Zintegrowany system obrony powietrznej – wydanie izraelskie

Marcin Niedbała
Silna obrona przeciwlotnicza jest fundamentem funkcjonowania sprawnego systemu obrony państwa. Zapewnia przeżywalność określonej infrastrukturze krytycznej, pozwala na osłonę wojsk własnych, uniemożliwia przeciwnikowi bezkarne działanie w przestrzeni powietrznej kraju. To są tylko niektóre z oczywistych konsekwencji budowy systemu obrony powietrznej (OP). Należy jednak zwrócić uwagę, że taki system musi być dostosowany do lokalnych uwarunkowań i potencjalnych zagrożeń, z którymi musi się mierzyć. Ponadto często zapomina się o tym, że jakość narodowego systemu OP uzależniona jest też od sprawnie współdziałających ze sobą indywidualnych systemy obronnych.
Należy również zauważyć, że ostatnie ponad 20 lat przyniosło kolejne wyzwania dla systemów OP. Stawia się przed nimi nowe zadania wymagające zwalczania pocisków balistycznych różnych klas, nisko lecących pocisków manewrujących, bezzałogowców różnych rozmiarów czy amunicji artyleryjskiej. Kolejnym zagrożeniem jest zwiększająca się liczba środków napadu powietrznego o ograniczonych polach fizycznych (technologia stealth). Tak szerokie spektrum zagrożeń wymaga równie szerokiego wachlarza środków przeciwdziałania. Oczywiście nie każdy kraj stać na zapewnienie samodzielnej ochrony we wszystkich tych aspektach, niemniej powinno się dążyć do zmaksymalizowania możliwości krajowego systemu OP.
Zasadnicze części składowe
Najniższym piętrem są amerykańskie systemy rakietowe MIM-23B Improved Hawk zapewniające osłonę na odległość nieprzekraczającą 40-50 km oraz na pułapie do około 20 km. Są to systemy przestarzałe, o naprowadzaniu półaktywnym radarowym, które nie przystają do wymagań współczesnego pola walki. W najbliższym czasie będą wymieniane na nowocześniejsze systemy OPL. Ciężko zweryfikować w chwili obecnej liczbę operacyjnych zestawów Improved Hawk, aczkolwiek według niektórych źródeł Izrael może dysponować nawet 17 bateriami znajdującymi się ciągle w służbie.
Kolejnym, tym razem nowoczesnym elementem niskiego szczebla izraelskiej OPL jest dobrze znana Czytelnikom Żelazna Kopuła, czyli system Iron Dome. Jest to podstawowe narzędzie zabezpieczające obecnie obszary miejskie przed atakami artylerii rakietowej czy lufowej. Oczywiście „Kopuła” ma możliwość zwalczania również konwencjonalnych zagrożeń powietrznych takich jak samoloty czy śmigłowce. Operacyjnych wykorzystywanych jest co najmniej 10 baterii, a ich docelowa liczba może przekroczyć 15.
Szczebel wyżej znajdują się izraelskie jednostki ogniowe systemu Patriot. Zapewniają one obronę na znacznie większych dystansach przed celami aerodynamicznymi, a ponadto stanowią w chwili obecnej najniższą warstwę ochrony przed pociskami balistycznymi krótkiego zasięgu. Najnowocześniejszym systemem OP średniego zasięgu, który będzie zastępował izraelskie zestawy Patriot oraz część Improved Hawk, jest David’s Sling. Proca Dawida będzie dopiero wcielana do służby, a obecnie przechodzi dalsze testy przed rozpoczęciem produkcji seryjnej.
Najwyższym szczeblem izraelskich systemów przeciwrakietowych jest z kolei system Arrow. Zapewnia on obronę przed pociskami balistycznymi MRBM zarówno w atmosferze (Arrow 2), jak i poza nią (Arrow 3). Ponadto jego potężne radiolokatory dalekiego zasięgu stanowią istotne źródło informacji dla całego izraelskiego systemu OP. W pierwszym kwartale 2017 roku Izraelczycy posiadali trzy operacyjne baterie systemu Arrow 2/3.
W tym wyliczeniu pominąłem jednostki przeznaczone do bezpośredniej osłony izraelskich wojsk lądowych, ponieważ celem artykułu jest skupienie się nad szerokim zagadnieniem stacjonarnej OP Izraela, która ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa tego kraju. Kolejnym nieporuszonym przeze mnie tematem są izraelskie morskie systemy OPL, które również przechodzą okres dynamicznego rozwoju.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 4/2017