Republika Rzymska w walce z piratami

Republika Rzymska w walce z piratami

Piotr Twardowski

 

Powszechnie wiadomo, iż piraci działali na morzach praktycznie od początków dziejów żeglugi. Bieda, chęć szybkiego wzbogacenia się czy też żądza władzy stanowiły przyczynę, dla której marynarze wciągali na maszt czarną banderę, siejąc postrach wśród załóg statków kupieckich.

Zjawisko to było równie powszechne w świecie starożytnym, co w okresie „romantycznego” piractwa karaibskiego na przełomie XVII i XVIII wieku czy w czasach nam współczesnych – u wybrzeży krajów „trzeciego świata”. Dlatego też, równie wiekowe były próby zinstytucjonalizowanego przeciwdziałania rozbójnictwu morskiemu, podejmowane przez państwa, których strategiczne interesy opierały się na handlu dalekomorskim. Trzeba pamiętać, iż do czasów wynalezienia kolei żelaznej – a w starożytności w szczególności – wymiana handlowa odbywała się przede wszystkim szlakami wodnymi, których wykorzystanie było znacznie tańsze, niż transport lądowy. O ile władcy państw greckojęzycznych nie do końca wiedzieli, jak należy się ustosunkować do problemu piractwa (czy należy zwalczać czy tolerować do pewnego stopnia), o tyle Republika Rzymska, w momentach, gdy łupiestwo morskie zaczynało zagrażać gospodarce, podejmowała kroki, w celu likwidacji niebezpieczeństwa.

Jeszcze przed pierwszym większym konfliktem morskim jakim była I wojna punicka, Rzymianie utrzymywali niewielką flotyllę do ochrony brzegu Italii przed rozbójnikami. Natomiast pierwotne próby zlikwidowania piractwa dotyczyły plemion iliryjskich, które często organizowały łupieżcze wyprawy na adriatyckie wybrzeża Półwyspu Apenińskiego. Należy przy tym pamiętać, że ofensywa rzymska, prowadzona od 229 r. p.n.e., jedynie oficjalnie miała na celu ochronę handlu. Przede wszystkim zaś chodziło o zdobycie strategicznie położonych miejsc u wschodnich wybrzeży Morza Adriatyckiego i Jońskiego, tak ważnych w perspektywie dalszej ekspansji na wschód. Również w czasie wojny z Antiochem III czy celtyckimi Ligurami zdarzały się potyczki z piratami, jednak traktowano je jako drugorzędne względem głównego teatru działań wojennych.

Dopiero spacyfikowanie Kartaginy oraz hellenistycznych potęg morskich w II wieku p.n.e. spowodowało większe zainteresowanie Rzymu zlikwidowaniem zjawiska piractwa. Co ciekawe, do pierwszych operacji przeciwko morskim rozbójnikom doszło w zachodniej części Morza Śródziemnego. Wtedy to Kwintus Cecyliusz Metellus, który prawdopodobnie był namiestnikiem prowincji Hispania Citerior (Hiszpania Bliższa), wyprawił się w 123 r. p.n.e. na pobliskie Baleary, których mieszkańcy nierzadko podejmowali się ataków na statki kupieckie. Metellus bez większych problemów spacyfikował wyspiarskie plemiona, a same Baleary podporządkował rzymskiej władzy. Natomiast za odniesiony sukces, będący częścią polityki propagatio Imperii – poszerzania granic – odbył triumf oraz otrzymał zaszczytny przydomek Balearicus.

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO nr specjalny 3/2016

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter