T-80UD i T-84 oraz mniej znane „bestie” z Charkowa

T-80UD i T-84 oraz mniej znane „bestie” z Charkowa

Damian Ratka

Biuro Konstrukcji i Budowy Maszyn im. Aleksandra A. Morozowa wraz z zakładem im. Wiaczesława A. Małyszewa stanowiły jeden z najbardziej awangardowych ośrodków projektowania i produkcji czołgów w byłym ZSRR. Przez dekady rozwoju i produkcji radzieckiej broni pancernej powstawały tam nie tylko czołgi rodzin T-64 czy T-80UD, ale i rewolucyjne prototypy/demonstratory, jak Obiekt 490/490A Topola/Buntownik, Obiekt 477/477A Bokser/Młot i wiele innych. W niniejszym materiale skupiono się na rozwiązaniach powstałych już w czasach niepodległej Ukrainy i dotyczących rodziny czołgów T-80.

Obiekt 476

W latach 70. XX wieku Biuro Konstrukcyjne im. Morozowa pracowało nad programem modernizacji i ulepszenia czołgu T-64B, który otrzymał oznaczenie Obiekt 476 Cedr. Skupiono się na dwóch istotnych elementach. Pierwszym z nich był nowy silnik wysokoprężny, dwusuwowy z przeciwbieżnymi tłokami, sześciocylindrowy 6TD, którego moc miała wzrosnąć do 1000–1200 KM względem jego poprzednika 5TD (700–850 KM), zastosowanego w czołgach rodziny T-64. Drugim etapem było opracowanie nowej wieży o poprawionej osłonie balistycznej. Jako rdzeń pancerza specjalnego zastosowano warstwy wykonane z poliuretanu, umieszczone pomiędzy warstwami stali – taki wypełniacz miał grubość 260 mm, umieszczono go w odlewie wieży, której zewnętrzna ściana miała grubość 100 mm, a wewnętrzna 190 mm. Dalsze prace nad wieżą doprowadziły do jej modyfikacji pod względem opancerzenia i zastosowanego systemu kierowania ogniem. Testy prototypu zakończyły się obiecującymi wynikami pozwalającymi na dalszy rozwój czołgów T-64B.

Niestety dla projektu, rząd ZSRR podjął już decyzję modernizacji czołgów T-80B pod postacią nowego, eksperymentalnego wariantu, oznaczonego jako Obiekt 219A Olcha, napędzanego turbiną gazową, ale w którym użyto wieżę z czołgu Obiekt 476. Czołgi te wyprodukowano w niewielkiej serii, czasami można spotkać je pod oznaczeniem T-80A.

T-80U

Za opracowanie nowej turbiny gazowej WGTD-1000FM o zmniejszonym zużyciu paliwa, odpowiadały Zakłady im. Klimowa, znane z konstruowania silników dla śmigłowców. Podjęto także inwestycje, przygotowujące Zakłady im. Małyszewa w Charkowie do produkcji silników oraz samych czołgów nimi napędzanych. Prace nad WGTD-1000FM przedłużały się jednak, a silnik nie spełniał pokładanych w nim nadziei. W Charkowie podnoszono argument o konieczności zaprzestania prac nad takim napędem i zainwestowania w silnik wysokoprężny 6TD. Tym niemniej zdecydowano, że pomimo rezygnacji z dalszych prac nad silnikiem WGTD-1000FM, w jego miejsce zastosowana zostanie mniej wydajna pod względem spalania paliwa turbina gazowa GTD-1100F, zmodernizowana do wariantu GTD-1250 o mocy 1250 KM. Czołg z takim napędem ostatecznie przyjęto do uzbrojenia jako T-80U (Obiekt 219AS).

Początkowo czołgi te miały być produkowane także w Charkowie w Zakładach im. Małyszewa, jednak wymagało to budowy od podstaw całej linii produkcyjnej turbin gazowych, pierwsze dwa silniki udało się wyprodukować w kwietniu 1985 roku. Podczas testów wykryto w nich jednak bliżej niesprecyzowane problemy. Dla produkcji pierwszej partii 45 maszyn silniki musiały być wyprodukowane w Kałudze.

Po śmierci marszałka ZSRR Dmitrija Ustinowa, forsującego produkcję czołgów napędzanych turbiną gazową, zmieniły się decyzje. Uchwałą z 1985 roku nakazano rozpoczęcie produkcji czołgu T-80U napędzanego silnikiem 6TD, którego wstępny prototyp oznaczono jako Obiekt 478. Wóz ten w zasadzie był zmodyfikowanym wariantem Obiektu 219A przeznaczonym do instalacji silnika 6TD-1, na którym również osadzono wieżę czołgu Obiekt 476. Prace postępowały i dość szybko wariant ten zarzucono, rozpoczynając prace nad dużo doskonalszym Obiekt 478B Brzoza, w którym wymianie uległ między innymi system przeciwpancernych pocisków kierowanych, z pierwotnie użytego 9K112 Kobra na 9K119 Refleks.

T-80UD

27 grudnia 1987 roku linie produkcyjne w Zakładach im. Małyszewa opuścił ostatni czołg T-64B. Do produkcji w Charkowie trafił zaś T-80UD, czyli wariant czołgu T-80U z silnikiem wysokoprężnym 6TD. Różnica między wozami sprowadzała się nie tylko do napędu. Przede wszystkim kopułka obserwacyjna dowódcy w T-80U jest mniej rozbudowana, a w przeciwieństwie do rozwiązań wcześniejszych czołgów wielkokalibrowy karabin maszynowy NSWT kal. 12,7 mm (zapas amunicji 300 sztuk) zainstalowany jest na osobnej, bardzo prostej w konstrukcji podstawie (na wieży są cztery takie podstawy pod montaż karabinu maszynowego NSWT), i może być obsługiwany przez dowódcę tylko po otwarciu włazu i wychyleniu się przezeń. To bardzo niewygodna pozycja, przez co rozwiązanie to nie zdobyło popularności i często można zaobserwować czołgi T-80U bez owego karabinu maszynowego.

W T-80UD zainstalowano bardziej zaawansowaną kopułę obserwacyjną dowódcy, ze stanowiskiem wkm zintegrowanym z nią, na dodatek sam karabin maszynowy jest zdalnie sterowany z wnętrza czołgu. Sama kopuła (oznaczona jako 1EC29) wyposażona jest w system obserwacyjno-celowniczy PNK-4S z celownikiem TKN-4S Agat (jak w T-80U). Celownik Agat wyposażony jest w kanał dzienny oraz kanał nocny. Kanał nocny celownika PNK-4S, oznaczony jako TPN-4S, przystosowany jest do współpracy z reflektorem podczerwieni OU-3GA2, pozwalając na działanie na dystansie do 800 m. PNK-4S wyposażono także w celownik PZU-7 służący do ostrzału celów powietrznych za pomocą karabinu maszynowego zainstalowanego na kopule.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 12/2020

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter