Samochodowe nośniki samobieżnych haubic kalibru 152/155 mm

Jarosław Brach
Od dawna dąży się do zwiększenia manewrowości systemów artyleryjskich, szczególnie tych większych kalibrów. Istotny przełom w tej dziedzinie nastąpił w latach II wojny światowej. Wówczas to, początkowo jeszcze w niewielkim zakresie, a potem już na relatywnie większą skalę, zaczęto odchodzić od artylerii holowanej na rzecz rozwiązań samobieżnych, w zależności m.in. od kalibru systemu i dostępnych nośników opartych na podwoziach kołowo-gąsienicowych bądź gąsienicowych.
Obecnie artyleria samobieżna dużego kalibru może być montowana na sześciu zasadniczych rodzajach podwozi:
- specjalnych, dedykowanych, gąsienicowych – tzn. powstałych od podstaw jako nośniki konkretnego systemu artyleryjskiego (jak przykładowo niemiecka PzH2000);
- gąsienicowych przejętych z innego rodzaju sprzętu, takiego jak czołgi bądź inne systemy uzbrojenia, w tym rakietowego;
- specjalnych, dedykowanych, kołowych, jak przykładowo południowoafrykańska Denel G6;
- kołowych przejętych z innego rodzaju uzbrojenia, jak bojowe wozy piechoty;
- zmodyfikowanych, terenowych, samochodowych – terenowych odmian ciężarówek;
- zmodyfikowanych wozideł przegubowych.
Generalnie nośniki kołowe w porównaniu z gąsienicowymi charakteryzują się:
- niższą ceną nabycia i późniejszej eksploatacji;
- dużą swobodą w poruszaniu się bez ograniczeń po drogach publicznych;
- ogólnie – jako system podwozia/nośnika wraz z modułem działa – niższą masą własną;
- gorszymi własnościami jazdy terenowej;
- koniecznością stosowania podpór stabilizujących, opuszczanych w trakcie pracy mechanizmu działa oraz prowadzenia ostrzału;
- możliwym ograniczeniem obrotu na boki mechanizmu działa – brakiem możliwości obrotu o pełne 360°;
- ze względu na niższą dopuszczalną masę całkowitą i kompletnie inną budowę możliwością stosowania zdecydowanie gorszego opancerzenia czy w ogóle brakiem opancerzenia modułu działa, przede wszystkim w porównaniu z nośnikami gąsienicowymi przejętymi z czołgów podstawowych czy specjalnie zbudowanymi nośnikami gąsienicowymi (np. PzH2000).
Wykorzystanie w roli nośników systemów artyleryjskich o kalibrze 152/155 mm specjalnie zmodyfikowanych podwozi, szczególnie nośników samochodowych, wykazuje zatem wiele zalet, głównie w odniesieniu do czynników ekonomicznych, takich jak cena nabycia i eksploatacji, oraz w sferze mobilności poza terenem. Zasadniczymi wadami pozostają natomiast gorsza mobilność taktyczna – dzielność terenowa, słabsze opancerzenie, możliwe ograniczenie ruchów działa w płaszczyźnie poziomej (w zakresie kątów obrotu na boki) oraz konieczność rozkładania podpór stabilizujących w celu oddania strzału.
Za prekursorów wprowadzenia – komercjalizacji zmodyfikowanych podwozi samochodowych w roli nośników systemów artyleryjskich o kalibrze 152/155 mm należy uważać byłe kraje socjalistyczne – członków Układu Warszawskiego. Już w latach 70. ubiegłego wieku w czechosłowackich zakładach Konštrukcie Trenčin w Trenczynie przygotowano projekt samobieżnej armatohaubicy kalibru 152 mm na podwoziu kołowym: 4-osiowe podwozie ciężarówki Tatra T813 Kolos w układzie napędowym 8x8, z wyłącznie pojedynczym ogumieniem. W maju 1977 roku system nazwany Dana został przyjęty na uzbrojenie armii Czechosłowacji. Przy czym do produkcji seryjnej przystąpiono dopiero dwa lata później – w 1979 roku. Produkcję tę uruchomiono w słowackich zakładach ZTS w Dubnicy, we współpracy z innymi, w pierwszym rzędzie rodzimymi kooperantami. Podwozia montowano w filii Tatry w Bánovcach nad Bebravou i były to nadal te same, w pełni terenowe i bez kabiny, 4-osiowe podwozia Tatry, ale już z nowej rodziny ciężarówek tego podmiotu – linii T815, która stopniowo zastępowała serię T813. Do zakończenia seryjnego wytwarzania w 1989 roku powstały 672 działa tego typu. Była to zatem pierwsza na świecie seryjnie produkowana haubicoarmata samobieżna na opancerzonym podwoziu kołowym – samochodowym – ciężarówkowym, skomercjalizowana de facto dekadę wcześniej niż południowoafrykański Denel G6.
Warto jeszcze wskazać, że poza byłą Czechosłowacją dekadę później analogiczne prace prowadzono w byłym ZSRR. W latach 1984–1985 mieszczący się w Niżnym Nowogrodzie (poprzednio Gorki) Centralny Instytut Badawczy Buriewiestnik-Petrel zaprojektował i zbudował doświadczalną, samobieżną haubicę kalibru 152 mm – 2S21 Msta-K. Oparto ją na ulepszonym 4-osiowym podwoziu KrAZ CHR-3130 z krótką, dzienną, wysuniętą do przodu i nieco niżej zamocowaną kabiną i wyłącznie pojedynczym, balonowym ogumieniem. Podwozie to otrzymało indeks KrAZ-6130. Był to więc pierwszy prototyp samobieżnej artylerii kołowej z działem Msta-K, gdyż dopiero później podobna konstrukcja została przetestowana na innym 4-osiowym podwoziu – Ural-5323 8x8.
Wszystkie elementy samobieżnej haubicy umieszczono na ramie podwozia Kraza. Stabilność podczas strzelania zapewniały wysuwane na boki podpory. W zakresie użycia bojowego założono zaś, że pojazdy te mogą się poruszać równolegle do linii frontu po wszelkich rodzajach dróg, w tym gruntowych, i być zdolne do strzelania w dowolnym momencie, a po zakończeniu zadania opuszczać dotychczas zajmowaną pozycję i przemieszczać się na kolejną. Maksymalna donośność przy użyciu standardowej amunicji wynosiła do 24,7 km. Niemniej, ze względu na trudności związane ze zmianami konstrukcyjnymi w KrAZ-6316, Ministerstwo Obrony doszło do wniosku o niewystarczalności – bezcelowości dalszej pracy w ramach tego projektu. Dlatego powstał tylko jeden jedyny prototyp.
Obecnie da się wyróżnić trzy podstawowe rodzaje samochodowych nośników systemów artyleryjskich o kalibrze 152/155 mm. Ich dobór zależy przede wszystkim od postawienia wymogu aeromobilności, tzn. możliwości przerzutu auta wraz z haubicą – po relatywnie maksymalnie niewielkim przygotowaniu – w ładowniach samolotów klasy C-130 Hercules i C-160 Transall. Poza tym kluczowe mogą być inne ważne, stawiane przez zamawiającego wymogi: opancerzenie kabiny pojazdu, opancerzenie samego działa, zakres możliwych kątów ostrzału w płaszczyźnie pionowej, zakres możliwego obrotu działa w poziomie (azymut), zapas amunicji, zamontowane – zabierane systemy i wyposażenie dodatkowe, mobilność taktyczna – dzielność terenowa samego podwoziowego nośnika.
Spośród tych trzech wydzielonych nośników dwa są 3-osiowe, jeden 4-osiowy. Pierwszą grupę 3-osiową tworzą tzw. podwozia lekkie – odchudzone, czyli o zredukowanej masie własnej i jednocześnie zredukowanych wymiarach, głównie wysokości i szerokości, oraz właściwych kształtach i rozkładach nacisków. Dzięki temu bowiem nadają się one do przerzutu powietrznego w ładowniach samolotów C-130 czy C-160. Zarazem, wskutek bardziej kompaktowych rozmiarów, są łatwiejsze do przerzutu koleją. Ich zasadniczymi wyróżnikami taktyczno-eksploatacyjnymi są:
- układ napędowy 6x6;
- wysoka mobilność taktyczna – dzielność terenowa, co oznacza m.in. założenie na wszystkich kołach jedynie pojedynczego ogumienia;
- silniki o mocy maksymalnej 320–340 KM;
- wskutek konieczności redukcji wysokości – zazwyczaj kabina klasyczna lub półklasyczna – tzn. z silnikiem wysuniętym do przodu;
- ze względu na ograniczenia masowe maksymalnie długa kabina z opancerzeniem generalnie jedynie dla poziomu 1, jedynie dla ochrony balistycznej, jak i zarówno balistycznej i przeciwminowej;
- dopuszczalna masa całkowita w pozycji transportowej do przerzutu samolotem do 22 000–23 000 kg, a najlepiej by nie przekraczała 20 000 kg;
- ograniczona możliwość obrotu działa na boki;
- możliwość strzelania do przodu przy małym kącie uniesienia lufy ze względu na zredukowaną wysokość samochodu, wynikłą z zastosowania kabiny klasycznej, niżej osadzonej niż wagonowa, w dodatku nieraz jeszcze o zredukowanej wysokości;
- mały zapas amunicji pierwszego rzutu zabieranej na pokład pojazdu.
Przy tym tę kategorię nośników da się jeszcze podzielić na dwie podgrupy. Pierwsza zawiera nośniki ciężarówkowe specjalnie zbudowane pod kątem występowania w roli samochodowej bazy dla haubicy kalibru 155 mm. Przykład takiego właśnie nośnika stanowi Jelcz663.32 6x6, który do tej pory skończył na fazie wielokrotnie modyfikowanego prototypu, powstałego w jednym egzemplarzu. W skład drugiej wydzielonej podgrupy wchodzą zaś lżejsze, 3-osiowe, terenowe ciężarówki już wcześniej istniejące, a dopiero potem wykorzystane w roli podstawy dla systemu haubicy 155 mm. Jak na razie najbardziej znanym takim wyrobem pozostaje, będący prekursorem systemów tego rodzaju – czyli samochodowych systemów aeromobilnych, francuski CAESAR. W dodatku pozostaje on jedynym dotychczas skomercjalizowanym, wprowadzonym na rynek i sprzedanym, wyrobem tego rodzaju. System ten w latach 90. ubiegłego wieku opracował francuski państwowy koncern zbrojeniowy GIAT Industries (obecnie Nexter), we współpracy z innymi krajowym przedsiębiorstwem – Lohr Industrie. W ramach podziału zadań i kompetencji GIAT odpowiadał za system działa, Lohr za cały osprzęt specjalistycznej zabudowy.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 6/2020