Tajemnice polskich Jolly Roger

 


Andrzej S. Bartelski


 

 

 

Tajemnice polskich Jolly Roger

 

 

 

Ponad 60 lat temu zakończyła się najkrwawsza z wojen w historii ludzkości. Zmagania wojenne na śródziemnomorskim obszarze działań zostały już dokładnie opisane przez historyków brytyjskich, greckich, niemieckich, polskich czy włoskich. Niestety, wciąż nie dysponujemy opracowaniem przedstawiającym, choćby pokrótce, historię pirackich flag naszych „strasznych bliźniaków”. Artykuł ten ma na celu uzupełnienie tej luki.



 

 



Wydawać by się mogło, że pirackie flagi OORP Dzik i Sokół nie mogą kryć w sobie już żadnych tajemnic. Rzeczywistość okazuje się o wiele ciekawsza. Niektóre podstawowe kwestie dotyczące tych flag są mylone, a wiele niuansów powiązanych z ich historią pozostaje szerzej nieznanych. Co więcej, wciąż istnieją pytania, na które nie znamy odpowiedzi. Nim jednak przejdziemy do polskich wątków Jolly Roger, warto pokrótce przedstawić historię tej flagi oraz jej stosowania na okrętach podwodnych.


Jolly Roger
Tradycja flagi Jolly Roger pochodzi od europejskich i amerykańskich piratów, używających w XVIII wieku czarnej flagi z rysunkiem kości oraz czaszki jako „znaku rozpoznawczego” swoich statków. W tym czasie flagi znacznie różniły się od siebie – występowały odmiany z szablami, kościotrupami, klepsydrami czy też podobiznami samych piratów. Nierzadko flaga miała kolor krwistoczerwony, co oznaczało, że niosący ją okręt nie bierze jeńców, a załoga zdobytego statku zostanie wybita co do nogi. Z biegiem czasu piraci ujednolicili symbolikę i zaczęli używać czarną flagę. Pochodzenie nazwy Jolly Roger – bo tak została ona ochrzczona – jest niejasne. Najbardziej prawdopodobna hipoteza mówi, że pochodzi ona od francuskiego wyrażenia jolie rouge, co oznacza „soczyście czerwony” i było opisem flagi krwistoczerwonej. Z czasem brytyjscy piraci ochrzcili ją mianem Jolly Roger, co miało być angielskim odpowiednikiem wspomnianego francuskiego wyrażenia. Według innej hipotezy Jolly Roger pochodzi od angielskiego słowa roger, które oznacza włóczęgę, a w potocznym znaczeniu Old Roger oznacza… samego diabła.

Na początku XX wieku brytyjski adm. Sir Arthur Knyvet Wilson miał stwierdzić: „Okręty podwodne są bronią podstępną nieuczciwą i cholernie nie w angielskim stylu. Załogi okrętów podwodnych, które dostaną się do niewoli, powinny być traktowane jak piraci i natychmiast powieszone”. Z pewnością słowa te dotarły do uszu młodego kpt. mar. Maxa Hortona, który jako dowódca okrętu podwodnego HMS E 9 zatopił 13 września 1914 niemiecki mały krążownik SMS Hela oraz 6 października tego samego roku niemiecki niszczyciel S 116. Po powrocie z patrolu zakończonego sukcesem, Horton podnosił na peryskopie piracką flagę, oznajmiając zebranym przy nabrzeżu o swych kolejnych osiągnięciach. Od tego czasu symbol ten, choć nieoficjalny, stał się częścią tradycji podwodników z Royal Navy. Pierwszym okrętem podwodnym, który wywiesił Jolly Roger w II wojnie światowej, był HMS Osiris, który 22 września 1940 roku zatopił włoski torpedowiec Palestro. Po powrocie do Aleksandrii załoga otrzymała Jolly Roger z rąk dowódcy 1. Flotylli Okrętów Podwodnych, którym był kmdr S. M. Raw. Od tego czasu stało się to niepisaną tradycją alianckich okrętów podwodnych.

W trakcie II wojny światowej alianccy podwodnicy wypracowali cały system symboli naszywanych na Jolly Roger, które warto pokrótce objaśnić. Biała belka oznaczała zniszczony statek handlowy nieprzyjaciela, natomiast czerwona oznaczała zatopienie nieprzyjacielskiego okrętu wojennego. Biała przerywana belka oznaczała uszkodzenie jednostki handlowej nieprzyjaciela. Skrzyżowane lufy armatnie wraz z gwiazdą oznaczały stoczony pojedynek artyleryjski, w wyniku którego zniszczeniu uległa nieprzyjacielska jednostka, natomiast skrzyżowane szable obrazowały abordaż. Na flagach stosowano także inne symbole: żółta belka oznaczała zatopienie japońskiego statku handlowego, przekreślona poziomo biała litera U symbolizowała zniszczenie nieprzyjacielskiego okrętu podwodnego, samolot – zestrzelenie wrogiej maszyny, dynamit – zatopienie wrogiego okrętu za pomocą ładunków wybuchowych, sztylet – udział w tajnej operacji, dzbanek symbolizował zatopienie bardzo małej jednostki (miało to związek ze slangowym określeniem mało wartościowych jednostek), mina – operacja minowa, nałożone na siebie w pionie dwie litery V oznaczały zatopienie małej jednostki za pomocą artylerii, pochodnia symbolizowała udział w operacji „Torch”, koło ratunkowe – misję ratowniczą, pociąg – pociąg zniszczony za pomocą artylerii i wreszcie łeb barana – taranowanie.
 

Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 4/2009

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter