Walki 1. Armii WP o Kołobrzeg


Piotr Różański


 

 

 

Walki 1. Armii WP o Kołobrzeg

 

 

7–18 marca 1945 roku

 

 

 

W początkach marca 1945 r. Kołobrzeg był bardzo ważnym ogniwem w morskiej komunikacji łączącej walczące w Kurlandii i Prusach Wschodnich armie niemieckie z resztą kraju. Został on ogłoszony przez naczelne dowództwo Wehrmachtu miastem-twierdzą, którego zadaniem było zatrzymanie pochodu Armii Czerwonej na zachód. I to właśnie żołnierzom z 1. Armii WP przyszło „skruszyć” mury tej starej, pruskiej twierdzy.

 

 

Polsko-radziecka ofensywa na Pomorzu Zachodnim była kontynuacją rozpoczętej 12 stycznia 1945 r. ofensywy znad Wisły. Po bardzo szybkich postępach własnych wojsk i odwrocie sił niemieckich, Armia Czerwona 31 stycznia dotarła do Odry i znalazła się w odległości 80 km od Berlina. Marszałek Gieorgij Żukow, dowódca 1. Frontu Białoruskiego, chciał uderzyć na niego z marszu, jednak niebezpieczeństwo, jakie zawisło nad prawą flanką jego wojsk, okazało się zbyt duże. Stalin postanowił najpierw rozbić znajdujące się na Pomorzu wojska Grupy Armii „Wisła”.

W tych walkach chlubny udział wzięła 1 Armia WP, przebijając się przez bardzo silne pozycje obronne Wału Pomorskiego i doprowadzając do okrążenia w kotle świdwińskim licznych oddziałów Wehrmachtu i Waffen SS. W pierwszych dniach marca radzieckie naczelne dowództwo postawiło przed nią nowe zadanie. W związku z przegrupowaniem wojsk 2. Frontu Białoruskiego w kierunku Zatoki Gdańskiej polska armia miała ubezpieczyć prawe skrzydło 1. Frontu Białoruskiego, a więc działać na styku dwóch frontów. Do 7 marca powinna była wysunąć dwie dywizje na północ, zluzować wojska 1. Armii Pancernej Gwardii od Karlina po brzeg morza w Kołobrzegu. Natomiast główne siły Armii wspólnie z jednostkami 1. Armii Pancernej Gwardii i 3 Armii Uderzeniowej miały 6 marca zlikwidować zgrupowanie niemieckie okrążone pod Świdwinem i ześrodkować się w rejonie Sławoborza w gotowości do działania na nowym kierunku.

 

Uwertura do bitwy
Dwoma dywizjami wysłanymi na północ były: 3. DP płk. Stanisława Zajkowskiego i 6. DP płk. Gienadija Szejpaka. Tę pierwszą wspierał 1. pułk moździerzy mjr. Jana Popowicza, a drugą 3. Brygada Artylerii Haubic płk. Stanisława Skokowskiego. W godzinach popołudniowych 7 marca jednostki znajdowały się w miejscowościach Pobłocie Wielkie i Gościno, leżących już tylko 15 km od peryferii Kołobrzegu. Tego samego dnia wojska polsko-radzieckie ostatecznie rozbiły 10. Korpus Armijny SS i Grupę Korpuśną „von Tettau” w kotle świdwińskim.

Sam Kołobrzeg, tak dla dowództwa 1. Armii WP jak i radzieckich sztabowców był wielką niewiadomą. Spodziewali się oni szybkiego zajęcia miasta przepełnionego uciekinierami i żołnierzami z rozbitych wcześniej niemieckich oddziałów. W rozkazach nie padły nawet słowa o szturmie na miasto, a jedynie o jego „oczyszczeniu”. Prawda okazała się jednak zupełnie inna. Jako pierwsza przekonała się o tym radziecka 45. BPanc płk. Nikołaja Margunowa z 1. Armii Pancernej Gwardii, która już 4 marca dotarła pod miasto i z marszu spróbowała je zdobyć. Dwukrotny atak nie przyniósł rezultatów i brygada wspólnie z 272. DP (pod Kołobrzegiem od 6 marca) przeszła do jego blokady. Zbyt pospieszne luzowanie 45. BPanc, późnym wieczorem 7 marca, początkowo przez 16. pułk piechoty (pp), a później przez 18. pp oraz brak łączności między tymi oddziałami nie pozwoliły na uzyskanie danych o nieprzyjacielu, jego strukturze obrony, umocnieniach i systemie ognia w Kołobrzegu. Pospieszne luzowanie w warunkach ograniczonej widoczności nie pozwoliło także na dokładne zorientowanie w terenie pododdziałom 16. pp.

