Wyszkolenie strzeleckie w Wojsku Polskim
Stanisław Janicki
Wyszkolenie strzeleckie
w Wojsku Polskim
W polskiej armii zaczyna się dostrzegać pozytywne efekty zmian. Ich motorem jest profesjonalizacja, której bezpośrednim efektem powinno być podniesienie poziomu wyszkolenia, stopnia zaawansowania wyposażenia oraz przygotowania taktycznego. Także uczestnictwo w misjach zagranicznych sprawia, że umiejętności żołnierzy się podnoszą. Są jednak w MON obszary, które nadal opierają się pozytywnym przemianom. Jednym z nich jest sposób szkolenia strzeleckiego żołnierza piechoty.

Niestety, nadal zdarza się, że żołnierzom (zwłaszcza nie wyjeżdżającym na misje) obce są podstawy bezpiecznego i sprawnego posługiwania się bronią palną. Palec trzymany na języku spustowym, lufy skierowane w kolegów, wykonywanie wszystkich czynności obsługi broni ręką strzelającą, irracjonalne i przestarzałe sposoby noszenia broni, niechęć do treningu czynności obsługowych na sucho. Rzadko uczy się abecadła celnego strzelania, właściwego umiejscowienia kolby na ramieniu, dokładnego złożenia, trzymania broni, ściągania spustu, zachowania podczas i po strzale. Podstaw dynamicznego strzelania instrukcje w ogóle nie obejmują. Jeśli wojsko ma prowadzić skuteczną walkę ogniową, wszystkie te elementy powinny stanowić prosty, podstawowy standard, przekazywany w materiałach szkoleniowych oraz nauczany w szkołach podoficerskich i oficerskich. Nauczanie posługiwania się bronią palną w Siłach Zbrojnych RP realizowane jest w ramach bloku metodycznego zwanego Szkoleniem Ogniowym. Oprócz nauki budowy broni i strzelań obejmuje on także np. posługiwanie się granatami ręcznymi. Natomiast sam przebieg szkolenia regulują instrukcje metodyczne, według których pisane są konspekty poszczególnych zajęć. W jednostkach regularnej armii szkolenie ogniowe prowadzone jest zazwyczaj od śniadania do obiadu. W tym czasie żołnierze jadą na strzelnicę lub poligon, gdzie formuje się grupy, rotowane pomiędzy kilkoma punktami nauczania.
Kult słowa pisanego
Jeszcze przed rozpoczęciem zajęć pojawia się pierwszy problem dzisiejszego sposobu szkolenia – ćwiczenia opisane w podręcznikach metodycznych. We wszystkich jednostkach WP realizowana jest (sygnowana przez Sztab Generalny) instrukcja opisująca jak wszystkie strzelania powinny wyglądać, nosząca tytuł „Program strzelań z broni strzeleckiej” (PSBS). Ostatnie wydanie tej broszury pochodzi z roku 2005, z niewielkim uzupełnieniem w dwa lata później, ale większość opisanych tam strzelań nie zmieniła się zasadniczo od lat kilkudziesięciu. Podług niej pisane są konspekty zajęć strzeleckich i karty pracy instruktora, według których należy prowadzić zajęcia. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby PSBS opisywał inne ćwiczenia, niż rozpoczynane rytualnie od biegu z linii wyjściowej (LW) do linii otwarcia ognia (LOO). Brakuje w nim całkowicie strzelań z wymianą magazynka, sytuacji awaryjnych, usuwania zacięć, zmian kierunku, strzelania w różnych postawach, zza zasłon, w ruchu, w grupach, na mniejszych dystansach, w realnych sytuacjach taktycznych. Pewną szansę w tej dziedzinie daje możliwość prowadzania strzelań wg konspektów miejscowych tworzonych w jednostce (zgodnie z „Metodyką szkolenia ogniowego” oraz „Metodyką szkolenia strzeleckiego”) i zatwierdzanych przez dowódcę batalionu lub tworzenie strzelań w razie przygotowania do misji, co potencjalnie pozwala na przeprowadzanie dobrych zajęć. Jednak ćwiczenia opisywane w samej instrukcji strzelań – PSBS – są nieadekwatne do wymogów współczesnego pola walki.