Statki pasażersko-towarowe typu Monte Sarmiento

Jacek Jarosz
Pięć niemieckich statków pasażerskich typu Monte Sarmiento w okresie międzywojennym z powodzeniem odgrywały rolę zarówno jednostek liniowych, jak i wycieczkowców, przy czym jeden z nich stał się ofiarą słynnej w swoim czasie katastrofy. Cztery pozostałe statki w czasie II wojny światowej służyły w charakterze hulków, jednostek szpitalnych i transportowców. Trzy z nich padły ofiarą działań wojennych, natomiast czwarty trafił w ręce Brytyjczyków, którzy wykorzystywali go jako transportowiec.
Na początku lat 20. XX w. niemieckie przedsiębiorstwo żeglugowe Hamburg-Südamerikanische Dampschifffahrts-Gesellschaft (HSDG, określane także skrótowo jako Hamburg-Süd) zaplanowało budowę składającej się z trzech jednostek serii średniej wielkości statków pasażersko-towarowych o napędzie motorowym. Miały one zostać zamówione w związku z oczekiwanym po zakończeniu I wojny światowej wzrostem ruchu emigracyjnego z Europy do Brazylii i Argentyny.
Udane wycieczkowce
Hamburg-Süd powstało w 1871 r. Początkowo jego głównym zadaniem było prowadzenie pasażersko-towarowej linii z Hamburga przez Lizbonę do położonych nad Atlantykiem brazylijskich portów: Bahia, Rio de Janeiro i Santos. Linia ta po pewnym czasie została przedłużona do portów Rio de La Plata, wielkiego estuarium utworzonego z połączenia ujść wpadających do Oceanu Atlantyckiego rzek Parana i Urugwaj; na północnym wschodzie znajduje się urugwajskie Montevideo, a na południowym zachodzie – argentyńskie Buenos Aires.
Nowe jednostki miały prezentować średni poziom pod względem komfortu podróży (bez kabin klasy I i II) – co jednak rekompensowały stosunkowo niskie ceny biletów – a także osiągać średnie prędkości, wobec czego zakładano ograniczenie kosztów eksploatacyjnych. Statki typu Monte Sarmiento zostały zamówione w hamburskiej stoczni Blohm & Voss GmbH w 1922 r. Monte Sarmiento, Monte Olivia i Monte Cervantes wodowano w latach 1924-1927, a do eksploatacji weszły w latach 1924-1928. Spodziewany przez armatora wzrost ruchu emigracyjnego na odpowiednio wysokim poziomie jednak nie nastąpił, w rezultacie czego powyższe jednostki w okresie zimowym przewoziły głównie pracowników sezonowych z Hiszpanii i Portugalii (z Vigo i Lizbony) do Ameryki Południowej na roboty rolne, w lecie natomiast zajmowały się prowadzonymi z portów niemieckich i holenderskich rejsami wycieczkowymi. Od 1925 r. wycieczki takie organizowano głównie na wody północnej Norwegii (Przylądek Północny – Nordkapp, Spitsbergen), natomiast od 1928 r. – na Morze Śródziemne (Wenecja, Kair, Konstantynopol, od 1930 r. dodatkowo Stambuł).
Rejsy wycieczkowe odbywały się również na Morze Bałtyckie, do Wielkiej Brytanii, Afryki Zachodniej, na Wyspy Kanaryjskie oraz do południowych krańców Ameryki Południowej (Ziemia Ognista). Powyższe niedrogie morskie wycieczki cieszyły się dużym powodzeniem wśród średnio zamożnych pasażerów, a co za tym idzie – stanowiły dość spory sukces armatora. Po utracie na początku 1930 r. statku Monte Cervantes Hamburg-Süd postanowił serię typu Monte Sarmiento powiększyć o dwie kolejne jednostki. Budowane także w stoczni Blohm & Voss Monte Pascoal i Monte Rosa zwodowano w 1930 r., a do eksploatacji weszły w roku następnym. Monte Sarmiento, Monte Olivia i Monte Rosa w drugiej połowie lat 30. XX w. czarterowała nazistowska organizacja Siła przez Radość (Kraft durch Freude – KdF-Organization) na potrzeby własnych rejsów wycieczkowych. Powyższe cztery jednostki armatora z powodzeniem eksploatowano w charakterze liniowców i wycieczkowców do wybuchu II wojny światowej, po czym zaczęły pełnić pomocnicze funkcje w Kriegsmarine.
