Adam Woźniczka
Zmiany w polskiej flocie handlowej
w 2011 roku
Zakres zmian, jakim co roku podlega stan posiadania polskich morowy w historii polskiej floty handlowej. armatorów, od kilku lat pozostaje na podobnym poziomie. Nie inaczej było w roku ubiegłym, jednak można zauważyć istotną różnicę w strukturze transakcji – znacznie więcej statków trafiło na złom, znikome były także zakupy tonażu z drugiej ręki, spadła też aktywność mniejszych, prywatnych armatorów. Dodatkowo, bazując głównie na tradycji, ujmujemy tu także EuroAfrikę, która w 2010 r. oficjalnie została zarejestrowana na Cyprze i de facto jest już armatorem cypryjskim (choć trzeba pamiętać, że jej właścicielami są Polacy: Hanna i Andrzej Hassowie).

Stosunkowo małe, w porównaniu do zapowiedzi, zmiany zaszły we flocie naszego największego armatora – szczecińskiej Polskiej Żeglugi Morskiej (PŻM), choć pod koniec 2011 pojawiły się sugestie ich intensyfikacji w roku bieżącym. Dwa wydarzenia wydają się być szczególnie istotne z punktu widzenia historii polskiej floty handlowej – sprzedaż Pomeranii i wprowadzenie do eksploatacji kontenerowca Port Gdynia. Pomerania to pierwszy morski prom pasażersko-samochodowy zbudowany w polskiej stoczni, na dodatek dla krajowego armatora i przez wiele lat nieformalna jednostka flagowa naszej floty promowej. W historii tego statku splatają się dzieje Polskich Linii Oceanicznych (zbudowano go na ich zamówienie), PŻM (przez pewien czas była właścicielem promu) i Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, którą powołano do życia m.in. z myślą o eksploatacji serii promów, zapoczątkowanej przez Pomeranię i która, poza krótkim epizodem, była jedynym jego armatorem. Port Gdynia to z kolei rzadki obecnie przykład statku zbudowanego przez polską stocznię, dla krajowego armatora (choć nie tak rzadki, jak sugerują to media – poprzednio taka sytuacja zdarzyła się w 2009 r.). Jednocześnie jest to największy kontenerowiec komorowy w dotychczasowej historii naszej floty handlowej, która nie miała nigdy „szczęścia” do jednostek tej klasy. Nasze zestawienie obejmuje 14 statków, które polską flotę handlową w minionym roku opuściły oraz 10 nabytków. Należy jednak pamiętać, że liczby te nie muszą być wartościami ostatecznymi, gdyż stosunkowo spora część jednostek zmienia właściciela na przełomie lat, stąd możliwe różnice przy porównywaniu podobnych kompilacji. Tak jest i obecnie, gdzie Olzę Baltrampu, która weszła do eksploatacji zimą 2011, umieściliśmy jeszcze w ubiegłorocznym zestawieniu, ponieważ jej zakup nastąpił w grudniu 2010. Podobna sytuacja jest z Ziemią Suwalską, którą w grudniu 2011 sprzedano na złom, ale w ostatnich dniach roku znajdowała się jeszcze na Atlantyku, dopiero kierując się do stoczni złomowej. Trzeba też pamiętać o zbiornikowcu Wigry, który umknął naszej uwadze przy tworzeniu poprzedniego zestawienia i znalazł się dopiero w obecnym. Tradycyjnie wzięliśmy pod uwagę wszystkich armatorów, którzy działają w Polsce i tu są zarejestrowane ich główne podmioty (spółki-matki). Oczywiście, w dzisiejszej rzeczywistości większość z nich realizuje prawa własności do statków przez spółki-córki zarejestrowane w krajach bandery. Dodatkowo, bazując głównie na tradycji, ujmujemy tu także EuroAfrikę, która w 2010 r. oficjalnie została zarejestrowana na Cyprze i de facto jest już armatorem cypryjskim.
Pełna wersja artykułu w magazynie MSiO 3/2012