Samotny „wojownik”

Samotny „wojownik”

Marian Kluczyński

Zbiornikowiec paliwowy ORP Bałtyk jest jedynym tego typu okrętem w Marynarce Wojennej oraz trzecim z kolei noszącym tę nazwę.

ORP Bałtyk powstał w oparciu o polski projekt opatrzony numerem 3819ZP-1200 w gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej (dziś Stocznia MW S.A). W stoczni opatrzono go numerem ZP-1200, bowiem tyle ton paliwa miał zabierać. Projekt powstał z dala od morza, we Wrocławiu, w Centrum Badawczo-Projektowym Żeglugi Śródlądowej NAVICENTRUM. Głównym projektantem był mgr inż. Kamil Rogalski. Realizację projektu nadzorowali specjaliści z wojska i stoczni. Początkowo miał to być wielofunkcyjny okręt, w tym także tankowiec dla śmigłowców wykonujących zadania nad morzem oraz stacja demagnetyzacyjna. Jednak z uwagi na zbyt małe rozmiary, jego przyszły użytkownik zrezygnował z tych dodatkowych funkcji. Skończyło się na obecnej wersji i na tym pojedynczym egzemplarzu, chociaż miały powstać cztery takie zbiornikowce. Jednak z uwagi na kłopoty finansowe Marynarki Wojennej, zrezygnowano z budowy trzech kolejnych jednostek.

ORP Bałtyk to jednopokładowy, trzykondygnacyjny zbiornikowiec z dziobową i rufową nadbudówką oraz niskim śródokręciem, przeznaczony do zaopatrywania jednostek pływających w materiały pędne i smary. Jego konstrukcja (mieszany system wiązań i podwójne dno w rejonie zbiorników) oraz sylwetka jest zgodna z przeznaczeniem. W części dziobowej znajduje się magazyn bosmański, dwie skrzynie łańcuchów kotwicznych, komora amunicyjna, magazyn map, magazyn materiałów pędnych i smarów, ładownia opakowanych produktów naftowych oraz dziobowa siłownia pomocnicza. W tej części znajduje się też zbiornik balastowy oraz ster strumieniowy napędzany silnikiem o mocy 110 kW. Na śródokręciu znajduje się sześć zbiorników oleju napędowego (o objętości 1300 m³), które mogą pomieścić blisko 1200 ton różnych rodzajów paliwa. Są tam też cztery zbiorniki na oleje smarne oraz dwa na zużyte oleje napędowe i jeden na olej smarny. W części rufowej, za głównymi zbiornikami znajduje się przedział pompowni oraz siłowni głównej i pomocniczej. Tam też znajdują się zbiorniki balastowe na wodę słodką po 50 m³ (około 100 ton). Dla zachowania pełnego bezpieczeństwa, pompy paliwowe umieszczono w pomieszczeniu pompowni, a silniki elektryczne w siłowni pomocniczej. Dzielą je specjalne grodzie z przeciwwybuchowymi dławicami. Nad siłownią znajduje się trzykondygnacyjna nadbudówka, a w niej pomieszczenia mieszkalne załogi, węzły sanitarne, chłodnia prowiantowa, pomieszczenia CO2 i środków pianotwórczych oraz warsztat mechaniczny. Druga kondygnacja, to kabiny oficerskie, pomieszczenie sterowni ładunku oraz ambulatorium. Na najwyższym poziomie znajduje się GSD, a nad nim pokład nawigacyjny i maszt z antenami radarów i łączności, światłami nawigacyjnymi i reflektorem. Do obrony posiada dwie armaty 23 mm ZU-23-2M Wróbel (jedna na dziobie, a druga na rufie). Napęd główny zbiornikowca stanowią dwa silniki wysokoprężne Cegielski-Sulzer 8ASL25D o mocy 1480 kW (2010 KM) każdy. Przekładnia MAV-56-01 redukuje obroty z 900 do 241 na minutę. Napęd ten, za pomocą dwóch śrub rozpędza go do 15 węzłów. Sterowanie siłownią odbywa się z GSD (Głównego Stanowiska Dowodzenia) lub z CSS (Centrali Sterowania Siłownią). W części dziobowej siłowni pomocniczej znajdują się silniki elektryczne.

Wodowanie tej jednostki odbyło się w 1988 roku, a chrzest i wcielenie do służby nastąpiło dopiero 11 marca 1991 roku, w 20. rocznicę powstania 3. Flotylli Okrętów. Matką chrzestną została Janina Chruścik. Jak na ówczesne czasy, był on najnowocześniejszym zbiornikowcem naszej Marynarki Wojennej. Przeznaczony jest do transportu i przechowywania paliw płynnych (oleju napędowego) i oleju smarnego oraz do zaopatrywania w te produkty okrętów w portach, na redach lub w morzu. Może zaopatrywać jednostki pływające z trzech stanowisk wyposażonych w węże: po jednym na każdej burcie oraz na rufie. W 1999 roku, jako jeden z pierwszych polskich okrętów wszedł w skład Sił Szybkiego Reagowania NATO. W związku z tym, przeszedł modernizację, dzięki której mógł współpracować z okrętami NATO i zaopatrywać je w paliwo na postoju, a mniejsze – także w ruchu. Może też przekazywać ładunki stałe na inne jednostki. 

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 9-10/2016

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter