Zatopienie niszczyciela Akikaze
Michał Kopacz
„Zauważyłem okręt podwodny. Interweniuję!”
Zatopienie niszczyciela Akikaze
29 grudnia ub.r. podpisanie kontraktów zakończyło wyścig dwóch konkurencyjnych zespołów – Lockheed Martina i General Dynamics. Każdy z nich opracował jednostkę pretendującą do zespoły, choć przedstawiły diametralnie odmienne konstrukcje, otrzymały zamówienia na dziesięć jednostek seryjnych każdy.

Niszczyciel Akikaze należał do serii jednostek typu Minekaze budowanych na początku lat 20. według projektu podstawowego F-41, będących powiększoną wersją poprzedniego typu Momi (opierającego się z kolei na charakterystycznych cechach pierwszowojennych niemieckich Grosse Torpedoboote). Konstruktorom przyświecał cel zwiększenia prędkości, siły ognia oraz dzielności morskiej. Efektem ich pracy były, duże jak na tamte czasy, niszczyciele mające wyporność standardową 1215 ts i normalną 1345 ts, rozwijające przy tym zawrotną prędkość 39 w. Silne uzbrojenie artyleryjskie i torpedowe składało się z czterech armat kal. 12 cm o długości lufy 45 kalibrów (3 Nen Shiki), zamontowanych na podstawach typu „G” (umożliwiały one podniesienie armat do kąta 33° i były osłonięte półmaskami przeciwodłamkowymi) oraz trzech podwójnych wyrzutni torped kal. 53,3 cm (6 Nen Shiki). Wszystkie działa artylerii głównej były posadowione wysoko nad wodą, zaś całe ww. uzbrojenie zamontowano wyłącznie w płaszczyźnie symetrii wzdłużnej kadłuba. Dodatkowo okręty mogły zabierać 16 min morskich typu 1. Cechą charakterystyczną tych jednostek był wysoki krótki pokład dziobówki ze stanowiskiem armaty nr 1 oraz odsunięta w kierunku rufy nadbudówka pomostu dowodzenia, przed którą zamontowano jedną z podwójnych wyrzutni torpedowych. Pierwsze dwa niszczyciele typu Minekaze powstały w ramach programu rozbudowy floty z 1917 roku. W 1918 roku autoryzowano pięć jednostek, w 1919 kolejnych pięć, w tym Akikaze, zaś serię kończyła nieco ulepszona trójka z programu 1920 roku. Okręt budowano w stoczni prywatnej Mitsubishi w Nagasaki. W połowie grudnia 1920 roku zwodowano gotowy kadłub. Prace wyposażeniowe trwały do kwietnia następnego roku, kiedy to oddano okręt do służby. Wchodzące do linii niszczyciele typu Minekaze (w sumie 15 jednostek) były silne i nowoczesne – do końca lat 20. stanowiły rdzeń sił lekkich Japońskiej Cesarskiej Marynarki Wojennej. Jednak w momencie pojawienia się pierwszych dużych niszczycieli specjalnego typu Fubuki, szybko zostały przeklasyfikowane na okręty drugiej kategorii. Pod koniec lat 30. jednostki typu Minekaze przebudowywano na okręty specjalnego przeznaczenia: patrolowce, transportowce, szkolne i ćwiczebne, czy nawet ruchome cele dla lotnictwa. Tuż przed wybuchem wojny większość z nich przystosowano do pełnienia funkcji okrętów eskortowych. Kosztem ograniczenia mocy maszyn (z uwagi na likwidację dwóch z czterech kotłów) i prędkości maksymalnej zwiększono zasięg. Zdjęto dwie armaty artylerii głównej, dwie podwójne wyrzutnie torpedowe oraz tory minowe, instalując w zamian działka przeciwlotnicze kal. 25 mm (w 1944 roku było to typowo 4 x II i 4 x I). Do walki z okrętami podwodnymi miały służyć dwa miotacze bomb głębinowych i dwie zrzutnie (łącznie zabierano 36 bomb), sonar typu 93 oraz nowa instalacja hydrofonów.
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 2-3/2011