Prace obronne w Kołobrzegu rozpoczęto jeszcze w listopadzie 1944 r. Od 26 stycznia 1945 r., w związku z szybkimi postępami wojsk radzieckich, prace w mieście zintensyfikowano, powołano sztab twierdzy, której pierwszym komendantem został gen. Paul Herrmann. Ponieważ jednak jego współpraca z lokalnymi władzami partyjnymi układała się bardzo źle, a stan zdrowia generała się pogorszył, został on 20 lutego odwołany. Jego miejsce tymczasowo zajął szef saperów płk Gerhard Troschel. Komendantem, który miał dowodzić obroną Kołobrzegu, został mianowany 1 marca 1945 r. płk Fritz Fullriede, bardzo ceniony fachowiec wojskowy i weteran Africa Korps.

Miasto było otoczone trzema pierścieniami pozycji obronnych. Pierwsza zewnętrzna pozycja ciągnęła się na obrzeżach miasta, składała się głównie z transzei i umocnień polowych, a tuż za nimi znajdował się rów przeciwczołgowy szerokości 6 m i głębokości 2,5 m. Cała jej długość wynosiła około 7 km. Druga pozycja opierała się o fort nad morzem, ciągnęła się przez plac wyścigowy i parowozownię, by dalej rozciągać się wzdłuż Więceminki (zwanej potocznie Kanałem Drzewnym), która stanowiła ramię boczne Parsęty. Tutaj stanowiska obronne były rozbudowane już na zwartych zabudowaniach starego miasta i dodatkowo wzmocnione barykadami ulicznymi, w których często umieszczano czołgi lub działa pancerne. Trzecia, ostatnia pozycja obronna, osłaniała praktycznie już sam port. Rozpoczynała się od kąpieliska na wschodzie i biegła przez dworzec kolejowy aż do Parsęty i po jej drugiej stronie kończąc się na starym forcie (niem. Kleist-Schanze).

Załoga Kołobrzegu nie była jednolita. Składały się na nią przeróżne oddziały Wehrmachtu i Waffen SS oraz pododdziały marynarzy, policji i Volkssturmu. Niektóre jednostki sformowano z napływających do miasta rozbitków. Do większych jednostek należały: szkolny pułk 3. Armii Pancernej, 3. batalion forteczny, 91. forteczny batalion karabinów maszynowych, 24. batalion saperów kolejowych, 708. batalion budowlany, pułk szkolny „Kolberg”, oddziały 53. i 163. DP oraz 402. DRez, batalion SS, resztki Dywizji SS „Lettland” i Dywizji „Bärwalde”, a także resztki francuskiej faszystowskiej 33. Dywizji Grenadierów SS „Charlemagne” (2. batalion 58. pułku grenadierów SS i różne rozproszone pododdziały dywizji). 15 marca dodatkowo przybył ze Świnoujścia do Kołobrzegu batalion alarmowy „Kell” z 5. pułku fortecznego. Ogółem twierdzy kołobrzeskiej broniło 10–12 tys. żołnierzy, wspieranych przez ciężkie działa i moździerze, czołgi, pociąg pancerny, lotnictwo (bazujące na lotnisku na wyspie Bornholm) oraz operujące w rejonie portu okręty, a wśród nich ciężkie krążowniki Lützow, Admirał Scheer, Prinz Eugen, siedem niszczycieli oraz wiele mniejszych jednostek.

Siły te zostały przez dowódcę twierdzy podzielone na trzy części, którymi obsadził konkretne odcinki obrony, według jego uznania mniej lub bardziej narażone na silny atak. Tym sposobem najsilniej był obsadzony odcinek „Wschód” (kryptonim „Leibjäger”), rozpoczynający się od bałtyckiego wybrzeża po wschodniej stronie miasta, a kończący się w okolicy kościoła św. Jerzego. Zgromadzono tutaj głównie siły regularne wojsk lądowych oraz oddziały obsługi morskiej bazy lotniczej z Bagicza. Zwierzchnikiem wojsk tego odcinka został dowódca pułku szkolnego 3. APanc płk Woller. Odcinek „Środek” (kryptonim „Indigo”), zaczynał się od kościoła św. Jerzego po wschodniej części Parsęty, a kończył po części zachodniej tej rzeki na ulicy Wylotowej. Obsadzony był on przez oddziały Waffen SS i Kriegsmarine. Dowództwo nad nimi objął dowódca grupy marynarki wojennej „Prien”, Korvetten Kapitän (odpowiednik komandora podporucznika w MW RP) Prien. Najsłabiej obsadzony i najkrótszy był odcinek „Zachód” (kryptonim „Nussknacker”). Stacjonowały tam formacje Volkssturmu pod dowództwem SA Marine Standartenführera Pfeiffera, które broniły odcinka od ulicy Wylotowej do plaży.

Płk Fullriede przeprowadził również częściową ewakuację uciekinierów, którzy znaleźli się w Kołobrzegu w liczbie około 50 tys., oraz miejscowej ludności (około 35 tys. osób mieszkających na stałe). Z miasta postanowiono usunąć kobiety, dzieci oraz mężczyzn powyżej 65 roku życia. Zostali oni skierowani koleją na zachód w kierunku na Kamień Pomorski i Szczecin, a po odcięciu tej drogi przez radzieckich pancerniaków, pozostałą część miano ewakuować transportem morskim.

 

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia Spec 2/2014

Wróć

Koszyk
Facebook
Twitter