Po zmobilizowaniu ze względu na stosunkowo duży „potencjał hotelowy” wcielono je do służby w charakterze okrętów-hulków. Dwa z nich, pełniąc tę funkcję, w latach 1942-1944, zostały zatopione przez alianckie lotnictwo (Monte Sarmiento i Monte Pascoal), natomiast dwa pozostałe (Monte Olivia i Monte Rosa) w 1945 r. wykorzystywano jako statki szpitalne i transportowce. Wspomnieć należy, iż ten drugiw latach 1943-1944 służył jako jednostka mieszkalna dla pracowników stoczniowych remontujących słynny pancernik Tirpitz (typ Bismarck), a po zakończeniu wojny do 1954 r. pływał jako brytyjski transportowiec wojska pod nazwą Empire Windrush. Powyższe jednostki, które wśród statków pasażerskich ze względu na swoją wielkość i możliwości techniczne należały do „drugiej kategorii”, miały jednak ciekawe losy. W sumie należy ocenić je raczej pozytywnie, przy czym na ich stosunkowo krótką służbę cywilną wpłynął wybuch wojny, która zakończyła ich karierę pod niemiecką banderą. Po zakończeniu działań wojennych armator nie powrócił już do prowadzenia rejsów pasażerskich, lecz skupił się głównie na przewozach towarów, co też czyni z sukcesem do dnia dzisiejszego.
Opis techniczny
Statki miały raczej tradycyjne sylwetki z lekko wysuniętymi w przód prostymi dziobnicami i nawisami na rufach. Długi ciąg nadbudówek zwieńczony był dwoma średniej wielkości, lekko odchylonymi w tył kominami. W części dziobowej i rufowej znajdowały się dwa maszty palowe ze służącymi do obsługi ładowni bomami ładunkowymi. Na przednim maszcie umieszczono charakterystyczny kosz dla obserwatora. Przed pomostem nawigacyjnym, między kominami oraz za drugim kominem, usytuowano klasyczne, sporej wielkości nawiewniki. W swoich wykonanych ze stali kadłubach jednostki miały po sześć pokładów (numeracja literowa od A do F), natomiast w nadbudówkach zaprojektowano po cztery pokłady (w dostępnej literaturze brak ich oznaczeń). W części dziobowej i rufowej znajdowały się po dwie ładownie. Na każdej burcie na pokładzie łodziowym ulokowano po pięć par łodzi ratunkowych, a na rufie – po dwie pary, co w sumie dawało liczbę 28 łodzi (po 14 na każdej burcie). Przy ostatniej parze na prawej burcie na pokładzie łodziowym dodatkowo umieszczono niewielką łódź roboczą. Monte Pascoal i Monte Rosa jako statki szpitalne miały po trzy pary łodzi na pokładzie łodziowym, a na rufie po jednej parze (w sumie 16, po 8 na każdej burcie). Ponadto wyposażono je w dużą liczbę tratw ratunkowych, rozmieszczonych głównie wokół pierwszego komina. Jednostki posiadały po trzy generatory prądu o mocy 350 kW każdy, przy czym Monte Rosa jako brytyjski Empire Windrush od 1949 r. miał czwarty generator. Dziesięć kuchni elektrycznych zużywało w sumie 400 kW. Na każdej jednostce znajdowało się około 3500 różnego rodzaju lamp.
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 9-10/2021