Zagraniczny sprzęt OPL w służbie Defense Aerienne du Territoire 

Zagraniczny sprzęt OPL w służbie Defense Aerienne du Territoire 

Jędrzej Korbal

Sytuacja francuskiej obrony przeciwlotniczej w połowie lat trzydziestych była, podobnie jak jej polskiej odpowiedniczki, krytyczna. W zasobach jednostek znajdował się przede wszystkim sprzęt pochodzący z okresu I wojny światowej, który w nie odpowiadał już wymogom zbliżającej się nowej wojny. Uchwalony w 1935 roku program przewidywał w pierwszej kolejności modernizację uzbrojenia tylko części jednostek, polegającą przede wszystkim na wymianie luf na dłuższe (tube mle 28) oraz zastosowaniu nowych odbiorników działowych mle 34. Przyjęto również wyposażenie wybranych dywizjonów w sprzęt nowego typu, m.in. przyczepkowe armaty mle 33 kalibru 75 mm. Na tym etapie trudno jest określić dokładną skalę przedsięwzięcia, ponieważ podstawą funkcjonowania francuskiej obrony przeciwlotniczej, czyli Defense Contre Avions (DCA), było siedem pułków artylerii przeciwlotniczej, tzw. RADCA (Régiment d'Artillerie de Défense Contre Avion). W skład każdego z nich wchodziło kilka tzw. grupes, będących w bardzo dużym przybliżeniu odpowiednikiem polskiego dywizjonu artylerii przeciwlotniczej, jednak przy nierównomiernej liczbie baterii – od dwóch do pięciu. Francuski historyk wojskowości Stephane Ferrard podaje w sposób ogólny, że plan z 1935 roku obejmował łącznie 13 groupes.

Faktyczną poprawę i bardziej wymierny liczbowo zamiar dało się odczuć w kolejnym roku, kiedy uchwalono środki na zakup 356 nowoczesnych armat mle 32 kalibru 75 mm (89 baterii). Ulepszeniu ulec miało ponadto 400 armat 75 mm starego typu oraz 124 półstałe armaty kalibru 105 mm. Prawdziwym przełomem był jednak program rozbudowy i modernizacji przyjęty w roku 1938. Do wojska miało trafić 5000 armat kalibru 25 mm, 216 armat 75 mm i aż 480 ciężkich dział 90 mm, które dotychczas wykorzystywała tylko Marine National. Jego ramy wyraźnie wykraczały jednak poza możliwości wytwórcze targanego strajkami i nacjonalizacją przemysłu i to zarówno pod względem produkcji dział, jak i zapewnienia odpowiedniej ilości amunicji. Dla Rzeczpospolitej, która w latach 1936–1938 czyniła aktywne starania o zakup 220 armat przeciwlotniczych kalibru 75 mm (50 baterii + zapas amunicji), a później dział ciężkich nagłe przyspieszenie i przyrost zamówień ze strony armii francuskiej stały się szybko złym prognostykiem w i tak trudnych negocjacjach z Paryżem.

Pełna wersja artykułu w magazynie TW Historia numer specjalny 3/2021

Wróć

Koszyk
Facebook
Tweety uytkownika @NTWojskowa Twitter