Umundurowanie zimowe US Army cz. IV

 


Michał Sitarski, Bartosz Szołucha



 

 

Umundurowanie zimowe US Army

 

cz. IV

 

 

Początek XXI wieku przyniósł kolejne nowości w technologiach odzieży turystycznej. Od powstania membrany Gore-Tex czy materiału Polartec w pierwotnych wersjach minęło już przeszło dwadzieścia lat i w międzyczasie pojawiły się ich ulepszone wersje, a także zupełnie nowe materiały o podobnych lub lepszych parametrach, często za niższą  cenę. Pojawiły się takie technologie jak Gore-Tex XCR, Gore-Tex Paclite, Windstopper, Windbloc, Power-Dry i inne, które szybko zostały zastosowane w wyczynowej odzieży górskiej. Powoli zmieniały się też wymagania  wojskowych dotyczące sprzętu przeznaczonego do użytku podczas działań w trudnych warunkach atmosferycznych jak deszcz, wiatr  czy śnieg – standardowy komplet ECWCS pierwszej oraz drugiej generacji, składający się z bielizny termoaktywnej, ocieplaczy i  membranowej kurtki zewnętrznej przestał być wystarczający w pewnych warunkach. Zaszła potrzeba znalezienia bardziej  zaawansowanego technologicznie kompletu odzieży, którą można byłoby zestawiać w dowolne konfiguracje, adekwatne do aktualnie  panujących warunków atmosferycznych w teatrze działań.
 
 
 
 

Z cywila do Sił Specjalnych
Prym w prywatnych zakupach lepszej niż przydziałowa odzież wiodły jak zawsze jednostki specjalne, których żołnierze, przed wyjazdami w górskie rejony, dokonywali zakupów bielizny, bluz czy kurtek takich marek jak Patagonia, The North Face, Columbia i wielu, wielu innych. Przyczyna była prosta – odzież ta zapewniała wyższy komfort i była o niebo lepiej zaprojektowana niż ta otrzymywana przydziałowo. Pod koniec drugiego roku (2002) trwania operacji Enduring Freedom w Afganistanie, amerykańskie siły specjalne (US Special Forces, podległe US Special Operations Command – SOCOM), działające w tamtejszych górach zgłosiły zapotrzebowanie na nowy system odzieży, do użycia w ekstremalnie trudnych warunkach afgańskiej górskiej zimy. O czym mogli przekonać się niedawno nasi żołnierze, wbrew pozorom Afganistan to nie tylko pustynie, kurz i kamienie – sporą część kraju zajmują góry Hindukusz, a w tych właśnie rejonach najczęściej działają partyzanci i stąd tam operują jednostki specjalne sił NATO. Prace podjął zespół projektowy z laboratoriów US Army Soldier Systems Center w Natick, wsparty grupą żołnierzy z jednostek specjalnych oraz cywilnymi specjalistami od wspinaczki górskiej jak i wysokozaawansowanej odzieży turystycznej. Po około roku prac powstał, składający się z piętnastu elementów, system oznaczony jako Special Operations Forces Protective Combat Uniform (SOF-PCU, w skrócie PCU). Ideą, która przyświecała twórcom nowej odzieży było dostarczenie operatorom z jednostek specjalnych mundurów, które będą stały na poziomie wyznaczonym przez odzież cywilną, a nawet będą mogły mieć lepsze parametry. Zasadą na której opiera się konstrukcja zestawu PCU jest siedem warstw zapewniających różny stopień ochrony przed zewnętrznymi warunkami oraz temperaturami w zakresie -45 do +10°C. Warstwy te, w terminologii użytej przez projektantów, określone są jako poziomy – „Levels” – i przy opisie poszczególnych elementów będziemy posługiwać się nimi w tym opracowaniu.

 

Pełna wersja artykułu w kwartalniku Poligon 4/2008


 

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter