Zmiany organizacyjne w SZ RP
Jarosław Ciślak
Zmiany organizacyjne w SZ RP
w roku 2010 i plany na następne lata
Budowa europejskiego społeczeństwa obywatelskiego w Polsce przebiega bardzo powoli, a szczególnie trudno idzie nam to w dziedzinie szeroko pojętego bezpieczeństwa narodowego. Resort Obrony Narodowej bardzo niechętnie przekazuje informacje dotyczące planowanych zmian struktury organizacyjnej, zadań, stanu uzbrojenia Sił Zbrojnych RP. Praktycznie całkowitym embargiem objęte są informacje dotyczące planów i zamierzeń organizacyjnych oraz dyslokacyjnych. Tak jak w poprzednim artykule na ten temat (patrz NTW 6/2010) trudno jest wyegzekwować od Ministerstwa Obrony Narodowej rzetelne informacje na temat przyszłości Sił Zbrojnych RP. Dowódcy poszczególnych szczebli nie chcą zezwalać na upublicznianie takich planów, a Sztab Generalny WP strzeże ich jak największych tajemnic. Trudno to zrozumieć, szczególnie w ostatnich miesiącach, gdy w wielu państwach NATO podano do publicznej wiadomości plany dotyczące redukcji lub zmian w poszczególnych armiach. Informacje te zawierają szczegółowe dane i terminy dotyczące wycofania z eksploatacji poszczególnych typów uzbrojenia, planów wprowadzania nowych (lub informacje o redukcji ilościowej zamówionego sprzętu), a co za tym idzie terminy i lokalizacje jednostek wojskowych i garnizonów, które zostaną zlikwidowane lub powiększone (np. w celu komasacji liczby uzbrojenia tego samego typu w jednym miejscu).

Tymczasem w Polsce obywatele nie mają szansy, aby poznać przemyślenia MON i Sztabu Generalnego WP dotyczące przyszłości SZ RP. Kilka lat temu w MON opracowano Strategiczny Przegląd Obronny – jego końcowy raport do dzisiaj jest niejawny. Społeczeństwo miało być poinformowane o jego wnioskach w postaci jawnego streszczenia tzw. Białej księgi. Niestety, nie zrobiono tego i nikt nie czuje się w obowiązku wytłumaczyć dlaczego. Wiadomo tylko, że wnioski z SPO zostały odstawione „na półkę”. Obecnie prowadzony jest w MON drugi Strategiczny Przegląd Obronny, a prezydent RP i jego Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zainicjowało swój Strategiczny Przegląd Bezpieczeństwa Narodowego. Jakie będą ich wnioski, czy je poznamy i czy zostaną wcielone w życie – trudno przewidzieć. Podobnie trudno wypowiedzieć się na temat prac Departamentu Transformacji MON. Publiczne wypowiedzi jego przedstawicieli i udostępnione dokumenty są bardzo ogólne. Opublikowana na stronie internetowej departamentu „Wizja SZ RP 2030” jest tak mało precyzyjna, że tytuł „wizja” jest bardzo adekwatny. W związku z brakiem oficjalnych i kompleksowych informacji dotyczących przyszłości SZ RP spróbujmy, opierając się na wiedzy cząstkowej, prześledzić i przeanalizować zmiany organizacyjne, które zostały zrealizowane w 2010 roku i najbliższe zamierzenia z nich wynikające, które można przewidzieć.
System dowodzenia
Do znudzenia w przypadku współczesnego Wojska Polskiego powtarzane jest hasło: „dużo wodzów, mało Indian”. Niestety, w tej dziedzinie nic się nie zmienia. Zacznijmy od cofnięcie się do historii. W okresie przynależności Polski do Układu Warszawskiego w czasie pokoju, obok instytucji centralnych MON (IC MON), funkcjonowały Wojska Lądowe (WL) składające się z trzech okręgów wojskowych (OW), Wojska Lotnicze, Wojska Obrony Powietrznej Kraju (WOPK) i Marynarka Wojenna (MW). Na czas wojny WP wystawiało front (jego dowództwo powstawało na bazie Głównego Zarządu Szkolenia Bojowego WP) i podległe mu trzy armie (formowane na bazie OW) oraz Armię Lotniczą (powstającą z Wojsk Lotniczych). Całe WOPK i MW na czas wojny wchodziły w skład – odpowiednio – Zjednoczonego Systemu Obrony Powietrznej UW i Zjednoczonej Floty Bałtyckiej. Pozostałe siły (zaczynając od IC MON, poprzez siły obrony terytorialnej i obrony wewnętrznej, a kończąc na szkolnictwie, instytucjach badawczych czy organach terenowej administracji wojskowej) tworzyły system obrony terytorium kraju. Na początku lat 80. ubiegłego wieku Armię Lotniczą zastąpiły Wojska Lotnicze Frontu, a 4. Armię (tworzoną przez najsłabszy Warszawski OW) przeformowano w 3. Korpus Zmechanizowany (KZ).
Wraz z likwidacją UW Polska odziedziczyła powyższe struktury na czas pokoju i wojny. W następnych latach trwały ciągłe zmiany w liczbie i przeznaczeniu poszczególnych dowództw czasu pokoju. Najpierw połączono WOPK z Wojskami Lotniczymi w jeden rodzaj sił zbrojnych – Wojska Lotnicze i Obrony Powietrznej, które w 2004 roku zmieniły nazwę na Siły Powietrzne (SP). Na początku 1993 r. sformowano czwarty, Krakowski OW. Dopiero w 1997 roku zorganizowano Dowództwo WL, któremu podporządkowano m.in. wszystkie OW. Struktura WL z czterema OW przetrwała do początku 1999 roku, gdy dwa z nich (Warszawski i Krakowski) rozformowano. Pozostawiono dwa OW (Pomorski i Śląski) i dodatkowo sformowano w Krakowie Korpus Powietrzno-Zmechanizowany (KP-Z) o strukturze brygadowej (podobnej do Krakowskiego OW). Pod koniec 2001 roku sformowano Dowództwa 1. KZ w Bydgoszczy i 2. KZ w Krakowie oraz podporządkowano im większość jednostek bojowych WL (dywizje, brygady i pułki). Równocześnie rozformowano Dowództwo KPZ. Równoległe istnienie dwóch OW i dwóch KZ nie trwało długo. Z dniem 1 kwietnia 2004 r. jednostki podporządkowane obu KZ zostały przekazane w podporządkowanie Dowództwa WL, a z końcem 2004 roku Dowództwo 1. KZ zostało rozformowane. W połowie 2007 roku oba OW zostały przekazane do nowo powstałego Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych (IWspSZ). W ten sposób obecnie WL składają się z szeregu jednostek bezpośrednio podporządkowanych Dowództwu WL. Cztery dowództwa dywizji mają podporządkowane jednostki (brygady, pułki, bataliony), a Dowództwo 2. KZ tylko 5. batalion dowodzenia. Nie ma żadnych oficjalnych informacji na temat zadań 2. KZ. Nie jest on korpusem NATO-wskim. Można tylko przypuszczać, iż przewidywany jest on jako wyższy związek operacyjno-taktyczny do dowodzenia wojskami w czasie wojny poza strukturami NATO. Można szacować, że służy w nim blisko 200 żołnierzy. Kiedyś mówiono o przekształceniu Dowództwa 2. KZ w Centrum Operacji Lądowych (COL) na wzór Centrum Operacji Powietrznych (COP) i Centrum Operacji Morskich (COM), ale obecnie koncepcja ta nie jest już aktualna.
Pełna wersja artykułu w magazynie NTW 2/2011