Vickers Mk E –szkolenie i wyposażenie

Vickers Mk E –szkolenie i wyposażenie

Jędrzej Korbal

Drugą część rozważań dotyczących wyposażenia oraz metod działania polskich czołgów lekkich "Vickers" na przyszłym polu bitwy należy rozpocząć od dnia 11 marca 1935 roku, kiedy DowBrPanc, wydało Regulamin czołgów "Vickers", cz. III, Opis sprzętu (pismo 0957-10/Studja 35). Ponieważ opisywane maszyny bojowe znajdowały się już na wyposażeniu armii od 2-3 lat płk Tadeusz Kossakowski nakazał pilne stosowanie zapisów Regulaminu... przy nauczaniu żołnierzy pancernych w podległych mu oddziałach. Wszelkie uwagi dotyczące treści dokumentu miały zostać nadesłane do 1 lutego 1936 roku, przy czym jednostkami mogącymi zająć merytoryczne stanowisko były w tym czasie 3. Batalion Czołgów i Samochodów Pancernych oraz Centrum Wyszkolenia Czołgów i Samochodów Pancernych.

Zgodnie z treścią nowych wytycznych opancerzony wóz bojowy, jak określano czołg Vickers-Armstrong Mark E, dzielono na trzy części – kadłub pancerny z zawieszeniem, uzbrojenie oraz mechanizm napędowy. Choć ostatniemu z zespołów poświęcono najwięcej miejsca, to za najciekawsze autor artykułu uznaje jednak nie sam silnik i towarzyszące mu oprzyrządowanie, a wewnętrzny układ wyposażenia. Opisując w Regulaminie… kadłub, chroniący załogę oraz mechanizmy przez pociskami piechoty oraz odłamkami pocisków artylerii, starano się, co prawda ująć najważniejsze różnice między czołgami dwu i jednowieżowymi, jednak problem ten potraktowano pobieżnie. Jedną z podstawowych różnic była płyta podwieżowa, która w czołgu typu A składała się z dwóch blach pancernych z otworami pod jednoosobowe wieże. Na ich złączu, z tyłu, znajdował się otwór z pokrywą ochronną, którego pozbawiony był wariant jednowieżowy. Średnica wewnętrzna każdej z jednobroniowych wież o cylindrycznym kształcie wynosiła 863 mm, a dla porównania średnica podstawy wieży wchodzącego na wyposażenie armii francuskiej czołgu Renault R35 to 875 mm. Jak wiemy, każda z wież mieściła wykusz z blach pancernych, pozwalający na montaż uniwersalnego jarzma ckm lub armaty kalibru 37 mm. Uwzględniając uzbrojenie oraz podręczny zapas amunicji można sobie tylko wyobrazić panującą tam ciasnotę. Ręczny mechanizm obrotowy wieży pozwalał na przesunięcie jej o 4° przy jednym obrocie pokrętła. Zmiana położenia wieży w pełnym zakresie wynoszącym 280° wymagała, więc, aż 70 obrotów korbą. W szczycie wieży znajdowała się otwierana za pomocą dźwigni klapa, a w ściankach wieży umieszczono cztery otwory obserwacyjne na peryskopy. Wnętrze kadłuba dzielono na trzy, przedzielone przegrodami komory – załogi, silnika i zbiorników. Pierwsza z nich, przedzielona wałem kardanowym składała się de facto z dwóch odrębnych przedziałów. O czym rzadko się wspomina, na ścianach bocznych komory załogi umieszczono dwie podłużne lampki elektryczne, które ułatwić miały m.in. dostęp do amunicji, o czym dalej. Samo rozmieszczenie wyposażenia wewnątrz czołgu, zważywszy na różnice w stosowanym uzbrojeniu, jest dziś zbadane w stopniu niewystarczającym.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia nr specjalny 5/2021

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter