Współczesne „ptaszki”
JERZY M. KAMIŃSKI
Współczesne „ptaszki”
czyli historia projektu 206
Miały być trałowcami redowymi. W trakcie projektowania rozrosły się do trałowców bazowych, które jako jedyne we flotach Układu Warszawskiego wyposażono w silniki spalinowe zachodniej produkcji. Po latach intensywnej służby, trzy przekształcono w trałowce – niszczyciele min, i na zmianę służą do dziś w stałym zespole sił przeciwminowych NATO.

Historia powstania trałowców projektu 206 sięga jeszcze 1956 roku. W datowanym na 7 sierpnia planie dostaw okrętów na najbliższe kilka lat zapisano konieczność budowy trałowców redowych o wyporności 180-220 ton. Prototyp miał się pojawić w służbie już w 1960 roku. Zamierzenia te były związane z nieuchronnie zbliżającym się kresem służby przejętych w 1946 roku dziewięciu trałowców redowych projektu 253Ł (BTSzcz). Nowe jednostki byłyby kolejnym elementem modernizowanych sił przeciwminowych, dzięki którym do 1965 roku Marynarka Wojenna dysponować miała: trałowcami bazowymi projektu 254K/M, trałowcami redowymi projektu 206, kutrami trałowymi projektu 361T i trałowcami rzecznymi projektu 151. W drugiej połowie lat 50. ubiegłego stulecia przygotowywano co rusz to nowe warianty perspektywicznych planów rozwoju. Trałowców bazowych miało być docelowo 28, po 12 trałowców redowych i kutrów trałowych, a trałowców rzecznych 16. Plany zmieniały się dynamicznie, w zasadzie co kilka miesięcy. Z czasem ograniczono liczbę trałowców rzecznych, przerzucając się na kutry trałowe, których ostatecznie powstało 25. W przypadku trałowców bazowych plany zmieniano bowiem zmieniała się ocena przejętego projektu licencyjnego. Ponieważ generalnie w kolejnych latach chciano budować okręty nowszych projektów, osiągające lepsze parametry taktyczno-techniczne, ostatecznie zatrzymano się na wyposażeniu tylko jednego dywizjonu w jednostki projektu 254K/M, czekając niejako na rozwój sytuacji. Projektem uzupełniającym miała być budowa trałowców redowych. Planowano, że w latach 1960-1963 powstanie 12 nowych jednostek tej klasy i utworzą one dywizjon w składzie Bazy MW w Świnoujściu. Dość szybko też zakładano uruchomienie budowy nowej serii trałowców bazowych. Plan 1960 roku optymistycznie przewidywał wcielenie do służby pierwszych jednostek już po dwóch kolejnych latach. Szyki planistom pokrzyżowali jednak projektanci. Powróćmy więc do fazy określania wymagań na nowe jednostki trałowe.
Ciąg dalszy w numerze