Skadi, czyli Czapla i Miecznik po brytyjsku
TOMASZ GROTNIK
Skadi, czyli Czapla i Miecznik po brytyjsku
Wielu z nas Rolls-Royce`a kojarzy z luksusowymi samochodami, choć od 2003 r. nie należą już do koncernu Rolls-Royce (właścicielem marki jest BMW), lub silnikami lotniczymi, czy morskimi turbinami gazowymi. Tymczasem, biorąc pod uwagę zakres morskiej produkcji brytyjskiej marki, ta nikła wiedza jest dla niej bardzo krzywdząca.
O uczestnikach dialogów technicznych dotyczących okrętu obrony wybrzeża Miecznik i okrętu patrolowego z funkcją zwalczania min Czapla pisaliśmy niejednokrotnie. Poznaliśmy już kilka projektów-kandydatów na nasze zasadnicze bojowe jednostki nawodne. Zupełnie nieznana dotąd była Skadi, propozycja Rolls-Royce’a z nazwą zaczerpniętą z mitologii nordyckiej. Zanim ją przedstawimy, konieczne jest przybliżenie pozycji koncernu na morskim rynku produkcji i usług militarnych (ale nie tylko) oraz jego koncepcji i doświadczenia w projektowaniu okrętów.
ROLLS-ROYCE NA MORZU
Koncern jest jednym ze światowych liderów w projektowaniu statków i okrętów, integracji zaawansowanych systemów do nich, w dostawie systemów zasilania oraz napędów, a także ich wsparcia i serwisie. Wyposażenie jego produkcji używane jest na 25 000 statków i okrętów, ma on obecnie 4000 klientów, wśród których jest 70 marynarek wojennych oraz straży wybrzeży świata.
Zakres kompetencji jest bardzo duży i, oprócz wspomnianych powyżej, obejmuje: silniki wysokoprężne, okrętowe turbiny gazowe, napędy atomowe dla okrętów podwodnych, śruby stałe i nastawne, pędniki strugowodne, maszyny sterowe, stery i stabilizatory przechyłów, przekładnie redukcyjne, systemy do holowania urządzeń zaburtowych, systemy do wodowania łodzi, czy pojazdów bezzałogowych, maszyny pokładowe, urządzenia do przekazywania paliwa i zapasów w morzu, systemy dystrybucji energii elektrycznej oraz automatyki i sterowania systemami okrętowymi. Oznacza to, że Rolls-Royce zapewnia w istocie największy asortyment zintegrowanych produktów i usług od jednego dostawcy, a przy tym łączna wartość sprzedaży na poziomie 2,5 mld funtów (wynik w 2013 r.) stawia go w czołówce światowej.
W sektorze okrętowym firma ma 40-letnie doświadczenie, a w tym czasie powstało w oparciu o jej projekty ponad 900 jednostek pływających. Zajmujący się nimi zespół projektowy ma siedzibę w Bristolu. Wykorzystuje on bogate oświadczenia z rynku cywilnego i offshore do opracowywania projektów okrętów patrolowych (OPV), pomocniczych, wsparcia logistycznego, hydrograficznych i dozoru wyłącznej strefy ekonomicznej. Szczególnie w obszarze okrętów ochrony wód strefy ekonomicznej doświadczenie firmy jest znaczne. Dostarczyła ona patrolowce, które działają dziś w kluczowych rejonach świata wymagających stałego nadzoru, operujących od rejonu północnego Atlantyku i Bałtyku, aż po Ocean Indyjski. Armatorami tych jednostek są zarówno instytucje państwowe, jak i armatorzy prywatni, dzierżawiący je następnie strażom wybrzeża rożnych krajów. Obecnie firma jest zaangażowana w dostawy systemów i urządzeń w ramach wielu programów modernizacyjnych oraz budowy nowych okrętów.
Sektor militarny, to nie tylko projekty okrętów i dostawa urządzeń. Ważnym aspektem działalności Rolls-Royce’a są zintegrowane układy mocy i systemy napędowe, które firma dostarcza od ponad 50 lat. Szczególną pozycję na rynku ma on za sprawą turbin gazowych dla sektora morskiego, opracowanych na bazie sprawdzonych silników lotniczych. Dostarczając okrętowe turbiny gazowe dla flot wojennych we wszystkich rejonach geograficznych świata, Rolls-Royce oferuje jeden z najszerszych asortymentów produktów i systemów dla morskiego sektora obronnego. Najnowsze referencje w postaci systemów turbin dla lotniskowców typu Queen Elizabeth, niszczycieli typu 45 i fregat typu 26 dla Royal Navy, południowokoreańskich fregat FFX Batch II, czy niszczycieli typu Zumwalt i LCS-ów dla US Navy, mówią same za siebie. Ponadto dzięki przejęciu marki MTU – producenta okrętowych silników wysokoprężnych, Rolls-Royce może okazać się silnym kandydatem na dostawcę zespołów napędowych. Kolejna spółka należąca do Rolls-Royce to firma Odim, ekspert w zakresie systemów do wydawania i holowania sonarów oraz zaawansowanych dźwigów okrętowych.
Ten szeroki wachlarz kompetencji – od projektowania, poprzez dostawę systemów wszelkiego rodzaju (co istotne, zintegrowanych), aż po globalny serwis, wraz z doświadczeniem, czynią z Rolls- -Royce’a firmę zdolną do zapewnienia „całościowego”, zintegrowanego systemu jakim jest okręt, a do tego do zminimalizowania ryzyka programu jego pozyskania.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 12/2014