Wystawa Partner-2013 cz. II
Miroslav Gyűrösi
Wystawa Partner-2013
cz. II
W drugiej części naszej relacji z wystawy Partner-2013, która odbyła się w dniach 25-28 czerwca br. w stolicy Republiki Serbskiej – Belgradzie, prezentujemy m.in. nowości z dziedziny obrony przeciwlotniczej, amunicji rakietowej, a także bezzałogowych środków rozpoznania.
Jeszcze o wyrzutniach rakietowych i amunicji do nich W pierwszej części reportażu (patrz NTW 8/2013) wspomniałem, że konstruktorzy systemu LRSVM Morava – opracowywanego na zamówienie SZ RS – zmienili materiał, z którego wykonane zostały rurowe prowadnice typu sandwich kontenerowego zespołu wyrzutni. Opracowaniem rur i samych kontenerów zajmuje się firma KOL-15N Inžinering z Belgradu, zaś ich seryjną produkcją firma INhrom z Čačaku. Prace w ramach programu realizowane były w latach 2009–2012. Jeszcze w 2009 r. wspomniane firmy wykonały model funkcjonalny kontenera wyrzutni ze zwykłej, czarnej stali (węglowej). W modelu wykorzystano zespół czterech rur. Pierwsze strzelanie doświadczalne rakietami systemu Plamen kalibru 128 mm z wykorzystaniem modelu funkcjonalnego przeprowadzono w listopadzie 2009 r. Krótkie rury kalibru 128 mm wykonane były ze stali o grubości 0,5 mm. W 2010 r. partnerzy opracowali długie rury do odpalania rakiet kalibru 128 mm systemu Oganj i 122 mm systemu Grad. Te wykonano ze stali o grubości 0,6 mm. Pojawiły się jednak problemy z ich korozją wywołaną oddziaływaniem gazów wylotowych silnika rakietowego, a nie udało się rozwiązać problemu ich skutecznej ochrony galwanicznej. Aż do połowy 2011 r. konstruktorzy i producent poszukiwali właściwej metody nakładania powłok galwanicznych na rurach ze stali węglowej, ostatecznie – pod koniec 2011 r. – zdecydowano o zmianie materiału na stal nierdzewną. W połowie stycznia 2012 r. w firmie INhrom rozpoczęto produkcję nowych rur wyrzutni ze stali nierdzewnej o grubości 0,6 m. W lutym 2012 r. zostały wykonane, a w marcu rozpoczęto ich próby stanowiskowe. Pierwsze strzelania z ich użyciem (próby dynamiczne) zrealizowano w czerwcu 2012 r. Kompleksowe próby kontenerów z nowymi prowadnicami ze stali nierdzewnej odbyły się w styczniu 2013 r. Odpalono w czasie trwania ich osiem rakiet Grad kalibru 122 mm i pięć rakiet Plamen kalibru 128 mm.
Firmy KOL-15N Inžinering i INhrom, z własnej inicjatywy, opracowały i wykonały także rury o konstrukcji sandwich do rakiet kalibru 107 mm, których głównym materiałem konstrukcyjnym jest duraluminium. Wykorzystano do ich wykonania blachy o grubości 0,8 mm. Największą zaletą rur z duraluminium jest redukcja masy. Krótkie rury kalibru 107 mm mają masę jedynie 1,6 kg, a analogiczne, także o konstrukcji sandwich, ze stali węglowej mają masę 3,4 kg. Zaprezentowano także nowości w dziedzinie amunicji do modułowego polowego systemu rakietowego LRSVM Morava. Wojskowy Instytut Techniczny (VTI) po raz pierwszy ujawnił informacje o nowej rakiecie kalibru 128 mm ze zwiększonym zasięgiem i zredukowanym odrzucie. Bazę stanowi rakieta 128 mm opracowana przed laty do systemu M77 Oganj, która została wyposażona w nowy silnik rakietowy wykorzystujący stałe paliwo kompozytowe, a także w blok korekcji, którego zadaniem jest zmniejszenie rozrzutu. Projekt jest częścią programu wznowienia seryjnej produkcji amunicji kalibru 128 mm do systemów Oganj, która jednocześnie ma służyć do, znajdującego się w fazie rozwoju, nowego systemu LRSVM Morava. Celem programu jest całkowity transfer technologii związanych z wytwarzaniem rakiet na terytorium Serbii i, przy okazji, głęboka modernizacja rakiet. Pierwsze strzelania doświadczalne z użyciem nowych rakiet 128 mm o zwiększonym zasięgu i zredukowanym odrzucie zaplanowano na jesień bieżącego roku. Mają one na celu weryfikację zastosowanych rozwiązań i osiągniętych parametrów. Początek badań rakiet w docelowej konfiguracji i w pełni funkcjonalnych wyznaczono na zimę 2015 r., a kompleksowe próby wojskowe mają zostać zrealizowane do końca 2015 r.
Bazowa rakieta niekierowana kalibru 128 mm systemu M77 Oganj ma długość 2600 mm, masę startową 68 kg i maksymalny zasięg 20 600 m. Do rakiety opracowano specjalne powierzchnie hamujące, dzięki którym mogą one zmierzać do celu po czterech różnych trajektoriach przy tym samym kącie podniesienia wyrzutni. Masa odłamkowo-burzącej części bojowej wynosi 19,5 kg, przy tym na ładunek kruszący przypada 3,8 kg. Skuteczne pole rażenia głowicy to okrąg o średnicy 40 m. Do inicjacji detonacji służy zapalnik uderzeniowy o działaniu natychmiastowym lub ze zwłoką. Rakieta w locie obraca się z prędkością 15 obr./s. Maksymalny błąd kołowy przy strzelaniu na maksymalną donośność nie przekracza 0,7% odległości.
Nowa rakieta 128 mm z przedłużonym zasięgiem i zredukowanym odrzutem ma długość 2800 mm, masę startową 70 kg i szacunkowy zasięg 30 000 m. Na oryginalną, ostrołukową przednią część rakiety z zapalnikiem mechanicznym nakłada się moduł korekcji, który integruje blok bezwładnościowy, cztery stałe powierzchnie aerodynamiczne i 24 impulsowe silniczki korekcyjne na stały materiał pędny. Zostały one rozmieszczone prostopadle do osi wzdłużnej rakiety, w trzech rzędach. Elektronika i blok zasilania modułu korekcji są dziełem belgradzkiej firmy CITI. Moduł korekcji jest połączony z korpusem rakiety za pomocą łożyska, które zapewnia jego powolne obracanie się. Korpus rakiety będzie obracał się w locie z prędkością 20–25 obr./s. Niezależnie zamontowany moduł korekcji jest wyposażony w cztery powierzchnie aerodynamiczne, które zapewnią obrót w przeciwnym kierunku niż korpus rakiety z prędkością 1 obr./s. To wszystko zapewni elektronice modułu korekcji precyzyjne wyliczenie, a impulsowy silniczek korekcyjny należy w danym momencie aktywować. Proces korekcji trajektorii podzielony został na dwie fazy. W płaszczyźnie poziomej silniczki korekcyjne pracują na aktywnym odcinku lotu rakiety, a więc tuż po opuszczeniu przez nią prowadnicy wyrzutni, wtedy wartości błędów są największe. Wartość impulsu korekcyjnego w tej fazie jest wyliczana na bazie różnicy pomiędzy kątem a prędkością kątową w osi poprzecznej w stosunku do błędów nominalnych. W płaszczyźnie pionowej silniczki pracują na pasywnym odcinku trajektorii. Wartości korekcji wyliczane są wówczas na bazie przyspieszenia osiowego i pomiaru prędkości kątowej w osi wzdłużnej w stosunku do błędów nominalnych. Ilość aktywowanych silniczków korekcyjnych potrzebnych do skorygowania błędu w płaszczyźnie pionowej jest określana na podstawie różnicy kąta trajektorii i prędkości rakiety w stosunku do błędów nominalnych pod koniec aktywnego odcinka lotu. Ideą rozwiązania nie jest bynajmniej opracowanie wysoce precyzyjnego środka rażenia, którego cena wzrasta o rząd wielkości wraz z redukcją kołowego błędu trafienia o każdy metr. Serbscy konstruktorzy dążą do uzyskania akceptowalnego pod względem kosztów rozwiązania pozwalającego na zachowanie rakiecie, której zasięg wzrośnie o 50%, kołowego błędu trafienia na podobnym, lub nieco lepszym, poziomie do oryginalnej rakiety przy strzelaniu na jej maksymalny zasięg. Analizy wykazują, że możliwe jest uzyskanie wartości rozrzutu lepszej o 30-50% niż w przypadku rakiety bez modułu korekcji. VTI deklaruje uzyskanie poprzecznego odchylenia punktu trafienia przy strzelaniu korygowaną rakietą 128 mm na maksymalną odległość o maks. 100 m od linii celowania i 70 m w odległości od punktu celowania.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 10/2013