powinny rozpocząć normalną służbę najpóźniej w połowie 2024 roku. Oblatany we wrześniu bieżącego roku egzemplarz pozostanie jak na razie w USA, gdzie będzie poddany kolejnym próbom w ramach wstępnego programu testów. O ile latem 2021 roku dojdzie do formalnego przekazania pierwszego bezzałogowca RAF, to jednak pozostanie on w USA do czasu zakończenia testów kwalifikacyjnych. Pierwsze Protectory trafią do jednostki liniowej w 2023 roku, zastępując stopniowo Predatory.
Nowe BSP będą dysponować większą długotrwałością lotu, jak i większymi możliwościami w zakresie realizacji zadań wywiadowczych, obserwacyjnych, wskazywania celów i rozpoznania. Protectory RG Mk 1 będą dysponować również nowymi łączami wymiany danych, jak i zwiększonymi możliwościami w zakresie ilości przenoszonego uzbrojenia. Również jego asortyment zostanie poszerzony o bomby kierowane Paveway IV oraz ppk Brimstone 3 (w przypadku Reaperów były to bomby Paveway II oraz ppk AGM-114 Hellfire). Co istotne, oba typy uzbrojenia produkowane są w Wielkiej Brytanii przez brytyjskie oddziały koncernu Raytheon oraz MBDA. W końcu BSP, wyposażone w instalację przeciwoblodzeniową krawędzi natarcia skrzydeł, wlotu powietrza do silnika oraz rurki Pitota, będą mogły operować w każdych warunkach atmosferycznych. Przewiduje się, że w razie wystąpienia takiej konieczności, Protectory RG Mk 1 będą mogły działać również na rzecz służb cywilnych. Dotyczy to w szczególności zadań poszukiwawczo-ratowniczych oraz operacji mających na celu przeciwdziałanie skutkom klęsk żywiołowych. Z wprowadzeniem Protectorów do służby wiążą się również znaczące inwestycje w infrastrukturę bazy w Waddington, gdzie powstaną nowe dedykowane hangary, a także budynki dedykowane dla operatorów sprzętu (w sumie mają pochłonąć 93 mln GBP).
W lipcu 2020 roku zaprezentowano również założenia nowego systemu szkolenia obsług BSP, z którego korzystać będą operatorzy Protectorów RG Mk 1, ale i obecni Reaperów. Uwzględnia on sześciotygodniowe szkolenie podstawowe w należącym do GA-ASI ośrodku testowo-szkoleniowym w Północnej Dakocie w USA (początkowo ten etap szkolenia ma być realizowany równolegle ze szkoleniem w bazie Hollman) oraz szkolenie zaawansowane, z udziałem brytyjskich instruktorów, w należącej do USAF bazie Creech.
O ile początkowo wartość programu zakupu nowych BSP szacowano na łącznie 816 mln GBP, to wzrosła ona o 325 mln GBP. Poza opóźnieniem dostaw przyczyniły się do tego m.in. osłabienie funta w stosunku do dolara, decyzja o zastosowaniu nowych głowic elektrooptycznych oraz inne niesprecyzowane koszty.
Nowy wariant BSP jest zdolny do działań w kontrolowanej przestrzeni powietrznej, co jest najczęściej podkreślaną zmianą w stosunku do dotychczasowych MQ-9A. Płatowiec bazowego BSP został zaprojektowany zgodnie z wymogami normy STANAG-4671. BSP ma również odznaczać się niższymi kosztami obsługi i eksploatacji. Protector RG Mk 1, jak i MQ-9B, będzie wyposażony w system unikania kolizji w powietrzu, w którego skład wchodzi radar, system wykrywania niebezpieczeństwa i unikania kolizji DAAS (Detect and Avoid System) z systemami DRR (Due Regard Radar) oraz TCAS II (Traffic Alert and Collision Avoidance System). Dzięki zwiększeniu zapasu paliwa oraz rozpiętości skrzydeł z 20 do 24 m BSP dysponować będzie długotrwałością lotu na poziomie 40 godzin (w czasie prób osiągnięto długotrwałość lotu na poziomie 48 godzin w konfiguracji gładkiej), a więc dłuższą o kilkanaście godzin niż w przypadku MQ-9A Block 5. Nowe BSP będą również dysponować systemem automatycznego startu i lądowania, wykorzystującym system łączności satelitarnej, co uprości system kontroli nad BSP i pozwoli na pominięcie lub ograniczenia zespołu lokalnie odpowiedzialnego za procedurę startową, etap przekazywania kontroli między stanowiskami kontroli naziemnej odpowiedzialnymi za kontrolę startu i lądowania oraz nadzór nad misją.
O ile początkowo brytyjskie Protectory mają być wyposażone w radary General Atomics Lynx, to wśród propozycji przyszłej modernizacji mają znajdować się również radary obserwacji powierzchni morza. Rozważana jest również integracja pocisków Spear 3, jak i systemów samoobrony. Za wsparcie eksploatacji nowych BSP odpowiadać mają GA-ASI oraz Cobham Aviation Services UK.
Reaper
Do czasu wprowadzenia do służby Protector RG Mk 1 RAF będzie wciąż użytkował bezzałogowce MQ-9. Przy czym z 10 posiadanych obecnie maszyn, zgodnie z danymi z końca 2019 roku, w aktywnej służbie pozostaje 7 maszyn tego typu. Ich eksploatacja powinna zakończyć się najprawdopodobniej w 2024 roku. Przypomnijmy, że brytyjskie Reapery zostały zamówione w ramach pilnej potrzeby operacyjnej jeszcze w 2006 roku. Pierwsze dwa egzemplarze dostarczono w kwietniu 2007 roku. Systemy kilka miesięcy później osiągnęły gotowość operacyjną, a BSP zostały przebazowane do Afganistanu. Kontrakt na dostawę pierwszej pary MQ-9 miał wartość 77 mln USD. Pozyskanie MQ-9 miało na celu poprawę zdolności do prowadzenia rozpoznania przez RAF po wycofaniu z eksploatacji w marcu 2006 roku samolotów rozpoznawczych Canberra PR9. W sumie pierwsza faza programu objęła dostawy trzech BSP i dwóch stacji kontroli naziemnej. Zakup trzeciego MQ-9 wynikał z chęci zapewnienia możliwości prowadzenia operacji nad Afganistanem przez 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu. Z kolei szybkie osiągnięcie gotowości operacyjnej było możliwe ze względu na wczesne rozpoczęcie szkolenia personelu brytyjskiego przez 42nd Attack Squadron USAF (jeszcze w październiku 2006 roku). Co prawda w kwietniu 2008 roku, utracono w wyniku przymusowego lądowania jeden z MQ-9, jednak po uzupełnieniach dokonanych w następnych latach RAF dysponował w sumie pięcioma MQ-9. Ten stan miał się utrzymać do 2014 roku, kiedy rozpoczęto dostawy zamówionych w 2012 roku dodatkowych pięciu BSP.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 11/2020