VIS 100M1 Tactical

VIS 100M1 Tactical

Michał Sitarski

 

VIS 100M1 jest obecny na rynku już kilkanaście miesięcy i znalazł spore grono fanów – oczywiście ma też swoje grono krytyków, ale to normalna rzecz (wystarczy wspomnieć odwieczny konflikt glokowców i cezeciarzy). Fani postulowali wprowadzenie nowych modeli pistoletu i proszę, oto jest nowy VIS 100M1 w wersji Tactical.

Kilka miesięcy temu, podczas uczestnictwa w Grotowisku 22, z którego relację zamieściliśmy w jednym z poprzednich numerów naszego magazynu, miałem okazję postrzelać z prototypu VIS 100 w wersji „tactical”, która wtedy jeszcze się tak nie nazywała. Ten wojskowy pistolet wyposażony był w przedłużoną lufę, na końcu której wykonano gwint M13,5x1L, na który można nakręcić tłumik lub kompensator. Strzelanie było jednak „intuicyjne”, bo ten prototypowy pistolet wyposażony był w standardowe przyrządy celownicze, które zasłaniał tłumik. Przyczyna była prosta – chodziło o sprawdzenie poprawności funkcjonowania mechanizmów broni z tłumikiem, a nie pokazanie modelu docelowego.

Później pistolet przewijał się jeszcze na różnego rodzaju pokazach i wystawach, w tym na ubiegłorocznym MSPO, a odbiorcy cywilni coraz bardziej domagali się wprowadzenia cywilnego Tacticala na rynek.

Pod koniec stycznia 2023 Fabryka Broni „Łucznik” - Radom poinformowała w swoich social mediach, że właśnie wprowadziła do oferty oczekiwanego, taktycznego VIS 100M1. Broń jest już dostępna w sprzedaży u dystrybutorów producenta oraz w jego siedzibie.

Pistolet jest de facto „klasycznym” VIS 100M1, czyli wersją cywilną, przygotowaną fabrycznie do montowania mikrokolimatora oraz wyposażoną w inne niż w wersji wojskowej mechaniczne przyrządy celownicze. W „cywilu” zastosowano bowiem szczerbinkę z zielonymi światłowodami i muszkę z czerwony, a w wojskowym są to zwykłe, stalowe przyrządy, jedynie z białymi oznaczeniami ułatwiającymi celowanie.

Z uwagi na przystosowanie broni do mocowania tłumika te światłowodowe przyrządy celownicze zostały podwyższone o kilka milimetrów w taki sposób, by po zamocowaniu tłumika strzelec nadal mógł z nich korzystać zgrywając je ponad jego rurą.

Durgą różnicą jest zmieniona lufa, której długość wynosi 123,3 mm, co przekłada się zwiększenie długości całkowitej broni do 209 mm – oprócz zwiększonej długości na końcu lufy znajduje się wspomniany wcześniej gwint M13,5x1L, dzięki któremu można na nią nakręcić różnego typu urządzenia wylotowe.

Przy strzelaniu z VIS 100M1 Tactical z tłumikiem należy pamiętać, ze długi i dość ciężki tłumik wpływa jednak na funkcjonowanie broni, zmieniając dynamikę pracy jej mechanizmów, ale to akurat jest rzecz do stosunkowo łatwego opanowania. W zamian za to broń charakteryzuje się znacznie mniejszym oddziaływaniem na strzelca, poprzez zmniejszony odrzut i podrzut, przez co łatwiej ją utrzymać na celu podczas prowadzenia szybkiego ognia. Nie bez znaczenia jest też fakt znacznej redukcji dźwięku.

Tu mała dygresja – stosowanie tłumików huku czy wielofunkcjynych urządzeń wylotowych powoduje znaczne obniżenie hałasu, czyli zmniejsza tzw. zanieczyszczenie środowiska hałasem. Wynikają z tego dwie korzyści – słuch strzelca i osób znajdujących się na strzelnicy jest znacznie mniej narażony na uszkodzenie (jest to szczególnie istotne na strzelnicach krytych), a lokatorzy posesji zlokalizowanych w pobliżu strzelnicy mniej odczuwają jej obecność w swoim sąsiedztwie. To ostatnie z kolei przekłada się na mniejsze utrudnienia w funkcjonowaniu takich obiektów. Moim zdaniem tłumiki powinny być w ogóle urządzeniem zalecanym do wykorzystania przez wszystkich strzelców i z ustawy powinny zniknąć w ogóle jakiekolwiek zapisy ich dotyczące. Wychodzi bowiem na to, że w UoBiA tłumik nadal funkcjonuje jako narzędzie skrytobójców wygłuszające broń tak, że słychać jedynie pracę mechanizmów i dźwięk łuski upadającej na podłoże. Tymczasem tłumika, choć znacznie redukuje hałas, to nadal w magiczny sposób nie powoduje, ze on znika – dobre konstrukcje na standardowej amunicji są w stanie zredukować go o 25-30 dB, co oznacza, że huk wystrzału z karabinka .223 nadal jest głośny, ale przestaje grozić uszkodzeniem słuchu w przypadku osoby nieużywającej ochronników słuchu.

Pełna wersja artykułu w magazynie Strzał 7-8/2022

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter