UH-90A w Afganistanie


Davide Daverio


 

 

 

 

UH-90A w Afganistanie

 

 

 

NH90 to dwusilnikowy średni śmigłowiec wielozadaniowy produkowany przez europejskie konsorcjum NHIndustries, złożone z firm AgustaWestland i Eurocopter. Śmigłowiec został opracowany w dwóch wersjach – transportowej TTH (Tactical Transport Helicopter) oraz morskiej NFH (NATO Frigate Helicopter). Do chwili obecnej został zakupiony przez siły zbrojne trzynastu państw, a jego pierwsze egzemplarze weszły do służby w 2006 r.

 

 

Podczas gdy niektóre państwa muszą sprostać problemom związanym z opóźnionymi dostawami nowo zakupionych NH90 (Szwecja zakupiła 15 śmigłowców UH-60M jako tymczasowe rozwiązanie w oczekiwaniu na osiągnięcie pełnej sprawności swoich NH90TTH w wersji CSAR/MEDEVAC, Norwegia zagroziła anulowaniem zamówienia na NH90NFH dla swojej Straży Przybrzeżnej, by zastąpić starzejące się śmigłowce Lynx w wersji SAR, Hiszpania otrzyma pierwsze zamówione śmigłowce dopiero w tym roku), inne dużymi krokami zmierzają do osiągnięcia pełnej sprawności śmigłowców, które już są w służbie. Francja na przykład wprowadziła do służby wersję morską (która wyróżniła się w czasie kilku, już przeprowadzonych, operacji ratunkowych), a ostatnio formalnie zaakceptowała pierwszy śmigłowiec NH90TTH dla Aviation Légere de l’Armée de Terre (ALAT), który będzie wykorzystany w Centre de Formation Interarmées (CFIA) do szkolenia załóg. Belgia już otrzymała pierwszy śmigłowiec w wersji NH90TTH i odbiera kolejne. Niemcy wysłały wersję użytkową Wojsk Lądowych do Afganistanu, w celu udzielenia wsparcia stacjonującym tam żołnierzom. Australia i Oman obecnie użytkują kilkanaście śmigłowców, które pełnią aktywną służbę w siłach zbrojnych. Holandia jeden ze swoich NH90NFH zaokrętowała na fregacie HNLMS De Ruyter, będącej aktywnym uczestnikiem operacji antypirackich w rejonie Somalii. Fregata ta już interweniowała w kilku operacjach skierowanych przeciwko piratom.

Na liście jednak brakuje jednego z krajów, który jest jednym z głównych partnerów konsorcjum NAHEMA (NATO Helicopter Management Agency). Chodzi o Włochy. Siły Zbrojne Włoch otrzymały kilkanaście śmigłowców NH90, zarówno w wersji morskiej, jak i lądowej, które dostarczono 5. Grupie Marynarki Wojennej, bazującej w Luni-La Spezia, a także jednostkom Wojsk Lądowych, stacjonującym w Rimini i Viterbo. Wszystkie śmigłowce są w regularnej służbie. Niespodziewanie na początku 2012 r. Dowództwo Lotnictwa Wojsk Lądowych ogłosiło, że 5 UH-90A (oznaczenie śmigłowców we Włoszech, nadane im przez Ministerstwo Obrony) zostanie wysłanych wkrótce do Afganistanu i oddanych do dyspozycji dowództwa ISAF (International Security Assistance Force), by zastąpić mocno już zużyte AB-205, prawdziwe konie robocze, z historią sięgającą lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

Tym samym Włochy stały się pierwszym krajem, który wysłał ten europejski śmigłowiec do strefy działań bojowych. Pomimo że pierwsze NH90 zostały dostarczone już w 2008 r., zaczynając od Centrum Doświadczalnego (Centro Sperimentale) w Viterbo, 7. pułk „Vega” stacjonujący w Rimini (pierwsza jednostka operacyjna, która została wyposażona w ten śmigłowiec) otrzymał pierwsze UH-90A dopiero na początku 2011 r. To opóźnienie nie miało podłoża logistycznego czy technicznego. Trzy lata, jakie upłynęły między tymi datami, spędzono na opisywaniu i wypracowywaniu instrukcji oraz procedur operacyjnych dla nowego śmigłowca, tak różnego od swojego poprzednika zarówno w kwestii pilotowania (system aktywnego sterowania fly-by-wire), jak i w kwestii przeprowadzania na nim misji (obecność komputera zadaniowego – mission computer – radykalnie, jeżeli nie całkowicie, zmienia sposób użytkowania i procedury potrzebne do latania na nowym wiropłacie). Biorąc to pod uwagę lotnictwo Wojsk Lądowych Włoch nie miało od kogo czerpać inspiracji w kwestiach zdefiniowania wymaganych procedur. Zadecydowano, by z początku używać jedynie podstawowych funkcji śmigłowca, stopniowo zwiększając pewność siebie w operowaniu na NH90 pilotów z Centro Sperimentale, co jednocześnie pozwoliło na bezpieczne sprawdzenie, jakie są granice możliwości dla nowego śmigłowca. W tym samym czasie pierwsze załogi przesiadły się na NH90, odbywając szkolenia na symulatorach i użytkując kilka dostępnych maszyn.

 

 

Pełna wersja artykułu w magazynie Lotnictwo 11/2013

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter