Věra NG

 


Tomáš Soušek


 

 

 

Věra NG –

 

nadchodzi nowa generacja

 

 

 

Republika Czeska bezsprzecznie należy do światowych liderów w dziedzinie rozwoju i wytwarzania pasywnych systemów wykrywania i śledzenia celów powietrznych. Jest to przede wszystkim zasługa systemu Věra, ale także wieloletnich doświadczeń zdobytych podczas opracowywania i eksploatacji urządzeń tej kategorii. Jednak pomimo swych unikalnych możliwości, obecną wersję Very cechują pewne ograniczenia, stąd nie może dziwić rozpoczęcie intensywnych prac nad znacznie nowocześniejszym systemem.

 


Początki historii pasywnych systemów śledzenia (PSS – pasivní sledovací systém) sięgają w Czechach drugiej połowy lat 50. minionego stulecia, kiedy wynaleziono tam unikalną, tzw. czasowo-hiperboliczną metodę wyznaczania dokładnego położenia źródeł sygnałów elektromagnetycznych. Wkrótce, w 1963 r., Czechosłowacka Armia Ludowa przyjęła do uzbrojenia pasywny system wykrywania celów powietrznych I generacji – PRP-1 Kopáč (přesný radiotechnický pátrač, dosłownie – precyzyjny poszukiwacz radiotechniczny), opracowany i wprowadzony do produkcji w zakładach Tesla Pardubice. Po latach bardzo efektywnej służby Kopáča, w 1979 r. do wyposażenia wprowadzono znacznie nowocześniejsze urządzenie – KRTP-81 Ramona, zaś w 1986 r. system KRTP- 86 Tamara, który na fali ustrojowych przemian na przełomie lat 80. i 90. zyskał sobie światowy rozgłos. Dziesiątki zestawów Tamara, oprócz CSLA, zostały dostarczone także siłom zbrojnym innych państw Układu Warszawskiego oraz armii sprzymierzonych. Niestety, do Wojska Polskiego Tamary nie trafiły, choć „serce” podsystemu przetwarzania danych – komputer Rodan 15 – był dziełem polskich konstruktorów i produkowany był we wrocławskim Elwro. Pasywne systemy wykrywania i śledzenia celów powietrznych III generacji wzbudzały podziw swymi możliwościami jeszcze w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, choć podstawowa zasada określania położenia źródeł sygnału pozostała niezmieniona. Na przestrzeni lat ich charakterystyki wzrosły jednak wielokrotnie. Jeśli Kopáč był zdolny do jednoczesnego śledzenia maksymalnie 8 celów, to w przypadku Tamary były to już 72 cele. Ujawnienie informacji o czeskich systemach pasywnych wzbudziło nie tylko zainteresowanie nimi ze strony sił zbrojnych wielu krajów świata, ale także cywilnych służb kierowania ruchem lotniczym, co zaowocowało pojawieniem się w 1995 r. systemu IV generacji, który otrzymał imię Věra. Jego produkcją i dalszym rozwojem zajęła się nowo powstała firma ERA Pardubice, do której przeszedł także zespół doświadczonych konstruktorów Tesli.

 

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 10/2009

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter