Semoventi da 75/18

 


Mariusz Skotnicki


 

 

 

Włoskie działa samobieżne

 

Semoventi da 75/18

 

 

W czasie II wojny światowej uzbrojenie jednostek pancernych Regio Esercito  (Włoskiej Królewskiej Armii) to nieomal wyłącznie pojazdy skonstruowane i produkowane seryjnie na Półwyspie  Apenińskim. W wielu przypadkach włoskie wozy bojowe, zbyt słabo uzbrojone i opancerzone, nie były skutecznym  narzędziem walki. Do wyjątków, na które warto zwrócić szczególną uwagę, należy kilka typów dział samobieżnych, tzw.  Semoventi. Do produkcji takich pojazdów skłoniła dowództwo armii włoskiej analiza sukcesów niemieckich dział  szturmowych Sturmgeschütz III. Przyjęcie koncepcji budowy Semoventi na podwoziach już produkowanych czołgów ułatwiło i  przyspieszyło w znacznym stopniu ich konstruowanie i produkcję. Pierwszymi produkowanymi seryjnie włoskimi  działami samobieżnymi były Semoventi da 75/18. Już pierwsze walki w Afryce Północnej udowodniły ich dużą  skuteczność i w opinii wielu specjalistów wojskowych to właśnie te działa samobieżne były najbardziej wartościowymi włoskimi wozami  pancernymi w latach 1942-43.


 
 

Działo samobieżne Semovente M 40 da 75/18 Już po upływie pierwszych kilku miesięcy od przystąpienia Włoch do wojny w czerwcu 1940 r. stało się jasne, że kwestia skonstruowania następcy produkowanych seryjnie czołgów średnich M 13/40, uzbrojonych w działa o kalibrze 47 mm, staje się coraz bardziej paląca. Doświadczenia zbierane z walk w Libii z dobrze opancerzonymi brytyjskimi czołgami piechoty Matilda były równie bolesne, okupione dużymi stratami, jak i frustrujące. Planowano co prawda wprowadzenie do uzbrojenia Regio Esercito nowego czołgu P 40 z armatą kalibru 75 mm, jednak trudno było przewidzieć, za ile lat będzie to faktycznie możliwe. Wyjściem z tej trudnej sytuacji mogło być tylko wprowadzenie w bardzo krótkim czasie do produkcji seryjnej nowego, pełnowartościowego wozu bojowego, będącego połączeniem podwozia czołgu M 13/40 oraz działa o kalibrze większym niż 47 mm. W końcu 1940 r. pułkownik Berlese z Inspektoratu Artylerii zaproponował rozpoczęcie produkcji opancerzonych dział samobieżnych (Semoventi). Pomysł stworzenia mobilnej artylerii pancernej był niewątpliwie zaczerpnięty od niemieckich sojuszników. Nawiązano do rozwiązania zastosowanego przy budowie dział samobieżnych Sturmgeschütz III – główne uzbrojenie miało być zamontowane nie w obrotowej wieży, a w przekonstruowanej, górnej części kadłuba czołgu średniego. Kąt ostrzału w płaszczyźnie poziomej był oczywiście bardziej ograniczony niż w przypadku czołgu i załoga działa samobieżnego musiała siłą rzeczy częściej manewrować całym pojazdem, by niszczyć kolejne cele. Jednak zalety takiego rozwiązania były oczywiste. Znikały ogromne problemy związane z zamontowaniem działa większego kalibru w zbyt małej wieży M 13/40, a jednocześnie brak wieży obrotowej obniżał masę i wysokość pojazdu. Zadanie skonstruowania działa samobieżnego powierzono z oczywistych względów zakładom Ansaldo w Genui (producentowi M 13/40). Pozostała do rozstrzygnięcia kwestia głównego uzbrojenia pojazdu. Po próbach z różnymi modelami dział ostatecznie wybrano standardową haubicę górską kalibru 75 mm Obice 75/18 Modello 34. Było to lekkie działo holowane przez ciągnik gąsienicowy Fiat-OCI 708 CM, wypróbowane z pozytywnym skutkiem w walkach Hiszpanii i, przede wszystkim, w Grecji. Już 10 stycznia 1941 r. dyrekcja zakładów Ansaldo zaprezentowała przedstawicielom armii drewnianą makietę nowego pojazdu i nieomal natychmiast zamówiono pierwszych 30 egzemplarzy. W miesiąc później był gotowy pierwszy prototyp wozu Semovente da 75/18 su scafo M 13/40. Próbne strzelania w Cornigliano pod Genuą zakończyły się pomyślnie i po niewielkich zmianach został on przyjęty do uzbrojenia Regio Esercito.

 
Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia 1/2010

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter