Vikingowie głębin. Szwedzkie okręty podwodne typu A17

Vikingowie głębin. Szwedzkie okręty podwodne typu A17

Sławomir J. Lipiecki

Przez ponad 50 lat podstawą sił morskich Marynarki Wojennej Królestwa Szwecji (Svenska Marinen) były pancerniki obrony wybrzeża, działające w systemie obrony wspólnie z okrętami podwodnymi (a później także lotnictwem). Obecnie część roli wspomnianych okrętów nawodnych przejęły „niewidzialne” korwety rakietowe typu Visby, natomiast nowoczesne okręty podwodne znacznie poszerzyły zakres swoich możliwości. Szwecja dysponuje pięcioma jednostkami tej klasy – trzema najnowszymi typu Gotland (A19) oraz dwoma całkowicie przebudowanymi typu Västergötland (A17). Ponadto dwa okręty podwodne nowej generacji znajdują się aktualnie w budowie (A26).

Twierdza Północy

Szwecja zajmuje wschodnią część Półwyspu Skandynawskiego. Od strony zachodniej (wzdłuż pasma Gór Skandynawskich) graniczy z Norwegią, a na północnym wschodzie (przez rzeki Torne i Muonio) z Finlandią. Wschodnie i południowe wybrzeża oblewają wody Morza Bałtyckiego, zaś zachodnie – Kattegatu i Skagerraku. Powierzchnia Szwecji – największego kraju skandynawskiego – wynosi prawie 450 000 km². Linia brzegowa – o długości 2700 km – charakteryzuje się dużą liczbą przybrzeżnych wysepek szkierowych i głębokich zatok (fjärdy), o skalistych brzegach. Największymi wyspami są Gotlandia (3001 km²) oraz Olandia (1344 km²). Kraj zamieszkuje niewiele ponad 10 mln mieszkańców, nierównomiernie rozmieszczonych na jego terytorium.

Polityka neutralności towarzyszy krajowi od dziesięcioleci. Swoją neutralność Szwecja zachowała nie tylko dzięki umiejętnej polityce, ale także dzięki silnej flocie i armii oraz rozwiniętemu przemysłowi.

Współczesna Svenska Marinen jest jedną z trzech największych na Bałtyku. Chociaż Szwecja z natury jest krajem neutralnym, od zakończenia tzw. zimnej wojny coraz częściej angażuje się w operacje międzynarodowe. Główna baza floty znajduje się w Karlskronie, a port wojenny widnieje na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W ostatnich latach MW Szwecji wyrosła na znaczną siłę morską. Nasi północni sąsiedzi zmieniają przy tym organizację obrony. Wiedzą, że – jako stosunkowo mały kraj – prawdopodobnie nie będą w stanie rozwinąć systemu mogącego w czasie rzeczywistym kontrolować i neutralizować potencjalnego przeciwnika. Złudna wizja wiecznego pokoju, który miały zapewnić wyłącznie zabiegi dyplomatyczne, prysła wraz z kolejnymi posunięciami Władimira Putina i jego agresywną polityką. W związku z tym, w kwietniu 2015 roku, Riksdag opowiedział się za znacznym zwiększeniem budżetu obronnego na lata 2016–2020.

Siły morskie Szwecji posiadają tę samą strukturę organizacyjną zarówno na czas pokoju, jak i wojny. Dowództwo mieści się w Sztokholmie. Siły nawodne składają się z: dwóch flotylli uderzeniowych (3. Sjöstridsflj i 4. Sjöstridsflj), flotylli okrętów podwodnych (1. Ubåtsflottiljen) oraz regimentu piechoty morskiej (Amf 1). Okręty Svenska Marinen stacjonują głównie w Karlskronie i Berga (w bazie Muskö), jednak operują również z baz w Göteborgu i Skredsvik. Całością sił morskich Szwecji dowodzi od 2016 roku do chwili obecnej kadm. Jens Gunnar Peter Nykvist.

Pod koniec XX wieku Szwecja rozpoczęła prawdziwą rewolucję, projektując i wprowadzając do linii pięć 600-tonowych „kompleksowo niewidzialnych” korwet rakietowych typu Visby (projektu YS 2000). Uzupełnieniem futurystycznych jednostek typu Visby są cztery (z czego dwie w rezerwie) małe korwety rakietowe typu Göteborg oraz dwie starsze typu Stockholm. Te niewielkie okręty, o wyporności około 400 ton, doskonale nadają się do działań na płytkich – nawigacyjnie trudnych wodach bałtyckich szkierów. Obecnie, obie pozostające w linii korwety typu Göteborg będą przechodziły gruntowną modernizację. Kośćcem sił minowych i przeciwminowych są nowoczesne niszczyciele min: typu Landsort (jedna jednostka) oraz – nieco mniejsze – typu Koster (pięć jednostek) i typu Styrsö (dwie jednostki). Wśród jednostek pomocniczych, najbardziej rozpoznawalny jest HMS Belos – okręt ratowniczy i wsparcia dla okrętów podwodnych. Będący w linii od 1985 roku okręt rozpoznania radioelektronicznego HMS Orion (A201) zostanie zastąpiony nową jednostką, której kadłub powstaje w Polsce.

Podstawą sił uderzeniowych są okręty podwodne z napędem niezależnym od powietrza, opartym na silniku Stirlinga. Szwecja dysponuje pięcioma jednostkami tej klasy – trzema najnowszymi typu Gotland (A19) oraz dwoma, całkowicie przebudowanymi, typu Södermanland (mod. Västergötland, A17). W ostatnich latach spółka Saab otrzymała kontrakt na budowę dwóch nowych okrętów podwodnych typu A26, kolejną fazę modernizacji i remont generalny całego typu A19 oraz dwóch jednostek typu A17.

Uczeń przerasta mistrza

Szwedzi mają spore doświadczenie w budowie i eksploatacji okrętów podwodnych. W chwili zakończenia II wojny światowej, Svenska Marinen dysponowała 24 jednostkami należącymi do czterech typów: Delfinen, Neptun, U1 i Sjölejonet. Nawet najstarsze z nich były wówczas okrętami w pełni wartościowymi i nowoczesnymi. Miały konstrukcję całkowicie spawaną elektrycznie i potencjał modernizacyjny. Przy ich projektowaniu korzystano głównie z praktyk niemieckich, co notabene znalazło swoje pełne odzwierciedlenie w powojennych konstrukcjach. Szwedzi należeli bowiem do tych krajów, którym dane było wnikliwie przestudiować niemieckie osiągnięcia w dziedzinie konstrukcji okrętów podwodnych, co w szczególności dotyczyło typu XXI. Stało się tak dzięki wydobyciu zatopionego na szwedzkich wodzach terytorialnych okrętu U-3503. Podniesiona w 1946 roku z dna jednostka została następnie (przed złomowaniem) gruntownie przebadana w Karlskronie. Dodatkowo okres zimnej wojny sprzyjał gwałtownemu postępowi w dziedzinie rozwoju broni podwodnej i systemów ZOP, napędzanemu rywalizacją dwóch opozycyjnych bloków polityczno-wojskowych.

Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 2/2020

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter