Rusza przetarg na śmigłowce

 


Norbert Bączyk


 

 

 

Rusza przetarg na śmigłowce

 

 

Pod koniec marca Inspektorat Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej ogłosił uruchomienie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na dostawę 26 śmigłowców wraz z pakietem towarzyszącym dla Sił Zbrojnych RP. Tym samym została uruchomiona procedura zmierzająca do pozyskania nowych śmigłowców, która teoretycznie ma doprowadzić do ich nabycia w latach 2015-2017, z możliwością rozszerzenia kontraktu w latach następnych.

 



Ogłoszenie przetargu na nowe śmigłowce było już oczekiwane od pewnego czasu, sugerowali to bowiem przedstawiciele MON. Również ilość maszyn oraz ich rozdział na poszczególne rodzaje sił zbrojnych nie mógł stanowić zaskoczenia (plan nabycia 26 śmigłowców ze szczegółowym na wersje i ich ilość przedstawiono wiosną 2011 roku, a zatem rok temu). Jednakże upublicznione 29 marca 2012 roku przez Departament Uzbrojenia informacje okazały się zaskakująco skąpe, a procedura przetargowa swym trybem wydaje się nawiązywać bardziej do przedwstępnego zapytania ofertowego (Request of Information), niż do procedur rzeczywistego przetargu. Wedle oficjalnych informacji przetarg ma być prowadzony w następujących etapach: weryfikacja spełnienia wymagań przez uczestników postępowania, pobranie warunków przetargu, złożenie „zgłoszeń do udziału w negocjacjach technicznych” wraz z niezbędnymi dokumentami i oświadczeniami, negocjacje techniczne, złożenie oferty ostatecznej, przeprowadzenie testów oferowanych śmigłowców, aukcja elektroniczna lub negocjacje z jednym wykonawcą i wybór oferty. Niestety kluczowe w tym przypadku „warunki przetargu” (precyzujące m.in. pozostałe warunki udziału w postępowaniu, kryteria oceny ofert oraz oczekiwane założenia taktyczno-techniczne) nie zostały upublicznione, stąd opinia publiczna nie ma możliwości ustalenia, jakich właściwie pod względem technicznym śmigłowców poszukuje MON. Sami oferenci otrzymali czas na złożenie stosownych dokumentów i pobranie specyfikacji w terminie do 7 maja. Należy przy tym zauważyć, że na razie działania ze strony Departamentu Uzbrojenia sprawiają wrażenie, jakby instytucja ta chciała bardziej zapoznać się z możliwościami potencjalnych oferentów, niż z samymi wyrobami, które mają oni do zaoferowania. MON zamierza przy tym negocjować najwyraźniej wyłącznie z dużymi podmiotami, ponieważ w warunkach przetargu zamieszczono m.in. wymóg możliwości kredytowych oferentów na poziomie jednego miliarda złotych, ponadto zamawiający będzie wymagał złożenia wadium w wysokości 50 mln złotych, a oprócz tego przed podpisaniem umowy wniesienia zabezpieczenia wykonania umowy w wysokości 10% wartości brutto zamówienia (chęć wyeliminowania mniejszych pośredników?). Trudno ocenić realizm i zasadność takiego postępowania.

Przetarg ogłoszono na 26 śmigłowców wraz z odpowiednim pakietem towarzyszącym. Oficjalnie ma to być: 16 sztuk śmigłowców w wersji wielozadaniowej – transportowej (multirole-transporter) dla Wojsk Lądowych, 3 sztuki śmigłowców w wersji poszukiwania i ratownictwa na lądzie dla Sił Powietrznych, 3 sztuki śmigłowców w wersji poszukiwania i ratownictwa na morzu dla Marynarki Wojennej, 4 sztuki śmigłowców w wersji zwalczania okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej, zintegrowany systemu szkolenia (w tym symulatory), pakiet szkoleniowy i pakiet logistyczny (wszystko pozyskiwane w oparciu o wspólną platformę bazową). Pożądany termin realizacji umowy:
  • do 30 listopada 2015 roku dostawa: 12 śmigłowców w wersji wielozadaniowo-transportowej dla Wojsk Lądowych, 2 śmigłowców w wersji zwalczania okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej, 2 śmigłowców w wersji poszukiwawczo-ratowniczej dla Sił Powietrznych, 3 śmigłowców w wersji poszukiwawczo-ratowniczej dla Marynarki Wojennej, pakiet logistyczny, zintegrowany system szkolenia oraz pakiet szkoleniowy;
  • do 30 listopada 2016 roku dostawa: 4 śmigłowców w wersji wielozadaniowo-transportowej dla Wojsk Lądowych, 1 śmigłowca w wersji zwalczania okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej, 1 śmigłowca w wersji poszukiwawczo- ratowniczej dla Sił Powietrznych;
  • do 30 listopada 2017 roku dostawa: 1 śmigłowca w wersji zwalczania okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej.
Przedstawione tu terminy należy traktować wyłącznie jako punkt wyjścia do negocjacji i właściwie z góry uznać za nierealne lub w najlepszym razie mocno wyśrubowane. Zresztą sformowane w ofercie określenie „pożądany termin” jest bardzo wymowne. Na stronie Europejskiej Agencji Obrony (numer postępowania EDA-4008) rozpoczęcie realizacji po rozstrzygnięciu przetargu zostało określone na październik 2013 roku, a oczekiwany czas wykonania kontraktu na pięć lat. Warto zauważyć, że MON oficjalnie nie ogłosiło, jakie środki finansowe zamierza w najbliższych latach przeznaczyć na finansowanie tego programu. Zapytany o to przez przedstawiciela „Lotnictwa” minister Obrony Narodowej, Tomasz Siemoniak stwierdził, że informacja ta musi pozostać jak najdłużej niejawna, ponieważ zdaniem zbyt wczesne ogłoszenie możliwych do wydania kwot usztywniłoby stanowisko potencjalnych oferentów w zakresie ceny, tymczasem MON będzie dążyć do maksymalnego obniżenia ceny zakupu w ramach negocjacji. Należy przy tym pamiętać, że wydatki związane z zakupem nowych śmigłowców będą rozłożone na kilka lat, z decydującym terminami spłat (przy założeniu realizacji wstępnego harmonogramu) w okresie 2014-2018. Nieoficjalnie podawane kwoty przewidziane na nowe śmigłowce są dość rozbieżne, oscylują bowiem między 1,5 a 3 mld złotych (360-720 mln euro, 480-960 mln dolarów) lub nawet między 4 a 5 mld złotych. Na tę chwilę nie ma to jednak większego znaczenia. Wynika to ze struktury budżetu ministerstwa obrony. W długoterminowym wymiarze (prognoza wieloletnia) określono wprawdzie ogólną wysokość kwot wydatkowanych na modernizację techniczną względem całego budżetu MON, ale faktycznie szczegółowe planowanie wydatków nie przekracza okresów dwuletnich. Wydaje się przy tym, że ministerstwo obrony, dysponujące obecnie w skali roku środkami finansowymi związanymi z faktycznymi zakupami nowego uzbrojenia na poziomie 4 mld złotych, będzie mogło około 2014 roku finansować co najmniej jeden nowy, duży program modernizacji, ponieważ do tego czasu powinny wygasnąć aktualne zobowiązania finansowe wobec wielkich kontraktów sprzed dekady – kołowy transporter opancerzony Rosomak i przeciwpancerny pocisk kierowany Spike (program transportera ma być jednak rozszerzony; dziś pochłania on jednostkowo największą część budżetu na zakupy nowej techniki bojowej w ramach modernizacji technicznej). Tymczasem wedle planów MON, spośród pięciu głównych, strategicznych programów modernizacji technicznej na lata 2009-2018, to właśnie program śmigłowcowy ma uzyskać szczególne znaczenie (nawet modernizacja środków obronyprzeciwlotniczej w ramach programów o kryptonimach Poprad, Soła, Bystra, Piorun, Pilica i Biała ma finansowo generować mniejsze obciążenia). A przecież jest rok 2012, program zaś nie został jeszcze nawet uruchomiony! Realnie zatem można stwierdzić, że jeśli nie wystąpią żadne poważne czynniki zewnętrze związane z załamaniem budżetowym, pieniądze, nawet kilka miliardów złotych, mogą znaleźć się na ten cel w budżecie MON. Większym problem może okazać się raczej złe planowanie i niekompetencja odpowiedzialnych za ich wydatkowanie, a nie brak środków finansowych.

Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo 5/2012

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter