Taktyczny zestaw rakietowy Toczka

 


Alieksandr Karpienko, współpraca Andrzej Kiński


 

 

 

Taktyczny zestaw rakietowy Toczka

 

(cz. II)

 

 

Druga część artykułu poświęconego taktycznemu zestawowi rakietowemu Toczka (cz. I Poligon 1/2010) omawia jego odmiany i modyfikacje, a także zastosowanie bojowe.


 
 
 

Przeciwradiolokacyjna Toczka 1 kwietnia 1971 roku, czyli w czasie gdy główne elementy bazowego zestawu nawet nie rozpoczęły jeszcze prób państwowych, Komisja Wojskowo- Przemysłowa podjęła decyzję o rozpoczęciu prac nad modyfikacją zestawu – znaną jako Toczka-R, przeznaczoną do zwalczania celów naziemnych promieniujących energią elektromagnetyczną – a więc stacji radiolokacyjnych, urządzeń radionadawczych itd. Podstawą modyfikacji miał być nowy pocisk kierowany – 9M79FR, opracowywany w KBM w Kołomnie. Jego konstrukcja bazowała na rakiecie 9M79 i – poza kilkoma modyfikacjami w aparaturze pokładowej układu kierowania – praktycznie pozostała niezmieniona. Poważniejszym zmianom poddano część głowicową – 9N123F-R, którą wyposażono w system naprowadzania 9N215, opracowany w biurze konstrukcyjnym Zakładów Awtomatika w Omsku pod kierunkiem głównego konstruktora S.A. Kiriczuka. Jest to pasywny, radiolokacyjny układ samonaprowadzania (głowica samonaprowadzająca), który przejmuje sterowanie pociskiem na końcowym odcinku toru lotu aby zwiększyć dokładność trafienia i skuteczność porażenia celu. Odległość uchwycenia celu przez układ wynosi co najmniej 15 km (przy efektywnym zasięgu 15-70 km), a błąd trafienia w cel, ciągle promieniujący energią elektromagnetyczną, nie przewyższa 45 m. Zmieniono także analogowo-cyfrową maszynę liczącą systemu kierowania na 9B65M. Zmodyfikowany nosiciel rakietowy otrzymał oznaczenie 9M79M. Wprowadzenie nowego typu pocisku do zestawu środków bojowych Toczki wymusiło wprowadzenie zmian również w wyrzutni. Zamontowana na jej pokładzie aparatura kontrolno-startowa musiała zostać przystosowana do współpracy z nowym pociskiem. Dotyczyło to kontroli parametrów aparatury układu kierowania pocisku i aparatury części głowicowej. Zmodyfikowano m.in. okablowanie i wprowadzono maszynę cyfrową 1W57M. Przy okazji modernizacji wprowadzono także nową radiostację R-173. Zmodyfikowana wyrzutnia – 9P129M – może transportować i odpalać pociski 9M79FR z pasywnym układem samonaprowadzania jak i „zwykłe” pociski zestawu Toczka. Z wyrzutni 9P129 nie można odpalać rakiet 9M79FR. Prace nad Toczką-R przeciągnęły się i trwały ponad dekadę, prawdopodobnie głównie z powodu trudności technicznych, co skutkowało tym, że system przyjęto do uzbrojenia dopiero w roku 1983. Od tego momentu wszystkie wyrzutnie opuszczały zakład w standardzie 9P129M, umożliwiającym odpalanie nowych pocisków. Wprowadzenie do arsenału środków bojowych zestawu z pociskiem z układem samonaprowadzania na źródło promieniowania elektromagnetycznego pozwoliło na rozszerzenie możliwości Toczki na zwalczanie elementów systemu OPL przeciwnika. Pociski 9M79FR mogły być stosowane w sytuacjach, kiedy użycie lotniczych środków bojowych o analogicznym przeznaczeniu było niemożliwe lub zbyt ryzykowne – np. w bardzo złych warunkach atmosferycznych lub w początkowym okresie konfliktu, gdy system OPL przeciwnika był jeszcze nienaruszony. Inną zaletą zestawu Toczka-R, w porównaniu ze środkami lotniczymi, była szybkość reakcji – jedynie kilka-kilkanaście minut od podania obsłudze wyrzutni współrzędnych celu do wykonania uderzenia.

 

 

Pełna wersja artykułu w magazynie Poligon 2/2010

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter