Turecka Mangusta w powietrzu

 


Łukasz Pacholski


 

 

 

Turecka Mangusta w powietrzu

 

– oblot prototypu T129

 

 

 

28 września br. z fabrycznego lotniska koncernu AgustaWestland w  Vergiate we Włoszech wystartował do pierwszego lotu prototyp śmigłowca  bojowego T129, znanego także pod oznaczeniem fabrycznym AW729. T129 to wersja maszyny AW129 Mangusta, przeznaczona dla Sił Zbrojnych Republiki Turcji. Wydarzenie to rozpoczyna kolejną fazę, obecnie jednego z  największych, programu zakupu śmigłowców szturmowych na świecie.

 


 Nieco historii – Turcy kupują śmigłowce bojowe

Program zakupu nowych śmigłowców bojowych dla tureckiej armii rozpoczął się w połowie lat 90. XX wieku. Zakładał on wówczas pozyskanie 145 zaawansowanych maszyn, które zastąpiłyby eksploatowane ówcześnie śmigłowce rodziny Bell AH-1 Cobra. Całość miała być rozdzielona na trzy transze – pierwsza, licząca 50 sztuk miała być dostarczana od listopada 2002 roku, a pozostałe dwie (liczące razem 95 sztuk) do 2011 roku. Do udziału w przetargu, o potencjalnej wartości ponad 4 mld USD, stanęli wszyscy producenci śmigłowców bojowych na świecie: Boeing (AH-64D Longbow Apache), Bell (AH-1W/Z Cobra), AgustaWestland (AW129 Mangusta), Eurocopter (Tiger), Denel (Rooivalk) oraz Mil i Kamow (Mi-28 oraz Ka-50-2 Erdogan). Rozstrzygnięcie przetargu miało miejsce 21 lipca 2000 roku – najwyżej oceniona została oferta koncernu Bell, który oferował śmigłowiec AH-1Z Zulu Cobra zmodyfikowany do wymagań tureckich (m.in. maszyna miała otrzymać podwozie kołowe oraz awionikę dostarczoną przez lokalny przemysł), na II miejscu została sklasyfikowana propozycja rosyjskiego Kamowa ze śmigłowcem Ka-50-2 Erdogan (odmiana wyłącznie dla Turcji). Już wówczas część komentatorów spodziewała się wystąpienia problemów z podpisaniem kontraktu z amerykańskim dostawcą, ponieważ od razu po  upublicznieniu werdyktu rozpoczęły się protesty części opinii publicznej w Stanach Zjednoczonych, z powodu możliwości wykorzystania amerykańskiej broni do walki z partyzantami kurdyjskimi walczącymi z rządem w Ankarze o autonomię (a w domyśle o późniejszą niepodległość) dla Kurdystanu. Zgodnie z pesymistyczną prognozą rozmowy z Amerykanami były skomplikowane i w maju 2004 roku zostały ostatecznie zerwane. Głównymi powodami tego kroku były: brak porozumienia dotyczącego transferu technologii dla maszyn mających powstać na licencji w Turcji (m.in. komputera misji) oraz kwestii integracji uzbrojenia produkcji lokalnej, europejskiej i izraelskiej, brak zgody producenta do certyfikacji śmigłowców posiadających zamienniki amerykańskich urządzeń oraz kryzys finansowy spowodowany klęskami naturalnymi, które nawiedziły w tych latach Turcję. Fiasko rozmów z Amerykanami doprowadziło do rozpisania nowego przetargu na śmigłowce bojowe – 10 lutego 2005 roku rozpoczęło się kolejne postępowanie. Otrzymało ono kryptonim ATAK i zakładało, że nowa maszyna będzie spełniać zadania szturmowo-rozpoznawcze. W jego ramach oferenci (ze stawki uczestniczącej poprzednio wypadł Ka-50-2 Erdogan, a pojawiła się szturmowa wersja śmigłowca Sikorsky UH-60 Black Hawk) walczyli o zamówienie na 90 maszyn – w ramach pierwszej transzy planowano zakup około 40 sztuk, po czym w późniejszych latach zamierzano dokupić pozostałe. Już na początku przetargu wśród wymagań znalazł się zapis o umożliwieniu przeniesienia produkcji do Turcji – to zaś praktycznie wykluczało z udziału konstrukcje amerykańskie. Jego rozstrzygnięcie nastąpiło w kwietniu 2007 roku, wtedy to ogłoszono, że zwycięstwo odniosła oferta włoskiego koncernu AgustaWestland, proponującego wariant śmigłowca AW129 Mangusta – już wówczas otrzymał on oznaczenie T129. W finale Włosi pokonali ofertę z  Republiki Południowej Afryki (koncern Denel ze śmigłowcem Rooivalk). W ramach umowy Turcy ogłosili, że zakupią 51 maszyn, a dalszych 40 pozostanie w opcji kontraktowej. Ich montaż, wraz z instalacją urządzeń pochodzenia lokalnego, miałby  odbywać się w zakładach koncernu Turkish Aerospace Industries. Kontrakt pomiędzy TAI a AgustąWestlandem został podpisany 7 września 2007 r., zaś formalnie wszedł w życie 23 czerwca 2008 roku. Zakłada on, że pierwsza faza (obejmująca produkcję 51 płatowców we Włoszech oraz Turcji) będzie zrealizowana w ciągu 9,5 roku, a rozpoczęcie dostaw – 60 miesięcy od momentu parafowania umowy. Wartość tej części kontraktu wyniosła 1,2 mld  euro, dalsze 1,8 mld euro miało kosztować przygotowanie linii produkcyjnej w Turcji oraz opracowanie elementów awioniki, a także uzbrojenia w tureckich zakładach.

 

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 11/2009

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter